Związkowa hipokryzja sięgnęła zenitu

By | 17 października 2014
fot. solidarnosc.org.pl

fot. solidarnosc.org.pl

Przewodniczący Duda pokazał swoje arcyłgarstwo. To że związkowcy utrzymywani są z pieniędzy przedsiębiorstw to wszyscy wiedzą. Wszyscy też wiedzą, że biorą dyrektorskie pensje nie produkując żadnej wartości. Stopień związkowej hipokryzji sięgnął jednak zenitu i to na samej górze.

Przy okazji tragedii w kopalni Mysłowice-Wesoła dowiedzieliśmy się, że kopalniane obyczaje dopuszczają pracę tych samych ludzi przez 7 i nawet więcej kolejnych dni. Górnicy mogą pracować niemal codziennie. Kopalniany holding zorganizował bowiem przetarg na weekendowe roboty. Wygrała go za 140 mln zł Górnicza Spółdzielnia Pracy z Mysłowic. Górnicy zatrudnieni przez kopalnie Mysłowice-Wesoła przez pięć dni w tygodniu fedrują węgiel jako jej pracownicy, a w weekendy robią to samo, ale pod szyldem GSP. I teraz najciekawsze – Górnicza Spółdzielnia Pracy z Mysłowic to prywatna firma założona przez „Solidarność”, która pod ziemią zatrudnia swoich działaczy.

Założycielem i członkiem tej spółdzielni jest Krzysztof Urban. Jest on także kopalnianym związkowcem Solidarności. I teraz uwaga, jest też członkiem rady nadzorczej Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej w Mysłowicach, które zbiera pieniądze dla poszkodowanych. Tyle funkcji pełni ten jeden człowiek. Chyba musi być straszliwie przepracowany.

Hipokryzja Piotra Dudy

A obłudnik Piotr Duda kilka dni temu mówił na temat pomysłu 6-dniowego tygodnia pracy

Propozycja Platformy jest nieetyczna, niemoralna i wstyd, że posłowie coś takiego w ogóle proponują

Szkoda, że żaden dziennikarz nie zestawił w telewizji obu wiadomości razem. Tego nawet nie trzeba komentować.

Panie Duda! Jak Panu nie wstyd sadzić takie farmazony, gdy Pana kumple ze związku wysyłają ludzi do pracy pod ziemią codziennie? Może należałoby porządki zrobić najpierw na swoim podwórku, a dopiero później wypowiadać się w imieniu wszystkich pracowników?

Solidarność pomaga łamać prawo pracy

Tworzenie rozmaitych przyzwiązkowych spółdzielni pracy faktycznie pomaga łamać prawo pracy w kopalniach i nie tylko. Kopalni nie wolno zatrudniać górników przez więcej niż 5 dni w tygodniu. Za to może ich zatrudnić w dni wolne zupełnie inny podmiot, który na rzecz tej kopalni będzie świadczył usługi. Tylko czemu dzieje się to pod egidą związku zawodowego, który tak zaciekle walczy o prawa pracowników? Komu potrzebny jest dodatkowy pośrednik?

6-dniowy tydzień pracy

Projekt ustawy o 6 dniowym tygodniu pracy ma na celu uelastycznienie prawa w taki sposób, by pracownicy, gdy chcą, mogli pracować w sobotę za dodatkowe wynagrodzenie. Obecnie mogą pracować tylko w zamian za dzień wolny.

Ludzie chcący zarobić więcej będą pracować więcej czy to się komuś podoba czy nie. Zawsze można wziąć dodatkowe pół etatu. Związki niepotrzebnie robią ludziom wodę z mózgu. Ja będę pracował tyle ile mi się podoba. Nie potrzebuje kodeksowych zakazów.

  • Grzegorz

    Takich spółdzielni jest znacznie więcej i nie tylko spółdzielni. Są też klasyczne spółki kontrolowane przez leaderów związkowych. Korporacja Górnicza „Bogdanka”, Phoenix Business, Sepera. Działa to nie tylko w górnictwie. W ochronie zdrowia i wielu innych branżach. Tam gdzie związki trzymają za mordę zarządy państwowych spółek. Doją pracodawców na każdym kroku i na wszelkie możliwe sposoby.

  • Tuj z Huskiem

    Jaki naród – takie związki
    jakie związki – tacy działacze
    czego żądać od durnego narodu!!!

  • robotnik

    Wszystkie spółki związków zawodowych utrzymywanych nie ze składek członków a z funduszy płac pracodawców i dotacji państwowych powinny być JAWNE a ich lista ogłoszona na stronie Komisji Krajowej. I dotyczyć to powinno wszystkich związków w tym NSZZ SOLIDARNOŚĆ