Wszystko o zachowku

By | 20 września 2014

zachowek

Zacho­wek jest wyra­zem zabez­pie­cze­nia mająt­ko­we­go naj­bliż­szych człon­ków rodzi­ny zmar­łe­go. Jest rosz­cze­niem o zapła­tę przez spad­ko­bier­ców testa­men­to­wych okre­ślo­nej sumy pie­nięż­nej na rzecz osób upraw­nio­nych. 

Każ­dy z nas może dowol­nie zade­cy­do­wać, co ma się stać z jego mająt­kiem po śmier­ci. Swo­bo­da testo­wa­nia jed­nak nie może pocią­gać za sobą nie­bez­pie­czeń­stwa, że naru­szo­ne zosta­ną inte­re­sy osób naj­bliż­szych spad­ko­daw­cy. Pod­sta­wą dzie­dzi­cze­nia jest bowiem zabez­pie­cze­nie osób z naj­bliż­szej rodzi­ny. Słu­ży temu insty­tu­cja zachow­ku. Usta­wo­daw­ca dostrze­ga, że mają­tek spad­ko­wy powstał wysił­kiem całej rodzi­ny lub wspól­nym wyrze­cze­niom. Zacho­wek ma na celu ochro­nę inte­re­sów osób naj­bliż­szych i zapew­nie­nie okre­ślo­ne­go udzia­łu w masie spad­ko­wej. Umoż­li­wie­nie cał­ko­wi­cie dowol­ne­go roz­po­rzą­dze­nia testa­men­to­we­go na rzecz osób obcych mogło by być bowiem wyso­ce krzyw­dzą­ce dla naj­bliż­szych.

Jak napi­sa­łem we wstę­pie, zacho­wek jest rosz­cze­niem o zapła­tę przez spad­ko­bier­ców testa­men­to­wych okre­ślo­nej sumy pie­nięż­nej  na rzecz osób upraw­nio­nych. Rosz­cze­nie to powsta­je z chwi­lą śmier­ci spad­ko­daw­cy i nale­ży do dłu­gów spad­ko­wych. Daje to upraw­nio­nym nie­co więk­szą ochro­nę, ponie­waż przez wła­sną nie­uwa­gę nie muszą odpo­wia­dać za dłu­gi spad­ko­daw­cy. Spad­ko­bier­ca wska­za­ny w testa­men­cie lub dzie­dzi­czą­cy z mocy usta­wy w wypad­ku bra­ku testa­men­tu, o ile nie odrzu­ci spad­ku lub nie przyj­mie go z dobro­dziej­stwem inwen­ta­rza, po upły­nię­ciu 6 mie­się­cy od dnia dowie­dze­nia się o tytu­le swo­je­go powo­ła­nia, nie czy­niąc nic auto­ma­tycz­nie przyj­mu­je spa­dek w cało­ści. Zacho­wek jest rosz­cze­niem o zapła­tę i może być docho­dzo­ny jedy­nie poprzez dzia­ła­nie upraw­nio­ne­go. Upraw­nio­ny do zachow­ku nie może żądać wyda­nia mu okre­ślo­nych rze­czy, jakie spad­ko­daw­ca prze­ka­zał w testa­men­cie (np. domu). Zacho­wek jest zawsze należ­ny jedy­nie w for­mie pie­nięż­nej.

Kto powinien otrzymać zachowek

Upraw­nie­nie do zachow­ku wywo­dzo­ne jest z bli­skiej wię­zi rodzin­nej mię­dzy spad­ko­daw­cą a upraw­nio­nym. Zacho­wek powi­nien otrzy­mać zstęp­ny (dziec­ko lub wnu­ki i pra­wnu­ki), mał­żo­nek i rodzi­ce spad­ko­daw­cy i ile byli by powo­ła­ni do spad­ku z usta­wy. Ale nie wszy­scy mają pra­wo do zachow­ku jed­no­cze­śnie. W pierw­szej kolej­no­ści upraw­nio­ne są dzie­ci i mał­żo­nek spad­ko­daw­cy. Gdy­by któ­re­kol­wiek jego dziec­ko zmar­ło przed spad­ko­daw­cą to upraw­nie­nie tego dziec­ka prze­cho­dzi na jego dzie­ci. Rodzi­ce spad­ko­daw­cy są upraw­nie­ni do zachow­ku tyl­ko wte­dy gdy spad­ko­daw­ca nie miał dzie­ci. W takim wypad­ku są oni upraw­nie­ni wraz z mał­żon­kiem spad­ko­daw­cy, lub w razie jego bra­ku, samo­dziel­nie.

Zacho­wek może tak­że otrzy­mać spad­ko­bier­ca powo­ła­ny do spad­ku w testa­men­cie. Takie upraw­nie­nie przy­słu­gu­je wte­dy, gdy wiel­kość należ­ne­go zachow­ku jest więk­sza niż zapi­sa­ny w testa­men­cie udział w spad­ku. Mówi się wte­dy o tzw. uzu­peł­nie­niu zachow­ku. Dzia­ła to dokład­nie tak samo jak upraw­nie­nie do zachow­ku. To bar­dzo czę­sto zapo­mi­na­ne upraw­nie­nie. Ma ono na celu zabez­pie­cze­nie przed mini­ma­li­zu­ją­cy­mi roz­po­rzą­dze­nia­mi testa­men­to­wy­mi lub czy­nio­ny­mi dla pozo­ru. Na przy­kład wte­dy gdy nie­mal cały spa­dek ma przy­paść oso­bie obcej, a człon­kom rodzi­ny prze­pi­su­je się nie­wiel­kie udzia­ły.

Kto nie otrzyma zachowku

Upraw­nie­nie do zachow­ku nie przy­słu­gu­je w przy­pad­kach wska­za­nych w kodek­sie cywil­nym. Cho­dzi o:

  • oso­by, któ­re zosta­ły uzna­ne za nie­god­ne, zrze­kły się dzie­dzi­cze­nia albo odrzu­ci­ły spa­dek przy­pa­da­ją­cy im z mocy usta­wy;
  • mał­żon­ka prze­ciw któ­re­mu spad­ko­daw­ca wystą­pił do sądu o orze­cze­nie roz­wo­du lub sepa­ra­cji z jego winy, a żąda­nie to jest uza­sad­nio­ne;
  • oso­by wydzie­dzi­czo­ne przez spad­ko­daw­cę.

Czy­taj wię­cej na temat wydzie­dzi­cze­nia

W miej­sce wydzie­dzi­czo­nych lub uzna­nych za nie­god­nych upraw­nie­nie do zachow­ku prze­cho­dzi z mocy usta­wy na ich dzie­ci. Nie ma takie­go auto­ma­ty­zmu w wypad­ku odrzu­ce­nia przez upraw­nio­ne­go spad­ku.

Kto powinien pokryć zachowek

Zobo­wią­za­ny­mi do wypła­ty zachow­ku są w pierw­szej kolej­no­ści spad­ko­bier­cy powo­ła­ni w testa­men­cie do dzie­dzi­cze­nia. Oczy­wi­ście pod warun­kiem, że spa­dek przy­ję­li wprost lub z dobro­dziej­stwem inwen­ta­rza. W dru­giej kolej­no­ści odpo­wia­da­ją oso­by na rzecz któ­rych spad­ko­daw­ca uczy­nił zapi­sy win­dy­ka­cyj­ne. W trze­ciej kolej­no­ści za wypła­tę zachow­ku odpo­wie­dzial­ni są obda­ro­wa­ni, któ­rzy otrzy­ma­li daro­wi­zny od spad­ko­daw­cy za jego życia.

Każ­da z tych grup osób jest odpo­wie­dzial­na o ile wcze­śniej wymie­nio­na wzbo­ga­ci­ła się w mniej­szym stop­niu niż wyno­si zobo­wią­za­nie z tytu­łu zachow­ku. To zna­czy, że oso­ba któ­ra otrzy­ma­ła zapis win­dy­ka­cyj­ny będzie zobo­wią­za­na do wypła­ty zachow­ku tyl­ko wte­dy, gdy oso­by powo­ła­ne do dzie­dzi­cze­nia otrzy­ma­ły mniej­szy spa­dek niż wyno­si wiel­kość zachow­ku. Ana­lo­gicz­nie odpo­wia­da­ją oso­by obda­ro­wa­ne. Dodat­ko­wo oso­by obda­ro­wa­ne mogą zwol­nić się z zapła­ty zachow­ku prze­ka­zu­jąc upraw­nio­ne­mu przed­miot daro­wi­zny. Co cie­ka­we w pierw­szej kolej­no­ści zobo­wią­za­ne są oso­by, któ­re daro­wi­znę otrzy­ma­ły póź­niej.

Ile wynosi zachowek

Czas poroz­ma­wiać o pie­nią­dzach. Ile wła­ści­wie wyno­si zacho­wek?

Upraw­nio­ny do zachow­ku może wystą­pić do wyżej wska­za­nych osób o zapła­tę sumy pie­nię­dzy o okre­ślo­nej war­to­ści sta­no­wią­cej uła­mek czy­stej war­to­ści spad­ku. Ozna­cza to, że od war­to­ści akty­wów będą­cych w masie spad­ko­wej (rucho­mo­ści, nie­ru­cho­mo­ści, pie­nię­dzy, praw itp.) odli­cza się war­tość zobo­wią­zań spad­ko­daw­cy (dłu­gi, zobo­wią­za­nia, kosz­ty pogrze­bu). W ten spo­sób obli­cza­my czy­stą war­tość spad­ku. Następ­nie doli­cza się do tego war­tość daro­wizn poczy­nio­nych przez spad­ko­daw­cę z wyłą­cze­niem:

  • daro­wizn zwy­cza­jo­wo przy­ję­tych w danych sto­sun­kach, np. pre­zen­tów imie­ni­no­wych lub z oka­zji innych waż­nych uro­czy­sto­ści rodzin­nych;
  • daro­wizn na rzecz osób trze­cich poczy­nio­nych na ponad 10 lat przed śmier­cią spad­ko­daw­cy.

Są też wyłą­cze­nia skie­ro­wa­ne do okre­ślo­ne­go krę­gu osób dla któ­rych obli­cza­ny jest zacho­wek. I tak: jeże­li zacho­wek obli­cza­ny jest dla zstęp­ne­go, do war­to­ści od któ­rej obli­cza się zacho­wek nie doli­cza się daro­wizn doko­na­nych gdy spad­ko­daw­ca nie miał jesz­cze zstęp­nych chy­ba, że uczy­nio­no je na mniej niż 300 dni przed uro­dze­niem się zstęp­ne­go, gdy zaś cho­dzi o mał­żon­ka, to nie doli­cza się daro­wizn doko­na­nych przed zawar­ciem mał­żeń­stwa.

War­tość pod­sta­wy zachow­ku usta­la się wg. war­to­ści z dnia orze­ka­nia o rosz­cze­niach do zachow­ku, a więc nie z dnia śmier­ci spad­ko­daw­cy. War­tość poczy­nio­nych daro­wizn (np. nie­ru­cho­mo­ści) też doli­cza się do pod­sta­wy obli­cze­nia zachow­ku wg. war­to­ści na dzień orze­ka­nia. Jed­nak doko­nu­jąc wyce­ny oce­nia się stan jaki przed­miot daro­wi­zny miał w momen­cie jej poczy­nie­nia. Zatem, jeże­li przed­mio­tem daro­wi­zny była nie­ru­cho­mość do remon­tu, to wyce­ny doko­nu­je się poprzez przy­ję­cie nie­ru­cho­mo­ści do remon­tu, nie­za­leż­nie od tego czy obda­ro­wa­ny w mię­dzy cza­sie ją wyre­mon­to­wał czy jej stan w jesz­cze więk­szym stop­niu pogor­szył.

Po usta­le­niu wła­ści­wej war­to­ści od któ­rej obli­cza się zacho­wek przy­stę­pu­je się do obli­cze­nia należ­nej kwo­ty. Upraw­nie­ni zstęp­ni mało­let­ni lub wszy­scy trwa­le nie­zdol­ni do pra­cy są uprzy­wi­le­jo­wa­ni o mają pra­wo otrzy­mać kwo­tę pie­nięż­ną w wyso­ko­ści dwóch trze­cich udzia­łu spad­ko­we­go jaki przy­słu­gi­wał­by im z mocy dzie­dzi­cze­nia usta­wo­we­go. Pozo­sta­li upraw­nie­ni win­ni otrzy­mać kwo­tę w wyso­ko­ści war­to­ści poło­wy udzia­łu spad­ko­we­go, któ­ry należ­ny by im był z mocy usta­wy.

Wiem, że to tro­chę skom­pli­ko­wa­ne więc może mały przy­kład.

Roz­wie­dzio­ny ojciec miał trzy cór­ki, z któ­rych dwie są doro­słe, a jed­na ma 13 lat. Ojciec ten był wła­ści­cie­lem domu o war­to­ści 300.000 zł. Dla uprosz­cze­nia nie miał żad­ne­go inne­go mająt­ku i nie miał dłu­gów. W testa­men­cie powo­łał do cało­ści spad­ku tyl­ko swo­ją kon­ku­bi­nę. Dodat­ko­wo, na dwa lata przed śmier­cią, poda­ro­wał jej dział­kę z dom­kiem let­ni­sko­wym o war­to­ści 100.000 zł.  

W pierw­szej kolej­no­ści usta­la­my war­tość, od któ­rej będzie­my liczy­li zacho­wek. Wcho­dzi do niej war­tość domu, ale tak­że war­tość poczy­nio­nej daro­wi­zny na rzecz kon­ku­bi­ny. Łącz­na war­tość od któ­rej będzie­my liczy­li zacho­wek wyno­si więc 400.000 zł. Teraz przy­stę­pu­je­my do obli­cze­nia zachow­ku. Każ­da z córek, gdy­by nie było testa­men­tu, otrzy­ma­ła­by po 1/3 spad­ku. Cór­ki peł­no­let­nie powin­ny otrzy­mać sumę pie­nięż­ną w wyso­ko­ści poło­wy tego, co by dzie­dzi­czy­ły gdy­by nie było testa­men­tu. Każ­da z nich powin­na więc otrzy­mać 66.667 zł (1/3 x 1/2 x 400.000 zł). Cór­ka nie­peł­no­let­nia powin­na otrzy­mać dwie trze­cie tego co nale­ża­ło by jej się gdy­by nie było testa­men­tu czy­li 88.889 zł (1/3 x 2/3 x 400.000 zł).  

Co należy zrobić, by dostać zachowek

W pierw­szej kolej­no­ści nale­ży żądać, by oso­ba któ­ra jest zobo­wią­za­na do wypła­ce­nia zachow­ku po pro­stu to uczy­ni­ła. Nale­ży w tym celu wezwać go do zapła­ty. Jeśli zobo­wią­za­ny do zapła­ce­nia zachow­ku nie wyka­że chę­ci aby spra­wę zała­twić ugo­do­wo, nale­ży wystą­pić na dro­gę sądo­wą.

W imie­niu mało­let­nich o zapła­tę zachow­ku powin­ni wystę­po­wać opie­ku­no­wie praw­ni. Są oni wręcz do tego zobli­go­wa­ni, ponie­waż mają obo­wią­zek dzia­łać na rzecz swo­ich pod­opiecz­nych. W wypad­ku zanie­cha­nia dzia­ła­nia, po uzy­ska­niu peł­no­let­nio­ści upraw­nio­ny od opie­ku­nów może docho­dzić napra­wie­nia powsta­łej w ten spo­sób szko­dy.

Docho­dze­nie zachow­ku to spra­wa bar­dzo skom­pli­ko­wa­na dla­te­go reko­men­du­ję by sko­rzy­stać z pomo­cy praw­ni­ka. W każ­dym wypad­ku trze­ba pamię­tać, że rosz­cze­nie o zapła­tę zachow­ku przedaw­nia się z upły­wem 5 lat od dnia ogło­sze­nia testa­men­tu. Nie war­to więc zwle­kać z wystą­pie­niem do sądu z pozwem o zacho­wek. Póź­niej­sze docho­dze­nie należ­no­ści jest nie­zwy­kle trud­ne lub cał­ko­wi­cie nie­moż­li­we.

Czy można uniknąć płacenia zachowku

Odpo­wiedź na to pyta­nie jest dość kon­tro­wer­syj­na. Unik­nię­cie pła­ce­nia zachow­ku jest bar­dzo trud­ne, ale nie nie­moż­li­we.

Na pew­no nie trze­ba pła­cić zachow­ku jeże­li rosz­cze­nie już się przedaw­ni­ło. Wystar­czy przed sądem przed któ­rym toczy się postę­po­wa­nia uchy­lić się od zapła­ty z powo­du przedaw­nie­nia. Jeże­li tego nie uczy­ni­my to spra­wa będzie toczyć się nor­mal­nie, bowiem sąd nie ma obo­wiąz­ku pod­no­sić przedaw­nie­nia z urzę­du. Ba, nawet nie ma obo­wiąz­ku pouczać o takiej moż­li­wo­ści. Pod­nie­sie­nie zarzu­tu przedaw­nie­nia powo­du­je prze­gra­nie spra­wy przez upraw­nio­ne­go.

Chcąc unik­nąć pła­ce­nia zachow­ku lub docho­dząc istot­ne­go jego zmniej­sze­nia moż­na powo­łać się na zasa­dy współ­ży­cia spo­łecz­ne­go (art. 5 kodek­su cywil­ne­go). To nie­zwy­kle trud­na dro­ga, ale w okre­ślo­nych przy­pad­kach może odnieść pożą­da­ny sku­tek. Pra­wa upraw­nio­ne­go do zachow­ku słu­żą urze­czy­wist­nie­niu obo­wiąz­ków moral­nych, jakie spad­ko­daw­ca ma wzglę­dem swo­ich naj­bliż­szych. W tym kon­tek­ście nie moż­na jed­nak zapo­mi­nać, że nie mogą zostać pomi­nię­te te zacho­wa­nia upraw­nio­ne­go, któ­re wska­zu­ją na to, jak ten wywią­zy­wał się ze swych obo­wiąz­ków wzglę­dem naj­bliż­szych, ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem spad­ko­daw­cy. Aby tak się sta­ło, sytu­acja musi być napraw­dę szcze­gól­na, np. szan­sę na takie obni­że­nie mógł­by mieć pozwa­ny w sytu­acji, gdy­by odzie­dzi­czo­ne na pod­sta­wie testa­men­tu miesz­ka­nie (w któ­rym np. nie mogą­cy pod­jąć pra­cy zarob­ko­wej  pozwa­ny miesz­kał­by wraz z mało­let­ni­mi dzieć­mi) sta­no­wi­ło cały jego mają­tek i aby zapła­cić zasą­dzo­ny zacho­wek pozwa­ny musiał­by to miesz­ka­nie sprze­dać. W każ­dej spra­wie decy­du­je o tym sąd przed któ­rym toczy się postę­po­wa­nie. To od obiek­tyw­nej oce­ny sądu sytu­acji zobo­wią­za­ne­go i upraw­nio­ne­go zale­ży wynik spra­wy.

  • Anna

    Witam,mam pyta­nie doty­czą­ce dzie­dzi­cze­nia testa­men­to­we­go z przy­ro­stem. Mój Tata umarł 3 lata temu. Był powo­ła­ny jako jeden z 3 spad­ko­bier­ców do dzie­dzi­cze­nia w testa­men­cie moje­go dziad­ka. Dzia­dziuś w chwi­li śmier­ci mego taty nie był w sta­nie zmie­nić zapi­su z powo­du głe­bo­kiej demen­cji star­czej. Dzia­dziuś zmarł rok temu pozo­sta­wia­jąc po sobie testa­ment w nie­zmie­nio­nej formie,gdzie jed­nym z 3 spad­ko­bier­ców jest nie­ży­ją­cy Tata.Mam dwo­je rodzeństwa.Wujek i Cio­cia (rodzeń­stwo taty) zapi­sa­ne w testa­men­cie przy­je­li spa­dek z przy­ro­stem po moim tacie. Zwró­ci­łam się o zachowek,ale wujek stwierdził,że nam,dzieciom zmar­łe­go przed spad­ko­daw­cą spad­ko­bier­cy nie nale­ży się zachowek.Czy to prawda?Proszę o pomoc

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Bio­rąc pod uwa­gę art. 1002 i art. 991 par. 2 k.c. wujek i cio­cia nie mają racji. Sto­sow­nie do prze­pi­su art. 931 par. 2 k.c., w wypad­ku gdy­by nie było testa­men­tu, część przy­pa­da­ją­ca na Two­je­go ojca win­na tra­fić do Cie­bie (i ewen­tu­al­nie Two­je­go rodzeń­stwa o ile je masz). Z tego też wzglę­du na pod­sta­wie art. 991 par. 2 k.c. w mojej opi­nii przy­słu­gu­je Ci rosz­cze­nie o wypła­tę zachow­ku. Pro­po­nu­ję w tej spra­wie skon­sul­to­wać się z praw­ni­kiem. Radzę się pośpie­szyć i przy­po­mi­nam o dość szyb­kim przedaw­nie­niu tego rosz­cze­nia. Powo­dze­nia!

  • Mariusz Pawe­lec

    Witam , mam pyta­nie doty­cza­ce zachow­ku. W 1995 roku wysta­pi­lam do sadu o zacho­wek dla syna i spra­we wygra­lam. W dro­dze poro­zu­mie­nia dosta­lam kawa­lek zie­mi. Nie­ste­ty nie jest to nigdzie uje­te w ksie­gach wie­czy­stych. Syn juz obec­nie pel­no­let­ni chcial­by to praw­nie ure­gu­lo­wac. Pro­sze op pomoc

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Uzu­peł­nij pro­szę infor­ma­cję, czy poro­zu­mie­nie było w dro­dze ugo­dy sądo­wej czy po pro­stu doga­da­li­ście się w tej spra­wie poza sądem?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Nie­ste­ty nie uzu­peł­ni­łaś. Mimo wszyst­ko posta­ram się odpo­wie­dzieć na bazie prze­ka­za­nych infor­ma­cji.
      Mamy tu typo­wy przy­kład zanie­dba­nia zain­te­re­so­wa­ne­go. W księ­gach wie­czy­stych nic nie dzie­je się auto­ma­tycz­nie. Sąd doko­nu­je wpi­sów do ksiąg wie­czy­stych wyłącz­nie na wnio­sek.
      Jeże­li poro­zu­mie­nie było zawar­te w dro­dze ugo­dy sądo­wej to trze­ba zło­żyć do Sądu wnio­sek o wpis do księ­gi i załą­czyć wypis tej ugo­dy uzy­ska­ny w sądzie. Wte­dy nastą­pi prze­nie­sie­nie wła­sno­ści.
      Jeże­li poro­zu­mie­nie zawar­li­ście poza sądem to macie wiel­ki kło­pot. Prze­nie­sie­nie wła­sno­ści nie­ru­cho­mo­ści może być doko­na­ne wyłącz­nie w dro­dze aktu nota­rial­ne­go (art. 158 k.c.). Po zawar­ciu poro­zu­mie­nia powin­ni­ście udać się do nota­riu­sza i spo­rzą­dzić akt nota­rial­ny zobo­wią­zu­ją­cy do prze­nie­sie­nia wła­sno­ści grun­tu. Od 1995 roku minę­ło 19 lat i tutaj zaczy­na się kolej­ny kło­pot — wszel­kie rosz­cze­nia wyni­ka­ją­ce z orze­czeń sądo­wych przedaw­nia­ją się po upły­wie 10 lat. Jeże­li nic w tym okre­sie nie robi­łaś to zobo­wią­za­ny może sku­tecz­nie uchy­lić się od speł­nie­nia zobo­wią­za­nia.
      Jeże­li grunt uży­wa­li­ście przez ten czas jak wła­ści­cie­le (użyt­ko­wa­nie samo­ist­ne) to moż­na odcze­kać jesz­cze kil­ka lat (do prze­kro­cze­nia 20 lat wła­da­nia) i wystą­pić o stwier­dze­nie zasie­dze­nia.
      Suge­ru­je nie­zwłocz­ną wizy­tę u praw­ni­ka i przed­sta­wie­nie całej spra­wy. Naj­le­piej zro­bić to przed kon­tak­tem z zobo­wią­za­nym. Praw­nik będzie wie­dział jak do spra­wy podejść i jeże­li się da to ją wygra.

  • Graz­ka

    Mam miesz­ka­nie war­te oko­ło 240–250 tys.zł i chcia­ła­bym je zapi­sać na syna ale mam tez córkę,która ma dom,natomiast syn jest bez mieszkania.Moja mama gdy żyła za moją zgo­dą-uzgod­ni­ły­śmy, zapi­sa­ła cór­ce swo­je mieszkanie,które wte­dy kupi­ła je za oko­ło 11 tys.zł.po oko­ło 10 latach sprze­da­ła je za 160 tys. ale z synem się nie podzie­li­ła a nawet zapro­po­no­wa­ła mu za tę kwo­tę kupić,której nie miał.W związ­ku z tym czy mogę to miesz­ka­nie zapi­sać na nie­go i róż­ni­cę (240 tys.-160,ys.=80 tys.) np.80 tys.zobowiązać syna by cór­ce np. w ratach zwrócił.Nie chcę żad­ne z dzie­ci skrzyw­dzić. Co mogę zro­bić by było spra­wie­dli­wie.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Prze­czy­taj wpis na temat przy­go­to­wa­nia testa­men­tu — http://skarbonamamony.pl/jak-napisac-testament.html . Możesz powo­łać do 2/3 spad­ku syna, a do 1/3 cór­kę. Wte­dy oni już na pew­no się doga­da­ją. Cór­ka powin­na otrzy­mać mniej wię­cej te 80 tyś. Dru­gie roz­wią­za­nie to powo­ła­nie do spad­ku w testa­men­cie tyl­ko syna, a cór­kę pomi­nąć w testa­men­cie. W takim wypad­ku syn będzie zobo­wią­za­ny do zapła­ty tytu­łem zachow­ku 1/4 war­to­ści miesz­ka­nia, czy­li oko­ło 60 tyś. zło­tych.

  • Piotr

    Pro­szę o wyja­śnie­nie. Gdy­bym chciał zapi­sać w testa­men­cie cały swój mają­tek obcej oso­bie np. 100 tys.zł, o jaką kwo­tę zachow­ku mogła­by się od tej oso­by doma­gać moja jedy­na sio­stra, w przy­pad­ku gdy nie mam żony ani dzie­ci? Jak sytu­acja by wyglą­da­ła gdy­by żyli moi obo­je rodzi­ce — o jaką kwo­tę zachow­ku mogli­by się ubie­gać i czy wte­dy jed­no­cze­śnie nale­ży się też zacho­wek mojej sio­strze? Z góry dzię­ku­ję za wyja­śnie­nie, pozdra­wiam, Piotr.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Two­ja sio­stra nie jest upraw­nio­na do otrzy­ma­nia zachow­ku. Krąg osób upraw­nio­nych jest ogra­ni­czo­ny do zstęp­nych (dziec­ko lub wnu­ki i pra­wnuki), mał­żo­nka i rodzi­ców o ile byli by powo­łani do spad­ku z usta­wy.
      Gdy­by rodzi­ce żyli, to przy bra­ku Two­ich dzie­ci, dal­szych zstęp­nych (wnu­ków i pra­wnu­ków) i mał­żon­ki, byli by upraw­nie­ni do kwo­ty 25 tys. zło­tych dla każ­de­go z rodzi­ców. Wyni­ka to z tego, że jeże­li mają­tek wyno­sił 100 tys. zł, to bez testa­men­tu każ­dy z nich otrzy­mał­by poło­wę Two­je­go mająt­ku (podzie­li­li by się nim po poło­wie). Jeże­li był testa­ment, a oni w nim nie zosta­li wymie­nie­ni, to nale­ży im się kwo­ta w gotów­ce w wyso­ko­ści poło­wy tego co by dosta­li dzie­dzi­cząc nor­mal­nie. Oczy­wi­ście zało­że­nie zachow­ku dla Two­ich rodzi­ców prze­wi­du­je, że nigdy nie mia­łeś dzie­ci co impli­ku­je, że nie masz też wnu­ków ;-).

      • Piotr

        BARDZO dzię­ku­ję za odpo­wiedź ;-). Mimo że poczy­ta­łem tro­chę o tych spra­wach to jed­nak tego nie zauwa­ży­łem wcze­śniej, że zacho­wek jest ogra­ni­czo­ny do zstęp­nych… to taka sytu­acja hipo­te­tycz­na ale jak widać wie­le wyja­śnia;-), pozdra­wiam ser­decz­nie (super przy­dat­ny i przej­rzy­sty blog;-))

  • Aga

    Ojciec zapi­sał w testa­men­cie cały swój mają­tek (miesz­ka­nie) jed­ne­mu z czwór­ki dzie­ci. Pozo­sta­łej trój­ce, po jego śmier­ci 4 lata temu, nale­żał się zacho­wek. Każ­de z pozo­sta­łej trój­ki dzie­ci zrze­kło się zachow­ku w swo­im imie­niu. Czy dzie­ciom tej trój­ki, a wnu­kom zmar­łe­go, nale­ży się ta część zachow­ku, któ­rej zrze­kli się ich rodzi­ce? Jeśli tak, to co powin­ni zro­bić?
    Pozdra­wiam

  • ewe­li­na

    mam Pyta­nie: moj brat zmarł pozo­sta­wia­jac testa­ment na moja mat­ke i mnie jako osos­by głow­ni spad­ko­bier­cy. Nie­ste­ty testa­ment nie byl rusza­ny kil­ka lat i zmar­ła Moja Mat­ka uje­ta w testamencie.Odbyla sie spra­wa w sadzie i Pro­blem jest taki ze mat­ka moja nie napi­sa­la Testa­men­tu i teraz ja musze zapła­cić zacho­wek cór­ce bra­ta ma ona 18 lat] i do tego nale­zy jej się udział w cze­sci majatku.Dodam ze nie utrzy­mu­je­my kon­tak­tów z bratowa,bo brat roz­wiodł się sie w gniewie…I czy moge unik­nąc zapla­ce­nia zachow­ku oraz cze­sci majatku[nie ma zadnej zie­mi są tyl­ko budyn­ki ponie­waż brat wpadl w dlu­gi i nie zosta­lo nic.

  • jan

    Witam ser­decz­nie pro­szę o pora­dę. Brat rodzo­ny za opie­kę prze­pi­sał mi daro­wi­zną swo­je miesz­ka­nie, wydzie­dzi­cza­jac Testa­ment nota­rial­nym swo­je dzie­ci któ­re w ogó­le się nim nie inte­re­so­wa­ly. Czy wnu­ki bra­ta któ­re rów­nież nie utrzy­my­wa­ły z nim kon­tak­tu. Chciał­bym wie­dzieć czy ist­nie­je moż­li­wość bym nie zapła­cił im zachow­ku. Pro­szę o infor­ma­cje dodam że brat był oso­bą leżą­cą i nie­wia­do­mą.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Odpo­wiedź w zasa­dzie jest w tre­ści arty­ku­łu.

      Sku­tecz­nie wydzie­dzi­czo­ny jest trak­to­wa­ny tak jak­by nie dożył otwar­cia spad­ku. Wte­dy do dzie­dzi­cze­nia docho­dzą jego dzie­ci, jeśli takie pozo­sta­wił. W dal­szej kolej­no­ści wnu­ki i pra­wnu­ki.

      W takim wypad­ku upraw­nie­nie do zachow­ku prze­cho­dzi na zstęp­nych wydzie­dzi­czo­ne­go (w kolej­no­ści: dzie­ci, wnu­ki, pra­wnu­ki).

  • adam

    witam!
    Mam pyta­nie. Zona zrze­kla sie miesz­ka­nia po mat­ce, odda­jac je w calo­sci sio­strze. Mama dalej zyje, sio­stra nie­ste­ty zmar­la, zostal szwa­gier z synem , kto­rzy ma pra­wo do zachow­ku . Mama spo­rza­dzi­la testa­ment w kto­rym wszyst­ko co ma zapi­sa­la cor­ce kto­ra sie zrze­kla pra­wa do miesz­ka­nia. Pyta­nie. Co bedzie bra­ne pod uwa­ge przy roz­po­rza­dza­niu miesz­ka­niem po smier­ci mamy? Akt zrze­cze­nia czy testa­ment ? dzie­ku­je

  • gość

    Witam,w 2013 roku otrzy­ma­łam spa­dek po sio­strze z zagranicy.Ponieważ mam cór­kę i dwie wnucz­ki daro­wi­zną prze­ka­za­łam tę kwo­tę peł­no­let­nim wnuczkom.Uzgodniłyśmy,ze za te pie­nią­dze ure­gu­lu­je­my wszel­kie zadłu­że­nia jakie mia­ły­śmy i zaku­pi­my dom aby­śmy zamiesz­ka­li razem.Przez rok dopu­ki były pie­nią­dze to żyło mi się spokojnie.Jestem po dwóch zawa­łach z roz­rusz­ni­kiem potrze­bu­ję spo­ko­ju i opieki,a od dwóch lat tego nie mam.Dom jest zapi­sa­ny na obie wnuczki,córka i ja mamy usta­no­wio­ną dożywotnią,nieodpłatną słu­żeb­ność osobistą.jedna z wnu­czek wypro­wa­dzi­ła się,druga jest na miejscu,ale wcho­dzi do moje­go miesz­ka­nia jak tele­fo­nem popro­szę o zro­bie­nie zaku­pów lub leków.Natomiast cor­ka jest wobec mnie wro­go nastawiona,buntuje swo­je córki,które przed dwo­ma laty tak jak i ona zacho­wy­wa­ły się poprawnie.Ta wnuczka,która się wypro­wa­dzi­ła nawet nie dzwo­ni by dowie­dzieć się jak się czuje.Natomiast cór­ka o bylę jaką spra­wę robi mi kar­czem­ne awan­tu­ry wraz ze swo­im mężem,wulgarnie wyklinając.Gdy zabrak­nie mi pie­nię­dzy na doło­że­nie na opał,prąd,są awantury,ale nie dowie­dzą się czy mam na chleb.Kiedyś zabra­kło mi na wyku­pie­nie leków nikt mi nie pożyczył.Nie ma mnie kto zawieść do szpi­ta­la na kon­tro­lę roz­rusz­ni­ka co pół roku mimo że są 3 samochody.Czy mając taką opie­kę mogę spo­rzą­dzić testa­ment wydzie­dzi­cza­ją­cy te naj­bliż­sze mi osoby.Bardzo pro­szę o odpo­wiedź.

  • iza

    witam, 3 lata temu tata prze­pi­sal cale gospo­dar­stwo bra­tu, ja otrzy­ma­lam nie­wiel­ka dzial­ke. Po prze­pi­sie brat mial zaj­mo­wac sie gospo­dar­stwem oraz opie­ko­wac sie rodzi­ca­mi . Po smier­ci taty nie­ste­ty sta­lo sie tak ze zupel­nie prze­stal sie mar­twic o los mamy, zupel­nie nie dba o jej zdro­wie, zyje sama w jed­nej z cze­sci domu. Moje pyta­nie czy w takiej sytu­acji moge sta­rac sie o zacho­wek??

  • Er vish

    War­tość pod­sta­wy zachow­ku usta­la się wg. sta­nu z dnia orze­ka­nia o rosz­cze­niach do zachow­ku, a więc nie z dnia śmier­ci spad­ko­daw­cy.” Czy mogli­by­scie podac akt praw­ny? Adwo­kat pozy­wa­ja­ce­go twier­dzi ina­czej dla­te­go to wazne..