Wydziedziczenie

By | 16 września 2014

Testament: wydziedziczenie

Nikt z nas nie chciał by być wydzie­dzi­czo­ny. To wyraz szcze­gól­ne­go uka­ra­nia człon­ka rodzi­ny. Pozba­wia go wszyst­kich upraw­nień mająt­ko­wych jakie mógł­by mieć po zmar­łym.

Na począt­ku muszę zauwa­żyć, że wydzie­dzi­cze­nie nie jest tym co powszech­nie przy­ję­ło się uwa­żać. Gdy ktoś zosta­nie pomi­nię­ty w testa­men­cie to uwa­ża, że został wydzie­dzi­czo­ny. Spad­ko­daw­ca nie chciał by otrzy­mał on jaki­kol­wiek udział w spad­ku. Nale­ży jed­nak pamię­tać, że pomi­nię­tym w testa­men­cie mał­żon­kom, rodzi­com, zstęp­nym (dzie­ciom i w nie­któ­rych przy­pad­kach wnu­kom) nale­ży się zacho­wek. Wydzie­dzi­cze­nie jest w isto­cie wła­śnie pozba­wie­niem upraw­nio­nych do otrzy­ma­nia zachow­ku. Inny­mi sło­wy, wydzie­dzi­cza­jąc spad­ko­daw­ca wyra­ża swo­je życze­nie by wska­za­ne oso­by nie otrzy­ma­ły kom­plet­nie nic.

Prze­czy­taj wpis „Wszyst­ko o zachow­ku”

Kiedy można wydziedziczyć

Wydzie­dzi­cze­nie w prak­ty­ce jest bar­dzo trud­ne. Moż­na wydzie­dzi­czyć tyl­ko w ści­śle okre­ślo­nych przy­pad­kach, wska­za­nych w art. 1008 kodek­su cywil­ne­go. Brzmi on nastę­pu­ją­co:

Art. 1008 Spad­ko­daw­ca może w testa­men­cie pozba­wić zstęp­nych, mał­żon­ka i rodzi­ców zachow­ku (wydzie­dzi­cze­nie), jeże­li upraw­nio­ny do zachow­ku:

1) wbrew woli spad­ko­daw­cy postę­pu­je upo­rczy­wie w spo­sób sprzecz­ny z zasa­da­mi współ­ży­cia spo­łecz­ne­go;

2) dopu­ścił się wzglę­dem spad­ko­daw­cy albo jed­nej z naj­bliż­szych mu osób umyśl­ne­go prze­stęp­stwa prze­ciw­ko życiu, zdro­wiu lub wol­no­ści albo rażą­cej obra­zy czci;

3) upo­rczy­wie nie dopeł­nia wzglę­dem spad­ko­daw­cy obo­wiąz­ków rodzin­nych.

Każ­dy inny powód wska­za­ny w testa­men­cie będzie nie­waż­ny.

Postę­po­wa­nie nie­zgod­ne z zasa­da­mi współ­ży­cia spo­łecz­ne­go ma miej­sce wte­dy, gdy na przy­kład upraw­nio­ny: żyje z dzia­łal­no­ści prze­stęp­czej lub pro­wa­dzi dzia­łal­ność prze­stęp­czą, jest alko­ho­li­kiem lub nar­ko­ma­nem, pro­sty­tu­uje się, jest hazar­dzi­stą lub jest nad­mier­nie roz­rzut­ny, uchy­la się od pra­cy zarob­ko­wej i żyje na cudzy koszt. Przy­kła­dów może być spo­ro. Zwróć­cie uwa­gę, że dzia­ła­nie to musi być czy­nio­ne wbrew woli spad­ko­daw­cy i musi być upo­rczy­we. Czy­li spad­ko­daw­ca musi uze­wnętrz­nić swo­je nie­za­do­wo­le­nie ze spo­so­bu postę­po­wa­nia upraw­nio­ne­go. Samo wska­za­nie tego w testa­men­cie to za mało. Dzia­ła­nie to musi też być upo­rczy­we. Do wydzie­dzi­cze­nia nie może zatem dojść po jed­no­ra­zo­wym incy­den­cie.

Popeł­nie­nie prze­stęp­stwa umyśl­ne­go może doty­czyć zarów­no oso­by spad­ko­daw­cy jak i osób mu bli­skich (innych człon­ków rodzi­ny, jak i np. kon­ku­ben­ta lub przy­ja­cie­la). Kata­log prze­stępstw ogra­ni­czo­ny jest do prze­stępstw prze­ciw­ko życiu, zdro­wiu lub wol­no­ści. Tak więc kra­dzież na szko­dę spad­ko­daw­cy nie jest wystar­cza­ją­cym powo­dem do wydzie­dzi­cze­nia. Kra­dzież może jed­nak pro­wa­dzić do nie­god­no­ści. Pamię­taj­my jed­nak, że prze­stęp­stwo ma miej­sce tyl­ko wte­dy, gdy zosta­nie stwier­dzo­ne pra­wo­moc­nym wyro­kiem sądu. Bez zna­cze­nie jest to czy upraw­nio­ny został uka­ra­ny czy sąd z jakie­go­kol­wiek powo­du odstą­pił od uka­ra­nia.

Obra­za czci to wystą­pie­nia publicz­ne obra­ża­ją­ce sło­wem lub czy­nem oso­bę spad­ko­daw­cy lub oso­bę jemu bli­ską. Może to być poma­wia­nie w gro­nie rodzin­nym, w Inter­ne­cie lub w inny spo­sób. Obra­zą czci jest tak­że ubli­ża­nie połą­czo­ne z posłu­gi­wa­niem się języ­kiem wul­gar­nym i obraź­li­wym, nawet pod wpły­wem alko­ho­lu. Zno­wu musi to być dzia­ła­nie o cha­rak­te­rze rażą­cym. Jed­no­ra­zo­wa awan­tu­ra nie jest wystar­cza­ją­cą przy­czy­ną do wydzie­dzi­cze­nia.

Nie dopeł­nia obo­wiąz­ków rodzin­nych ten kto na przy­kład: w mia­rę swo­ich moż­li­wo­ści nie udzie­la wspar­cia w trak­cie cho­ro­by, nie wypeł­nia obo­wiąz­ku ali­men­ta­cyj­ne­go, nie utrzy­mu­je kon­tak­tów z rodzi­ną. Zwróć­my uwa­gę, że dopeł­nia­nie obo­wiąz­ków rodzin­nych nie musi pole­gać tyl­ko na finan­so­wym wspar­ciu. Do obo­wiąz­ków rodzin­nych zali­cza się tak­że opie­kę, współ­dzia­ła­nie na rzecz rodzi­ny, pocie­sza­nie w cho­ro­bie czy na łożu śmier­ci. Zno­wu zanie­cha­nie to musi być upo­rczy­we i tak obiek­tyw­nie oce­nia­ne.

Jesz­cze raz pod­kre­ślam, że nie moż­na wydzie­dzi­czyć z innych przy­czyn niż wska­za­ne w usta­wie.

Jak wydziedziczamy

Wydzie­dzi­cze­nia doko­nu­je­my czy­niąc odpo­wied­nią wzmian­kę w testa­men­cie. Muszę przy tym zwró­cić uwa­gę, że przy­czy­na wydzie­dzi­cze­nia musi być w testa­men­cie wska­za­na bar­dzo pre­cy­zyj­nie. Nie wystar­czy tyl­ko zacy­to­wać frag­ment prze­pi­su usta­wy. Trze­ba kon­kret­nie napi­sać za co wydzie­dzi­cza­my. Opis musi być na tyle pre­cy­zyj­ny, by moż­na było przy­pi­sać zaist­nia­łe wyda­rze­nia do  przy­naj­mniej jed­nej ze wska­za­nych wyżej oko­licz­no­ści usta­wo­wych. Może­my wydzie­dzi­cze­nie opi­sać jak w poniż­szych przy­kła­dach:

Wydzie­dzi­czam moje­go syna Grze­go­rza, któ­ry nie chciał się opa­mię­tać mimo moich licz­nych próśb i nie porzu­cił sty­lu życia opar­te­go o nad­uży­wa­nie alko­ho­lu, nar­ko­ty­ki i hazard.

Wydzie­dzi­czam moje­go syna Ada­ma Kowal­skie­go gdyż nie utrzy­mu­je on ze mną żad­nych kon­tak­tów rodzin­nych od ponad dzie­się­ciu lat, nie inte­re­so­wał się mną rów­nież w cza­sie cięż­kiej cho­ro­by jak rów­nież odmó­wił mi wspar­cia w okre­sie wie­lo­mie­sięcz­ne­go poby­tu w szpi­ta­lu.

Wydzie­dzi­czam moją cór­kę Pau­li­nę ponie­waż wie­lo­krot­nie poma­wia­ła mnie w gro­nie rodzin­nym i wśród zna­jo­mych uży­wa­jąc przy tym słów wul­gar­nych i obraź­li­wych o czym dowia­dy­wa­łem się sys­te­ma­tycz­nie od innych krew­nych. 

Wydzie­dzi­czam moje­go syna Łuka­sza Kowal­skie­go ponie­waż jest hazar­dzi­stą i alko­ho­li­kiem. Nad­to zanie­dby­wał swo­ją rodzi­nę, urzą­dzał im kar­czem­ne cało­noc­ne awan­tu­ry i mimo moich wie­lo­krot­nych próśb nie chciał pod­jąć lecze­nia. 

Kiedy nie zadziała wydziedziczenie

Trze­ba pamię­tać, że z wydzie­dzi­cze­nia nic nie będzie jeśli spad­ko­daw­ca w testa­men­cie kogoś wydzie­dzi­czył, a potem złe uczyn­ki prze­ba­czył. Prze­ba­cze­nie będzie waż­ne nawet wte­dy, gdy prze­ba­cza­ją­cy będzie ubez­wła­sno­wol­nio­ny ale doko­nał go z wła­ści­wym roze­zna­niem. Jeśli prze­ba­cze­nie było, wydzie­dzi­czo­ny odzy­ska pra­wo do zachow­ku.

Prze­ba­cze­nie nie musi mieć żad­nej okre­ślo­nej for­my. Może być ust­ne, pisem­ne albo nawet doro­zu­mia­ne. Na przy­kład wte­dy gdy po dłu­giej nie­obec­no­ści w domu dziec­ko wró­ci­ło, padło w ramio­na ojca i w póź­niej­szym cza­sie mia­ło dobre rela­cje z rodzi­ną. Prze­ba­cze­nie moż­ne nastą­pić tak­że w kolej­nym testa­men­cie lub poprzez zmia­nę testa­men­tu.

Co się stanie po wydziedziczeniu dziecka lub wnuka

Pisa­łem już, że wydzie­dzi­czyć moż­na mał­żon­ka, rodzi­ców lub zstęp­nych. Gdy wydzie­dzi­czy­my swo­je dziec­ko lub wnu­ka (i kolej­nych pra­wnu­ków), upraw­nie­nie do zachow­ku przej­dzie na jego dzie­ci lub wnu­ki. Muszę zauwa­żyć, że jeże­li będą one nie­peł­no­let­nie albo trwa­le nie­zdol­ne do pra­cy, to otrzy­ma­ją więk­szy zacho­wek niż przy­słu­gi­wał­by wydzie­dzi­czo­ne­mu. Zacho­wek wydzie­dzi­czo­ne­go wyno­sił­by poło­wę tego co by dzie­dzi­czył w ramach dzie­dzi­cze­nia usta­wo­we­go, a zacho­wek mało­let­nie­go lub trwa­le nie­zdol­ne­go do pra­cy wyno­si dwie trze­cie tego udzia­łu. Nie zawsze więc wydzie­dzi­cze­nie jest opła­cal­nym kro­kiem.

Koniecz­nie prze­czy­taj wpis o spo­rzą­dza­niu testa­men­tu wła­sno­ręcz­ne­go!

  • Joan­na B

    Witam,
    Czy moż­na kogoś wydzie­dzi­czyć w taki spo­sób, że zabie­ra się go do nota­riu­sza a wydzie­dzi­cza­ny skła­da oświad­cze­nie że nie będzie docho­dził swo­ich praw? przy­kład: Rodzi­ce postą­pi­li tak ze swo­im synem , choć nie ma cie­nia pod­staw do tego żeby speł­niał jakie­kol­wiek prze­słan­ki z kodek­su- jest wręcz prze­ciw­nie. Rodzi­ce tłu­ma­czy­li to tym że jedy­na sio­stra dosta­nie całość a potem zro­bi na rzecz syna daro­wi­znę żeby unik­nąć pła­ce­nia podat­ków. Syn zgo­dził się bo nigdy nie czy­hał na mają­tek rodzi­ców ani nie chciał się im sprze­ci­wiać , ale jest zdru­zgo­ta­ny- jak go znam nie zwró­ci się do sio­stry o to co mu się nale­ży… Czy to w ogó­le ma sens i moc praw­ną? czy moż­na to pod­wa­żyć?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Moż­na, ale nie jest to wydzie­dzi­cze­nie tyl­ko umo­wa zrze­cze­nia się dzie­dzi­cze­nia.

      Spad­ko­bier­ca usta­wo­wy może przez umo­wę z przy­szłym spad­ko­daw­cą zrzec się dzie­dzi­cze­nia po nim. Umo­wa taka powin­na być zawar­ta w for­mie aktu nota­rial­ne­go. Zrze­cze­nie się dzie­dzi­cze­nia obej­mu­je rów­nież zstęp­nych zrze­ka­ją­ce­go się, chy­ba że umó­wio­no się ina­czej. Zrze­ka­ją­cy się oraz jego zstęp­ni, któ­rych obej­mu­je zrze­cze­nie się dzie­dzi­cze­nia, zosta­ją wyłą­cze­ni od dzie­dzi­cze­nia, tak jak­by nie doży­li otwar­cia spad­ku.