Kto płaci za remonty i naprawy w wynajmowanym mieszkaniu

By | 7 marca 2015

Naprawy wy wynajmowanym mieszkaniu

Czy wynaj­mu­ją­cy powi­nien napra­wić ciek­ną­cy kran? Czy napra­wa skrzyn­ki bez­piecz­ni­ko­wej nale­ży do najem­cy? Malo­wa­nie ścia­ny to obo­wią­zek wynaj­mu­ją­ce­go czy najem­cy? Czy­im pro­ble­mem jest zatka­ny odpływ zle­wo­zmy­wa­ka lub zmy­war­ki? Na tym tle czę­sto docho­dzi mię­dzy wynaj­mu­ją­cym a najem­cą do nie­po­ro­zu­mień. Najem­cy zwy­kle uwa­ża­ją, że nie mają żad­nych obo­wiąz­ków i że wynaj­mu­ją­cy na swój koszt przy­śle elek­try­ka do napra­wy gniazd­ka, albo hydrau­li­ka do prze­tka­nia zatka­ne­go wło­sa­mi odpły­wu z wan­ny. Tak na szczę­ście nie jest.

Uwa­ga! Ten wpis doty­czy wyłą­cze­nie sto­sun­ków pomię­dzy najem­cą, a wynaj­mu­ją­cym w umo­wach naj­mu miesz­ka­nia (loka­lu miesz­kal­ne­go). Wpis doty­czą­cy loka­li użyt­ko­wych uka­że się za kil­ka dni został opu­bli­ko­wa­ny tutaj.

Kilka pojęć na początek

Ponie­waż bar­dzo czę­sto w Inter­ne­cie, na róż­nych forach, myli się wynaj­mu­ją­ce­go z najem­cą to chcę wyja­śnić oba poję­cia. Jest to nie­zmier­nie istot­ne w kon­tek­ście tego wpi­su.

Wynaj­mu­ją­cy – naj­czę­ściej wła­ści­ciel miesz­ka­nia, któ­ry udo­stęp­nia najem­cy miesz­ka­nie do uży­wa­nia na pod­sta­wie umo­wy naj­mu.

Najem­ca – użyt­kow­nik miesz­ka­nia, któ­ry uży­wa go na pod­sta­wie umo­wy naj­mu.

Podstawy prawne

By pra­wi­dło­wo omó­wić podział obo­wiąz­ków zwią­za­nych z utrzy­ma­niem miesz­ka­nia w cza­sie umo­wy naj­mu w dobrym sta­nie muszę pod­kre­ślić, że w pierw­szej kolej­no­ści obo­wią­zu­ją usta­le­nia stron zawar­te w umo­wie. Stro­ny nie są zwią­za­ne bez­względ­nie obo­wią­zu­ją­cy­mi prze­pi­sa­mi pra­wa. Moż­na podział obo­wiąz­ków nie­mal dowol­nie okre­ślić w umo­wie. Jest to szcze­gól­nie istot­ne wte­dy, gdy wynaj­mu­ją­cy miesz­ka bar­dzo dale­ko od miesz­ka­nia. W takim wypad­ki, w zamian za niż­szy czynsz, najem­ca może przy­jąć na sie­bie więk­sze niż stan­dar­do­we obo­wiąz­ki. Takie roz­wią­za­nie może mieć rów­nież zna­cze­nie w przy­pad­ku bar­dzo nie­ty­po­wych roz­wią­zań zain­sta­lo­wa­nych w miesz­ka­niu, gdy wynaj­mu­ją­cy chce mieć więk­szą kon­tro­lę nad ich kon­ser­wa­cją i nie­zbęd­ny­mi napra­wa­mi.

Jeże­li stro­ny umo­wy nie poczy­ni­ły odpo­wied­nich usta­leń, to dopie­ro wte­dy zaczy­na­ją obo­wią­zy­wać prze­pi­sy zawar­te w art. 6a – 6f usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów. Wyni­ka­ją­cy z nich podział obo­wiąz­ków opi­sa­łem poni­żej.

Obowiązki najemcy

Najem­ca obo­wią­za­ny jest utrzy­my­wać lokal oraz pomiesz­cze­nia, do uży­wa­nia któ­rych jest upraw­nio­ny, we wła­ści­wym sta­nie tech­nicz­nym i higie­nicz­no-sani­tar­nym. Czy­li nie powi­nien prze­cho­wy­wać lub uży­wać w nich przed­mio­tów powo­du­ją­cych zagro­że­nie sani­tar­ne lub inne zagra­ża­ją­ce kon­struk­cji budyn­ku.

Najem­ca powi­nien dbać i chro­nić przed uszko­dze­niem lub dewa­sta­cją czę­ści budyn­ku prze­zna­czo­ne do wspól­ne­go użyt­ku, jak dźwi­gi oso­bo­we, klat­ki scho­do­we, kory­ta­rze, pomiesz­cze­nia zsy­pów, inne pomiesz­cze­nia gospo­dar­cze oraz oto­cze­nie budyn­ku. To w sumie oczy­wi­ste, że nie wol­no rzu­cać petów, wysta­wiać śmie­ci na klat­kę scho­do­wą czy wno­sić mebli uszka­dza­jąc przy tym ścia­nę win­dy lub klat­ki scho­do­wej.

Najem­ca ma obo­wią­zek doko­ny­wa­nia napraw i kon­ser­wa­cji pod­łóg, posa­dzek, wykła­dzin pod­ło­go­wych oraz ścien­nych okła­dzin cera­micz­nych (płyt­ki), szkla­nych i innych, okien i drzwi. Musi więc dbać o te powierzch­nie, zmy­wać je w odpo­wied­ni spo­sób i z odpo­wied­nią czę­sto­tli­wo­ścią. Ma też obo­wią­zek doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji innych ele­men­tów wypo­sa­że­nia loka­lu i pomiesz­czeń przy­na­leż­nych przez malo­wa­nie lub tape­to­wa­nie oraz napra­wę uszko­dzeń tyn­ków ścian i sufi­tów oraz malo­wa­nie drzwi i okien. Te obo­wiąz­ki obcią­ża­ją najem­cę. Dodat­ko­wo, po zakoń­cze­niu naj­mu i opróż­nie­niu loka­lu najem­ca jest obo­wią­za­ny odno­wić lokal. Tak więc powi­nien on zwró­cić wynaj­mu­ją­ce­mu lokal odma­lo­wa­ny.

Najem­ca powi­nien doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji, a w razie potrze­by tak­że wymia­ny wbu­do­wa­nych mebli, trzo­nów kuchen­nych, kuch­ni i grzej­ni­ków wody prze­pły­wo­wej (gazo­wych, elek­trycz­nych i węglo­wych), pod­grze­wa­czy wody, wanien, bro­dzi­ków, mis klo­ze­to­wych, zle­wo­zmy­wa­ków i umy­wa­lek wraz z syfo­na­mi, bate­rii i zawo­rów czer­pal­nych oraz innych urzą­dzeń sani­tar­nych.

Najem­ca ma obo­wią­zek doko­ny­wa­nia napra­wy i utrzy­my­wa­nia w dobrym sta­nie osprzę­tu i zabez­pie­czeń insta­la­cji elek­trycz­nej, z wyłą­cze­niem wymia­ny prze­wo­dów oraz osprzę­tu ante­ny zbior­czej. Tak więc to najem­ca powi­nien doko­ny­wać kon­tro­li pra­wi­dło­we­go dzia­ła­nia bez­piecz­ni­ków w skrzyn­ce bez­piecz­ni­ko­wej, a tak­że popra­wiać obe­rwa­ne gniazd­ka czy włącz­ni­ki. Najem­cę nie obcią­ża­ją nato­miast napra­wy prze­wo­dów umiesz­czo­nych w ścia­nie.

W kwe­stii napra­wy insta­la­cji ogrze­wa­nia to powi­nien on doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji pie­ców węglo­wych i aku­mu­la­cyj­nych, łącz­nie z wymia­ną zuży­tych ele­men­tów, a tak­że doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji eta­żo­we­go cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia.

Dba­nie o pra­wi­dło­we dzia­ła­nie sys­te­mów zwią­za­nych z odpro­wa­dze­niem ście­ków z urzą­dzeń AGD czy umy­wal­ki też nale­ży do najem­cy. Powi­nien on dbać o ich droż­ność, a w razie potrze­by doko­ny­wać napraw w prze­wo­dzie odpły­wo­wym aż do pio­nu zbior­cze­go. Utrzy­ma­nie pio­nu zbior­cze­go nale­ży do wynaj­mu­ją­ce­go, a w zasa­dzie do zarząd­cy budyn­ku.

Jak z tego wszyst­kie­go wyni­ka, moż­na przy­jąć gene­ral­ną zasa­dę – to co jest zain­sta­lo­wa­ne w ścia­nach to obo­wiąz­ki wynaj­mu­ją­ce­go, a to co ze ścian wysta­je to już utrzy­mu­je najem­ca.

Obowiązki wynajmującego

Obo­wiąz­ki wynaj­mu­ją­ce­go są w pra­wie okre­ślo­ne bar­dzo ogól­nie. Gene­ral­nie jest on zobo­wią­za­ny wyko­ny­wać wszyst­ko, do cze­go nie jest zobo­wią­za­ny najem­ca.

Wynaj­mu­ją­cy powi­nien zapew­niać spraw­ne dzia­ła­nia ist­nie­ją­cych insta­la­cji i urzą­dzeń zwią­za­nych z budyn­kiem umoż­li­wia­ją­cych najem­cy korzy­sta­nie z wody, paliw gazo­wych i cie­kłych, cie­pła, ener­gii elek­trycz­nej, dźwi­gów oso­bo­wych oraz innych insta­la­cji i urzą­dzeń sta­no­wią­cych wypo­sa­że­nie loka­lu i budyn­ku okre­ślo­ne odręb­ny­mi prze­pi­sa­mi.

Powi­nien też utrzy­mać w nale­ży­tym sta­nie, porząd­ku i czy­sto­ści pomiesz­cze­nia i urzą­dze­nia budyn­ku, słu­żą­cych do wspól­ne­go użyt­ku miesz­kań­ców, oraz jego oto­cze­nia. Powi­nien też doko­ny­wać napraw budyn­ku, jego pomiesz­czeń i urzą­dzeń słu­żą­cych do wspól­ne­go użyt­ku miesz­kań­ców.

Powi­nien doko­ny­wać napraw i wymia­ny wewnętrz­nych insta­la­cji (pio­nów): wodo­cią­go­wej, gazo­wej i cie­płej wody — bez arma­tu­ry i wypo­sa­że­nia, a tak­że napraw i wymia­ny wewnętrz­nej insta­la­cji kana­li­za­cyj­nej, cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia wraz z grzej­ni­ka­mi, insta­la­cji elek­trycz­nej, ante­ny zbior­czej — z wyjąt­kiem osprzę­tu, w zakre­sie jakim nie jest do tego zobo­wią­za­ny najem­ca.

Wynaj­mu­ją­cy powi­nien doko­ny­wać nie­zbęd­nych wymian sto­lar­ki okien­nej i drzwio­wej oraz pod­łóg, posa­dzek i wykła­dzin pod­ło­go­wych, a tak­że tyn­ków.

Zakończenie

Mam nadzie­ję, że ten wpis wyja­śnił dogłęb­nie zagad­nie­nie. Jeże­li najem­ca nie wyko­ny­wał nało­żo­nych na nie­go obo­wiąz­ków zwią­za­nych z utrzy­ma­niem loka­lu i urzą­dzeń w nim zain­sta­lo­wa­nych, to wynaj­mu­ją­cy może wyko­nać te napra­wy po zwro­cie loka­lu i należ­ność za to potrą­cić sobie z kau­cji zabez­pie­cza­ją­cej.

 

  • Jacek

    Czy­li wynaj­mu­ją­cy nie ma żad­nych zobo­wią­zań. Co mie­siąc otrzy­mu­je pie­nią­dze z racji wynaj­mu i nie ma obo­wiąz­ku odświe­ża­nia loka­lu, dba­nia o sprzę­ty i ich napra­wę? A co jeśli wynaj­mu­ję sta­re miesz­ka­nie przez pół roku i zuży­je się sprzęt użyt­ko­wa­ny wcze­śniej przez wie­le lat przez innych loka­to­rów? Na praw­dę pra­wo nie chro­ni najem­cy i nakła­da więk­szych obo­wiąz­ków na wynaj­mu­ją­ce­go? Ja mam napra­wiać i wymie­niać sprzę­ty, któ­rych nawet nie jestem wła­ści­cie­lem? To jakaś kpi­na.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Oczy­wi­ście, że wynaj­mu­ją­cy ma więk­sze zobo­wią­za­nia niż najem­ca. Po pierw­sze jest zobo­wią­za­ny utrzy­my­wać czę­ści wspól­ne budyn­ku oraz urzą­dze­nia słu­żą­ce wszyst­kim użyt­kow­ni­kom budyn­ku wie­lo­lo­ka­lo­we­go. Poza tym napra­wy głów­ne rów­nież obcią­ża­ją wynaj­mu­ją­ce­go. Powi­nien on doko­ny­wać też nie­zbęd­nych wymian sto­lar­ki okien­nej i drzwio­wej oraz pod­łóg, posa­dzek i wykła­dzin pod­ło­go­wych, a tak­że tyn­ków. itd. Mało?

      Idąc dalej, zwie­ra­jąc umo­wę moż­na podział wszyst­kich obo­wiąz­ków zwią­za­nych z utrzy­ma­niem loka­lu i budyn­ku uzgod­nić w odmien­ny spo­sób. Przy naj­mie „pry­wat­nym” (nie w ramach publicz­nych zaso­bów miesz­ka­nio­wych) usta­wo­daw­ca dał pry­mat uzgod­nie­niom stron. Dopie­ro gdy stro­ny w tym zakre­sie nic nie uzgod­nią to wcho­dzą w życie prze­pi­sy usta­wy. Zazna­czy­łem to na samym począt­ku wpi­su.

      Nato­miast co do roz­li­czeń zuży­te­go w jakimś stop­niu wypo­sa­że­nia przy roz­po­czę­ciu naj­mu i wymia­nie jego w trak­cie trwa­nia naj­mu to usta­wo­daw­ca prze­wi­dział zabez­pie­cze­nie dla najem­cy oraz wska­zał spo­sób roz­li­cze­nia. Zgod­nie z art. 6e ust. 1 po zakoń­cze­niu naj­mu i opróż­nie­niu loka­lu najem­ca jest obo­wią­za­ny odno­wić lokal i doko­nać w nim obcią­ża­ją­cych go napraw, a tak­że zwró­cić wynaj­mu­ją­ce­mu rów­no­war­tość zuży­tych ele­men­tów wypo­sa­że­nia tech­nicz­ne­go, wymie­nio­nych w art. 6b ust. 2 pkt 4, któ­re znaj­do­wa­ły się w loka­lu w chwi­li wyda­nia go najem­cy. Jeże­li najem­ca w okre­sie naj­mu doko­nał wymia­ny nie­któ­rych ele­men­tów tego wypo­sa­że­nia, przy­słu­gu­je mu zwrot kwo­ty odpo­wia­da­ją­cej róż­ni­cy ich war­to­ści mię­dzy sta­nem ist­nie­ją­cym w dniu obję­cia loka­lu oraz w dniu jego opróż­nie­nia. Należ­ne kwo­ty obli­cza się według cen obo­wią­zu­ją­cych w dniu roz­li­cze­nia. Pro­szę zwró­cić na zda­nie dru­gie tego prze­pi­su. Oczy­wi­ście obo­wią­zu­je on gdy stro­ny w umo­wie ina­czej nie ure­gu­lu­ją wza­jem­nych zobo­wią­zań.

      • Jacek

        Czy­ta­łem cały wpis oraz komen­ta­rze, więc wiem o czym Pan pisze, acz­kol­wiek w dal­szym cią­gu uwa­żam (co zresz­tą jest bar­dzo czę­sto prak­ty­ko­wa­ne, a przy­naj­mniej ja się z czymś takim spo­ty­ka­łem), że pono­sze­nie kosz­tów napra­wy lub wymia­ny sprzę­tu, któ­ry uległ zuży­ciu lub znisz­cze­niu w sku­tek PRAWIDŁOWEGO uży­wa­nia nie powin­no wcho­dzić w grę. Był bodaj­że tutaj poda­wa­ny przy­kład z zatka­nym odpły­wem prysz­ni­co­wym. Jak w takim wypad­ku mam pono­sić kosz­ta grun­tow­ne­go (a więc z wizy­tą hydrau­li­ka, być może demon­ta­żem czę­ści prysz­ni­ca) odty­ka­nia, sko­ro pro­blem wyni­ka z wadli­wej kon­struk­cji (poja­wia­ły się już wcze­śniej takie pro­ble­my), a nie z nie­wła­ści­we­go użyt­ko­wa­nia prysz­ni­ca (co zresz­tą jest zgod­ne z jed­nym ze zdań któ­re Pan użył, że to co w ścia­nie to nale­ży do zadba­nia przez wła­ści­cie­la). Prze­cież nie da się miesz­kać bez uży­wa­nia sprzę­tu pozo­sta­wio­ne­go przez wła­ści­cie­la. Ja mam wra­że­nie, że w moim przy­pad­ku nie cho­dzi o zaro­bie­nie na kau­cji, a raczej na unik­nię­ciu przez wła­ści­ciel­kę wszel­kich dodat­ko­wych kosz­tów zwią­za­nych z wynaj­mo­wa­niem, co uwa­żam za śmiesz­ne. Pobie­ra opła­ty za sprzą­ta­nie miesz­ka­nia i czysz­cze­nie kana­py, mimo że miesz­ka­nie było utrzy­my­wa­ne w bar­dzo dobrym sta­nie. Ja mam za to pono­sić kosz­ty, mimo że pła­ci­łem co mie­siąc kwo­tę wynaj­mu? Wynaj­mu­ją­cy zaj­mu­ję się czę­ścia­mi wspól­ny­mi? Niby jak? Robi to spół­dziel­nia, a czynsz pła­cę ja, a nie wynaj­mu­ją­cy. Wynaj­mu­ją­cy przez pół­to­ra roku nie wydał, ani zło­tów­ki na żad­ną napra­wę i żad­ne zadba­nie o czę­ści wspól­ne. Jak mam rozu­mieć pęka­ją­ca ścia­na przy rurze od kalo­ry­fe­ra to już moja wina (praw­do­po­dob­nie wada kon­struk­tor­ska czy coś takie­go, a nie moje dzia­ła­nie)? Bar­dzo mnie to cie­ka­wi. Dzię­ku­ję za tak szyb­ką odpo­wiedź.

        • Jacek

          I jesz­cze zagwozd­ka. Co jeśli wynaj­mu­ję, sto­sun­ko­wo moc­no zuży­te miesz­ka­nie (powiedz­my wynaj­mo­wa­nie już od dobrych kil­ku lat) od dwóch mie­się­cy. Zuży­ciu uległ daj­my na to fotel (dziu­ra z wytar­cia) — ja mam pono­sić za to odpo­wie­dzial­ność? Mimo że uży­wa­łem go rap­tem dwa mie­sią­ce? Nie mówi­my tutaj o szcze­gó­ło­wo stwo­rzo­nym pro­to­ko­le zdaw­czo-odbior­czym, bo więk­szość aż tak szcze­gó­ło­wych nie robi (wynaj­mo­wa­łem kil­ka miesz­kań i w żad­nym w ogó­le nie było pro­to­ko­łów). Czy nie ma cze­goś takie­go jak szko­dy wyni­ka­ją­ce z uży­cia?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Stro­ny mogą pro­to­ko­łu nie robić, ale pro­to­kół tak napraw­dę zabez­pie­cza inte­re­sy najem­cy. Z art. 675 § 3 k.c. wyni­ka domnie­ma­nie, że rzecz zosta­ła przy­ję­ta w sta­nie dobrym. Tak­że w Pana inte­re­sie jest doma­gać się spo­rzą­dze­nia pro­to­ko­łu, nawet gdy wynaj­mu­ją­cy tego nie pro­po­nu­je. W pro­to­ko­le moż­na odno­to­wać 90% zuży­cie fote­la, a wte­dy gdy Pan go wymie­ni dzień przed zwro­tem miesz­ka­nia to nale­żeć się będzie Panu zwrot 90% war­to­ści fote­la. To jest pro­ste i czy­tel­ne zała­twie­nie spra­wy.

            Ci wynaj­mu­ją­cy, któ­rzy zaj­mu­ją się pro­fe­sjo­nal­nie naj­mem, robią bar­dzo dro­bia­zgo­we pro­to­ko­ły. Nie­ste­ty najem u nich jest trosz­kę droż­szy od wynaj­mu­ją­cych, któ­rzy mają jedno/dwa miesz­ka­nia. Ale i stan i loka­li jest znacz­nie lep­szy. Na szczę­ście rynek naj­mu dość szyb­ko się cywi­li­zu­je i obec­nie takich pro­fe­sjo­na­li­stów jest coraz wię­cej.

            Pra­wo naj­mu nie jest skom­pli­ko­wa­ne, ale waż­ne jest by obie stro­ny je zna­ły przy­naj­mniej w zary­sie i sto­so­wa­ły się do nie­go.

          • Jacek

            Pra­wo naj­mu mam wra­że­nie, że jest raczej mało uszcze­gó­ło­wio­ny. Chro­ni w dużej mie­rze wła­ści­cie­la, ale nie z tej stro­ny co potrze­ba. Sami wie­my jak trud­no jest usu­nąć nie­chcia­ne­go loka­to­ra (zwłasz­cza w okre­sie zimo­wym). Z dru­giej Wła­ści­ciel, któ­ry osią­ga zysk z wynaj­mu może dodat­ko­wo żądać zwro­tu pie­nię­dzy za zuży­cie (nie zepsu­cie) miesz­ka­nia — chy­ba rzad­kość jeśli idzie o usłu­gi.

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Aku­rat w zakre­sie naj­mu loka­li miesz­kal­nych jest bar­dzo uszcze­gó­ło­wio­ny. Poświę­co­no temu zagad­nie­niu nawet spe­cjal­ną usta­wę „o ochro­nie praw loka­to­rów”. W jej obrę­bie się poru­sza­my.

          • Jacek

            Sza­now­ny Panie,

            Jesz­cze raz w spra­wie walo­ry­za­cji kau­cji. Czy mogę żądać zwięk­szo­nej kau­cji jeśli przez ostat­ni rok wynaj­mo­wa­nia pła­ci­łem 50zł wię­cej? Wzrost kosz­tów wyni­kał ze zwięk­szo­ne­go czyn­szu (wcze­śniej w miesz­ka­niu miesz­ka­ła jed­na oso­ba, a ja miesz­ka­łem z part­ner­ką). Na umo­wie jest zapis, że pła­cę koszt wynaj­mu plus wszyst­kie dodat­ko­we opła­ty, co razem skła­da­ło się na odpo­wied­nią kwo­tę. Ule­gła zwięk­sze­niu po roku wynaj­mo­wa­nia. Czy walo­ry­za­cja doty­czy tyl­ko sytu­acji gdy zwięk­sze­niu ule­gnie kwo­ta same­go naj­mu (a więc tego co zara­bia wynaj­mu­ją­cy) czy też w wyni­ku zwięk­szo­ne­go czyn­szu jaki pła­ci się do admi­ni­stra­cji (albo też zwięk­szo­nych rachun­ków). Według usta­wy cho­dzi o czynsz, któ­ry jest defi­nio­wa­ny jako świad­cze­nie przy­słu­gu­ją­ce wynaj­mu­ją­ce­mu. Jed­nak­że w umo­wie jest zazna­czo­ne, że pła­cę całość w jed­nej kwo­cie bez roz­róż­nie­nia jak wyso­kie będą rachun­ki.

            PS. Czy są jakieś kon­se­kwen­cje dla wynaj­mu­ją­ce­go jeśli źle stwo­rzył i pod­pi­sał umo­wę — wpi­sał się jako najem­ca i pod­pi­sał jako najem­ca?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Czynsz jest świad­cze­niem należ­nym wynaj­mu­ją­ce­mu w zamian za odda­nie najem­cy do uży­wa­nia rze­czy naj­mo­wa­nej, np. loka­lu, domu, ale też rowe­ru albo samo­cho­du. Inny­mi sło­wy, najem­ca zobo­wią­za­ny jest reali­zo­wać umó­wio­ne świad­cze­nie na rzecz wynaj­mu­ją­ce­go w zamian za to, że ten daje najem­cy moż­li­wość uży­wa­nia rze­czy. (art. 659 § 1 k.c.)

            Bar­dzo czę­sto sło­wem „czynsz” okre­śla się opła­ty należ­ne do spół­dziel­ni miesz­ka­nio­wej albo wspól­no­ty miesz­ka­nio­wej. W takim wypad­ku dla świad­cze­nia należ­ne­go wynaj­mu­ją­ce­mu poszu­ku­je się inne­go sło­wa, np. „odstęp­ne”, „najem”. Oba roz­wią­za­nia są błęd­ne. Czynsz to czynsz, a opła­ty to opła­ty.

            Jeże­li więc wzro­sły opła­ty to walo­ry­za­cja kau­cji oczy­wi­ście się nie nale­ży. Walo­ry­za­cja kau­cji doty­czy tyl­ko czyn­szu, w praw­nym rozu­mie­niu tego sło­wa. Czy­li wte­dy gdy walo­ry­za­cja wyni­ka o jakiś wskaź­nik okre­ślo­ny w umo­wie (np. infla­cja) albo pod­wyż­ka czyn­szu nastą­pi­ła na sku­tek wypo­wie­dze­nia wynaj­mu­ją­ce­go albo poro­zu­mie­nia stron. Sam Pan zresz­tą stwier­dził, że miał miesz­kać sam, a fak­tycz­nie miesz­kał z part­ner­ką, przez co wzro­sły opła­ty, cho­ciaż­by za zuży­tą wodę. Moż­na się oczy­wi­ście upie­rać na dosłow­nym brzmie­niu umo­wy, ale poniż­szy aka­pit wyja­śni chy­ba Panu wszyst­ko w tej kwe­stii.

            Nie ma żad­nej kon­se­kwen­cji tego, że wynaj­mu­ją­cy wpi­sał sie­bie jako najem­cę bowiem każ­de oświad­cze­nie woli nale­ży tak tłu­ma­czyć, jak tego wyma­ga­ją ze wzglę­du na oko­licz­no­ści, w któ­rych zło­żo­ne zosta­ło, zasa­dy współ­ży­cia spo­łecz­ne­go oraz usta­lo­ne zwy­cza­je, a w umo­wach nale­ży raczej badać, jaki był zgod­ny zamiar stron i cel umo­wy, ani­że­li opie­rać się na jej dosłow­nym brzmie­niu. (art. 65 k.c.)

          • Jacek

            Miesz­kać mie­li­śmy w dwie oso­by i tak też to zosta­ło wła­ści­cie­lo­wi przed­sta­wio­ne. Wzrost czyn­szu wyni­kał ze wzro­stu opłat (czynsz admi­ni­stra­cyj­ny), a więc tak jak myśla­łem walo­ry­za­cja nie obo­wią­zu­je. Z dru­giej stro­ny czynsz, któ­ry został okre­ślo­ny w umo­wie był nie­ja­ko połą­czo­ny z opła­ta­mi, a co za tym idzie całość była pła­co­na w jed­nej, sta­łej kwo­cie, któ­re ule­gła zwięk­sze­niu. A więc błąd w umo­wie, tak jak myśla­łem, nie nie­sie żad­nych kon­se­kwen­cji.

            Bar­dzo ser­decz­nie dzię­ku­ję za dys­ku­sję i przede wszyst­kim wszyst­kie udzie­lo­ne odpo­wie­dzi. Pozdra­wiam.

          • Michal

            Witam
            Co w sytu­acji, kie­dy z przy­czyn loso­wych koniecz­na jest wiek­sza napra­wa w miesz­ka­niu ?
            W wyni­ku ule­wy oraz nasta­pil prze­ciek wody pod ele­wa­cje i zamo­kla scia­na w miesz­ka­niu. Scia­ne trze­ba bylo wysu­szyc, a nastep­nie usu­nac zagrzy­bie­nie. W miesz­ka­niu byl smrod ple­sni i koniecz­nosc wie­trze­nia.

            Domy­slam sie, ze w takiej sytu­acji koniecz­nosc doko­na­nia napra­wy spo­czy­wa na wynaj­mu­ja­cym. A najem­ca jedy­nie ma obo­wia­zek udo­step­nic lokal do wyko­na­nia napraw.
            Ale czy w takiej sytu­acji, jesli najem­ca uzna, ze nie moze korzy­stac z miesz­ka­nia z powo­du smro­du i zagrzy­bie­nia to czy ma pra­wo obcia­zyc wynaj­mu­ja­ce­go kosz­ta­mi prze­nie­sie­nia przy­kla­do­wo do hote­lu ?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Art. 10 ust. 4 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów sta­no­wi iż jeże­li rodzaj koniecz­nej napra­wy tego wyma­ga, loka­tor jest obo­wią­za­ny opróż­nić lokal i prze­nieść się na koszt wła­ści­cie­la do loka­lu zamien­ne­go, jed­nak na czas nie dłuż­szy niż rok. Po upły­wie tego ter­mi­nu wła­ści­ciel jest obo­wią­za­ny udo­stęp­nić loka­to­ro­wi w ramach ist­nie­ją­ce­go sto­sun­ku praw­ne­go napra­wio­ny lokal. Czynsz za lokal zamien­ny, bez wzglę­du na jego wypo­sa­że­nie tech­nicz­ne, nie może być wyż­szy niż czynsz za lokal dotych­cza­so­wy. Lokal zamien­ny to lokal znaj­du­ją­cy się w tej samej miej­sco­wo­ści, w któ­rej jest poło­żo­ny lokal dotych­cza­so­wy, wypo­sa­żo­ny w co naj­mniej takie urzą­dze­nia tech­nicz­ne, w jakie był wypo­sa­żo­ny lokal uży­wa­ny dotych­czas, o powierzch­ni pokoi takiej jak w loka­lu dotych­czas uży­wa­nym; waru­nek ten uzna­je się za speł­nio­ny, jeże­li na człon­ka gospo­dar­stwa domo­we­go przy­pa­da 10 m2 powierzch­ni łącz­nej pokoi, a w wypad­ku gospo­dar­stwa jed­no­oso­bo­we­go — 20 m2 tej powierzch­ni.

          • Michal

            Dzie­ku­je za szyb­ka odpo­wiedz.
            Stwier­dze­nie ” na koszt wla­sci­cie­la” moge rozu­miec po pro­stu tak, ze przez okres kie­dy jest nie­do­step­ny lokal, najem­ca nie bedi­ze mi pla­cic za wyna­jem a pie­nia­dze te prze­zna­czy na zabez­pie­cze­nie zamiesz­ka­nia w innym miej­scu. Czy dobrze to inter­pre­tu­je ?

            Czy­im obo­wiaz­kiem jest zna­le­zie­nie takie­go loka­lu zastep­cze­go ? Najem­cy czy wynaj­mu­ja­ce­go ?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Z tre­ści same­go prze­pi­su wyni­ka, że obo­wią­zek zna­le­zie­nia spo­czy­wa na wynaj­mu­ją­cym, ale oczy­wi­ście może to też pro­po­no­wać najem­ca. Najem­ca nadal powi­nien pła­cić czynsz wynaj­mu­ją­ce­mu, a ten pła­ci komu inne­mu za najem albo wynaj­mu­ją­cy udo­stęp­nia wła­sny, inny lokal.

            Pro­szę jed­nak zwró­cić uwa­gę, że ten obo­wią­zek spo­czy­wa na najem­cy tyl­ko wte­dy, gdy „rodzaj koniecz­nej napra­wy tego wyma­ga”. Jeże­li obiek­tyw­nie rodzaj napra­wy tego nie wyma­ga (np. okre­so­wo wyłą­cza­no tyl­ko jed­no pomiesz­cze­nie) to zgod­nie z art. 664 §1 k.c. jeże­li rzecz naję­ta ma wady, któ­re ogra­ni­cza­ją jej przy­dat­ność do umó­wio­ne­go użyt­ku, najem­ca może żądać odpo­wied­nie­go obni­że­nia czyn­szu za czas trwa­nia wad.

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Jak zwy­kle praw­da leży po środ­ku. Pro­szę zwró­cić uwa­gę, że usta­wo­daw­ca w pierw­szej kolej­no­ści zakła­da, że stro­ny sobie wszyst­ko mię­dzy sobą w umo­wie naj­mu uzgod­nią. Znam takich wynaj­mu­ją­cych, któ­rzy robią wszyst­ko w loka­lach, a najem­cy jedy­nie pozo­sta­je pła­ce­nie. Znam też sytu­acje, że wynaj­mu­ją­cy któ­ry miesz­ka dale­ko od budyn­ku zna­lazł najem­ców, któ­rzy robią wszyst­ko włącz­nie z odśnie­ża­niem chod­ni­ka przed pose­sją w zimie. Za to mają spo­ro tań­szy czynsz.

          Trze­ba odróż­nić usłu­gę hote­lo­wą od umo­wy naj­mu. W tej dru­giej na najem­cy spo­czy­wa­ją pew­ne obo­wiąz­ki, na któ­re się zgo­dził.

          Pod­sta­wą przy­ję­cia miesz­ka­nia przez Pana jest pro­to­kół. Mógł Pan doko­nać spraw­dze­nia popraw­no­ści dzia­ła­nia wszyst­kich urzą­dzeń. Wobec bra­ku takie­go sprawdzenia/odnotowania w pro­to­ko­le domnie­mu­je się, ze najem­ca ode­brał rzecz w sta­nie dobrym (art. 675 § 3 k.c.). Oczy­wi­ście może Pan to domnie­ma­nie oba­lić wszel­ki­mi dopusz­czal­ny­mi dowo­da­mi.

          Nie odpo­wia­da Pan za wady kon­struk­cyj­ne i powsta­łe w ich następ­stwie uster­ki.

          Napi­sał Pan, że pono­sze­nie kosz­tów napra­wy lub wymia­ny sprzę­tu, któ­ry uległ zuży­ciu lub znisz­cze­niu w sku­tek pra­wi­dło­we­go uży­wa­nia nie powin­no wcho­dzić w grę? A niby dla­cze­go sko­ro pra­wo szcze­gó­ło­wo sta­no­wi kto za co odpo­wia­da i w jaki spo­sób nale­ży to final­nie roz­li­czyć? Jeże­li na wypo­sa­że­niu miesz­ka­nia była daj­my na to lodów­ka, któ­rej sto­pień zuży­cia przy przy­ję­ciu do uży­wa­nia wyno­sił 50%, a Pan dzień przed odda­niem loka­lu wynaj­mu­ją­ce­mu kupił nową bo poprzed­nia nie nada­wa­ła się do napra­wy to nale­ży się Panu zwrot 50% war­to­ści nowej lodów­ki. Ale jeże­li ta począt­ko­wa lodów­ka nadal dzia­ła w dniu zwro­tu loka­lu to nie musi Pan nic pła­cić.

          Jeże­li cho­dzi o czysz­cze­nie kana­py to nie znam jej aktu­al­ne­go sta­nu i przy­czyn zabru­dzeń. Widzia­łem róż­ne przy­pad­ki, włącz­nie z „kipa­mi” mię­dzy podusz­ka­mi i wypa­lo­ny­mi dziu­ra­mi. Jeże­li nor­mal­ną czyn­no­ścią eks­plo­ata­cyj­ną jest czysz­cze­nie tapi­cer­ki (a jest) to powi­nien Pan je wyko­ny­wać tak jak się to zwy­kle czy­ni. Nato­miast jeże­li zabru­dze­nia są zwią­za­ne z przy­pad­kiem (np. wyla­na zupa albo ubru­dze­nie cze­ko­la­dą) to już nie mam żad­nych wąt­pli­wo­ści.

          Pła­ci Pan opła­ty do spół­dziel­ni na utrzy­ma­nie czę­ści wspól­nych. Pro­szę to trak­to­wać po pro­stu jako część czyn­szu należ­ne­go wynaj­mu­ją­ce­mu. Tak się umó­wi­li­ście. Pac­ta sunt servan­da. Wynaj­mu­ją­cy przede wszyst­kim zain­we­sto­wał w lokal zapew­ne kil­ka­set tysię­cy zło­tych i z tego tytu­łu nale­ży mu się wyna­gro­dze­nie, sko­ro odda­je Panu lokal w najem. Jeże­li czu­je się Pan w jaki­kol­wiek spo­sób „nacią­gnię­ty” to zawsze może Pan oddać spra­wę do sądu i pró­bo­wać udo­wod­nić swo­je racje. Obo­wią­zu­ją­cy stan praw­ny opi­sa­ny jest we wpi­sie i wg. nie­go sąd usta­li pra­wi­dło­wość roz­li­czeń, po prze­pro­wa­dze­niu postę­po­wa­nia dowo­do­we­go.

          • Jacek

            Nie bar­dzo rozu­miem dla­cze­go mamy odróż­niać wynaj­mo­wa­nie miesz­ka­nia od usłu­gi hote­lo­wej? Przy­pusz­czam że w pra­wie jest to wyróż­nio­ne, ale prze­cież to bar­dzo podob­na USŁUGA (sko­ro usłu­ga to i kosz­ty jej wyko­na­nia itd.), któ­ra róż­ni się tyl­ko dłu­go­ścią wyna­ję­cia. W obu przy­pad­kach za zuży­cie sprzę­tów (sze­ro­ko poję­tych od elek­trycz­nych po codzien­ne­go użyt­ku) nie powin­no się pono­sić odpo­wie­dzial­no­ści finan­so­wej ponie­waż tako­wą pono­si­my pła­cąc co mie­siąc za wyna­jem miesz­ka­nia. A jak Pan zamie­rza okre­ślić pro­cent zuży­cia sprzę­tu? Każ­do­ra­zo­wo wzy­wać rze­czo­znaw­cę do wynaj­mo­wa­ne­go miesz­ka­nia? Prze­cież to jest absur­dal­ne. Ja wiem że są takie, a nie inne zapi­sy w usta­wie, ale one też nie są ostre. Może ist­nieć inna inter­pre­ta­cja. Przed­mio­ty któ­re ule­gły znisz­cze­niu w wyni­ku nie­wła­ści­we­go uży­wa­nia powin­ny zostać napra­wio­ne przez najem­cę, jeże­li jed­nak nie ma jed­no­znacz­nych śla­dów nie­wła­ści­we­go użyt­ko­wa­nia to taki­mi przed­mio­ta­mi powi­nien się zająć wła­ści­ciel (dodam że prze­cież tak wła­ści­wie to z tych przed­mio­tów też prze­cież pobie­ra opła­tę — lep­sze wypo­sa­że­nie miesz­ka­nia = wyż­sza kwo­ta wynaj­mu). Z jed­nej stro­ny pisze Pan o pro­cen­cie zuży­cia (o ile kupię nową pral­kę na koniec wynaj­mu), a z dru­giej (jeśli sta­ra pral­ka dzia­ła) to już nie ma pro­cen­ta zuży­cia? Prze­cież wła­ści­ciel mógł­by mi potrą­cić z 15% war­to­ści pral­ki. Jak to jest?

            Kana­pa była wybru­dzo­na jedy­nie poprzez jej wła­ści­we użyt­ko­wa­nie — a więc sie­dze­nie i leże­nie. Nic nie było wyla­ne (co nawet mnie dzi­wi), nic przy­pa­lo­ne, bez żad­nych „kipów”. Jeże­li mamy do czy­nie­nia z jaką­kol­wiek usłu­gą, to usłu­go­daw­ca w ramach ceny zabez­pie­cza sobie moż­li­we stra­ty (zuży­cie sprzę­tu, stra­ta cza­su itd). W tym wypad­ku ceną jest pła­co­ny prze­ze mnie wyna­jem. W usta­wie jest zapis o „kon­ser­wa­cji”. Rów­nie dobrze mogę to inter­pre­to­wać jako albo utrzy­my­wa­nie kana­pa we względ­nej czy­sto­ści albo czysz­cze­nie na bie­żą­co w moż­li­wy dla mnie spo­sób. Sam już nie wiem. Po pro­stu nie­spo­ty­ka­ne dla mnie było to, że musia­łem pła­cić zarów­no za czysz­cze­nie tapi­cer­ki jak i sprzą­ta­nie całe­go miesz­ka­nia (mimo zapo­wie­dzi, że miesz­ka­nie zosta­wi­my w takim samym sta­nie jak go zasta­li­śmy).

            Czy­li ja pła­cąc za czynsz pła­cę jed­no­cze­śnie za zobo­wią­za­nia wła­ści­cie­la? Pięk­na spra­wa. Prze­cież to się wyklu­cza. Wyna­gro­dze­nie nale­ży się wła­ści­cie­lo­wi nie dla­te­go, że zain­we­sto­wał w miesz­ka­nie, ale dla­te­go że mi go wynaj­mu­je. Nie inte­re­su­je mnie skąd wziął miesz­ka­nei (mógł dostać w spad­ku).

            W moim przy­pad­ku czu­ję się zarów­no lek­ko nacią­gnię­ty, jak i tro­chę oszu­ka­ny moral­nie — przez cały okres trwa­nia umo­wy wszyst­ko było w naj­lep­szym porząd­ku. Zarów­no jeśli idzie o ter­mi­no­wość, dostęp­ność (mię­dzy inny­mi udo­stęp­nia­nie pod­ziem­ne­go par­kin­gu, mimo bra­ku zapi­sów w umo­wie) itd. W zamian dosta­ję żąda­nia finan­so­we za to, że zepsu­łem zepsu­tą patel­nię, zatka­łem odpływ, bo prze­cież nie miesz­ka­łem z łysą part­ner­ką oraz z sil­ni­ka polał mi się olej na miej­sce par­kin­go­we, bo prze­cież z auta nie może wylać się tro­chę ole­ju. Ale to już rzecz jasna wykra­cza poza ramy praw­ne.

            PS. Pyta­nie do Pana. Jeże­li w trak­cie wynaj­mo­wa­nia kwo­ta odstęp­ne­go zwięk­szy­ła się o 50zł w wyni­ku zwięk­szo­nej opła­ty za czynsz to mogę żądać zwro­tu zwa­lo­ry­zo­wa­nej kau­cji?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Ja tyl­ko doko­nu­je wykład­ni pra­wa, w naj­bar­dziej przy­stęp­ny spo­sób. Czym innym jest usłu­ga hote­lo­wa (zgod­nie z defi­ni­cją z usta­wy o usłu­gach tury­stycz­nych jest to krót­ko­trwa­łe, ogól­nie dostęp­ne wynaj­mo­wa­nie domów, miesz­kań, pokoi, miejsc noc­le­go­wych, a tak­że miejsc na usta­wie­nie namio­tów lub przy­czep samo­cho­do­wych oraz świad­cze­nie, w obrę­bie obiek­tu, usług z tym zwią­za­nych), a czym innym najem (zgod­nie z defi­ni­cją przez umo­wę naj­mu wynaj­mu­ją­cy zobo­wią­zu­je się oddać najem­cy rzecz do uży­wa­nia przez czas ozna­czo­ny lub nie­ozna­czo­ny, a najem­ca zobo­wią­zu­je się pła­cić wynaj­mu­ją­ce­mu umó­wio­ny czynsz). Zakres tych umów jest zupeł­nie inny.

            Jeże­li cho­dzi o kau­cję to oczy­wi­ście powin­na zostać zwa­lo­ry­zo­wa­na. Tutaj ten temat jest poru­szo­ny: http://skarbonamamony.pl/kaucja-zabezpieczajaca-przy-umowie-najmu.html

    • b.b

      dokład­nie to samo myśla­łam czy­ta­jąc komen­tarz pana pro­wa­dza­ce­go ta stro­nę. Pan sam jest wynaj­mu­ją­cym i jest moc­no stron­ni­czy. Za coś w koń­cu pła­ci się co mie­siąc nie­ma­ły czynsz. zeby np uwzględ­niał zuży­wa­nie się sprzę­tów. Dzi­siej­sza elek­tro­ni­ka ma trwa­łość obli­czo­ną prze­waż­nie na dwa lata.

  • najem­ca

    Witam, czy w przy­pad­ku, gdy sta­ry piec się znisz­czył i wynaj­mu­ją­cy zapła­cił ponad 4 tys. zł. za nowy, kosz­ty wymia­ny pie­ca obcią­ża­ją najem­cę? Bar­dzo pro­szę o odpo­wiedź

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      To zale­ży jaki piec. Odpo­wiedź jest w arty­ku­le.

      • najem­ca

        Nie bar­dzo rozu­miem, bo z jed­nej stro­ny jest „W kwe­stii napra­wy insta­la­cji ogrze­wa­nia to powi­nien on doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji pie­ców węglo­wych i aku­mu­la­cyj­nych, łącz­nie z wymia­ną zuży­tych ele­men­tów, a tak­że doko­ny­wać napraw i kon­ser­wa­cji eta­żo­we­go cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia” co jest obo­wiąz­kiem najem­cy. A z dru­giej stro­ny ” Wynaj­mu­ją­cy powi­nien doko­ny­wać napraw i wymia­ny wewnętrz­nych insta­la­cji (pio­nów): gazo­wej , a tak­że napraw i wymia­ny wewnętrz­nej insta­lacj cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia wraz z grzej­ni­ka­mi, insta­la­cji elek­trycz­nej, ante­ny zbior­czej”. Cho­dzi o piec gazo­wy, któ­ry miał już spo­ro lat i się zepsuł. Wła­ści­ciel miesz­ka­nia stwier­dził więc, że kupi nowy, a za koszt pie­ca odli­czy z kau­cji. Za mie­siąc się wypro­wa­dzam i nie rozu­miem, dla­cze­go mam pła­cić za nowy piec gazo­wy? To nie jest naprawa/ kon­ser­wa­cja. Czy wynaj­mu­ją­cy ma pra­wo odli­czyć to z kau­cji?

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Usta­wa roz­róż­nia napra­wę wraz wymia­ną czę­ści pie­ca i wymia­nę całe­go pie­ca. To dru­gie obcią­ża wynaj­mu­ją­ce­go.
          Tak jak napi­sa­łem na począt­ku arty­ku­łu naj­waż­niej­sze są usta­le­nia zawar­te w umo­wie.

  • Łukasz Sza­tan

    Witam. Miesz­kam w sta­rej kamie­ni­cy na 1 pie­trze. Roz­sz­czel­ni­ła sie sta­ra rura żeliw­na w łazien­ce któ­ra jest pio­nem z umy­wa­lek i prysz­ni­ców. Wymie­ni­łem ją ąż do pod­ło­gi do trój­ni­ka, ale dalej jest coś nie tak bo pla­ma w loka­lu pode mna sie utrzy­mu­je. Wynaj­mu­ją­cy żąda ode mnie kon­ty­nu­acji remon­tu pod gro­zba pod­nie­sie­nia czyn­szu. Czy to leży w mojej gestii?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li umo­wa naj­mu nie zawie­ra innych usta­leń, to zgod­nie z art. 6b ust. 2 pkt 8 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów, najem­cę obcią­ża napra­wa i kon­ser­wa­cja prze­wo­dów odpły­wo­wych urzą­dzeń sani­tar­nych aż do pio­nów zbior­czych, w tym nie­zwłocz­ne usu­wa­nie ich nie­droż­no­ści. W związ­ku z tym, jeże­li nie­szczel­ność jest na pio­nie zbior­czym (pio­nie obsłu­gu­ją­cym kil­ka loka­li), to obo­wią­zek koniecz­nej napra­wy spo­czy­wa na wynaj­mu­ją­cym, zgod­nie z art. 6a ust. 1 wska­za­nej usta­wy.

      • Łukasz Sza­tan

        Dzie­ki ci bar­dzo. Potra­fie czy­tac ze zro­zu­mie­niem ale cza­sem potrzeb­ne jest potwier­dze­nie że idzie sie „wła­ści­wą dro­gą”.

  • Ala Wan­tu­ła

    Mam pyta­nie.
    W lazien­ce doszlo do uszko­dze­nia — prysz­nic byl nie­szczel­ny, w zwiaz­ku z czym woda prze­cie­ka­la I drew­nia­na fra­mu­ga od drzwi zacze­la sie powiek­szac (pek­nie­cie).
    Ja, jako najem­ca, zauwa­zy­lam uster­ke w sytu­acji, kie­dy wybrzu­sze­nie w fra­mu­dze zacze­lo prze­szka­dzac w domy­ka­niu drzwi.
    uster­ke zglo­si­lam.
    Wynaj­mu­ja­cy doma­ga sie cal­ko­wi­te­go pokry­cia kosz­tow napra­wy — praw­do­po­dob­nie wymia­na fra­mu­gi I susze­nie, powo­lu­jac sie na nie­wla­sci­wie uzyt­ko­wa­nie.
    Ja jed­nak uwa­zam, ze dbam o miesz­ka­nie I powyz­sza uster­ka spo­wo­do­wa­na zosta­la wada kon­struk­cyj­na prysz­ni­ca, kto­ry w jed­nym miej­scu przecieka/
    kto w takim przy­pad­ku ma racje I na co moge sie powo­lac w roz­mo­wie z wynaj­mu­ja­cym?
    Pozdra­wiam,
    A.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Puch­nię­cie” oścież­ni­cy aż do bra­ku moż­li­wo­ści zamy­ka­nia drzwi nie odby­wa się w cią­gu jed­nej nocy tyl­ko trwa oko­ło 2–6 mie­się­cy. Znam to na wła­snym przy­kła­dzie. W tym cza­sie powin­naś przy­naj­mniej zauwa­żyć nie­po­ko­ją­ce sygna­ły.

      Najem­ca obo­wią­za­ny jest utrzy­my­wać lokal oraz pomiesz­cze­nia, do uży­wa­nia któ­rych jest upraw­nio­ny, we wła­ści­wym sta­nie tech­nicz­nym i higie­nicz­no-sani­tar­nym (art. 6b ust. 1 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów), a co za tym idzie jesteś odpo­wie­dzial­na za nie­do­cho­wa­nie sta­ran­no­ści w tym zakre­sie.

      • Ala Wan­tu­ła

        Rozumiem..drzwi sie dalej zamy­ka­ja, po pro­stu ciez­ko cho­dza.
        Jakas rada w tym zakre­sie, ile moze kosz­to­wac taka napra­wa I czy najem­ca moze wybrac fachow­ca czy wynaj­mu­ja­cy ma pra­wo do wyzna­cze­nia fir­my do napra­wy?

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          W mojej oce­nie sama powin­naś wybrać fachow­ca i go dopil­no­wać. Co nie zmie­nia fak­tu, że jego usłu­ga powin­na zostać wyko­na­na zgod­nie ze sztu­ką, odpo­wied­ni­mi nor­ma­mi jeże­li w tym przy­pad­ku maja zasto­so­wa­nie, a tak­że warun­ka­mi umo­wy naj­mu. Zasto­so­wa­ne mate­ria­ły powin­ny być zgod­ne ze stan­dar­dem loka­lu (tzn. nie moż­na zamon­to­wać naj­tań­szych gdy stan­dard poprzed­nio był wyż­szy).

          Jeże­li napra­wy nie wyko­nasz, to w tym wypad­ku wynaj­mu­ją­cy może ją wyko­nać zastęp­czo na Twój koszt po zwro­cie loka­lu, na pod­sta­wie uprzed­nio wyko­na­ne­go kosz­to­ry­su.

  • Agniesz­ka

    Witam, chcia­ła­bym pro­sić o radę. W wynaj­mo­wa­nym miesz­ka­niu z jed­nej ze ścian zaczął odpa­dać kamień deko­ra­cyj­ny, dodat­ko­wo uszko­dził tro­chę pod­ło­gę. Winę za to pono­sił wyko­naw­ca robót remon­to­wych w miesz­ka­niu, któ­ry w spo­sób nie­wła­ści­wy przy­kle­ił kamień do ścia­ny. Nie­ste­ty przez parę dni, do momen­tu przyj­ścia rze­czo­znaw­cy z fir­my ubez­pie­cze­nio­wej ścia­na była w nie­cie­ka­wym sta­nie. Kamień został zdję­ty i uprząt­nię­ty, jed­nak eki­pa remon­to­wa przy tych pra­cach hałasowała/brudziła/kurzyła itp. W związ­ku z powyż­szym najem­cy stwier­dzi­li, że lokal znaj­do­wał się w sta­nie nie­zdat­nym do użyt­ku i żąda­ją obni­że­nia czyn­szu w ten spo­sób, że nie chcą zapła­cić zupeł­nie za dni, w któ­rych ścia­na była uszko­dzo­na (pomi­mo, że w tym cza­sie wciąż korzy­sta­li z kuch­ni, łazien­ki, sypial­ni, przed­po­ko­ju itp.), dodat­ko­wo poli­czy­li, że sprzą­ta­jąc po robot­ni­kach poświę­ci­li na to 3 godzi­ny, sprzą­ta­li we dwój­kę i zaży­czy­li sobie za to sprzą­ta­nie kolej­nej obniż­ki o 300 zł i dodat­ko­wo zała­twie­nia sprzą­tacz­ki, gdy ścia­na już będzie napra­wio­na. Jako wynaj­mu­ją­cy sami zapro­po­no­wa­li­śmy obniż­kę czyn­szu jed­nak nie na kwo­tę, któ­rą sobie wymy­śli­li najem­cy. Uwa­ża­my, że pomi­mo pew­nych nie­do­god­no­ści nadal korzy­sta­li oni z pozo­sta­łej czę­ści miesz­ka­nia, a wyce­na sprzą­ta­nia 50 zł/ godz. to jakaś pomył­ka, sprzą­ta­li prze­cież nie tyl­ko brud robot­ni­ków ale i to co sami w tym cza­sie bru­dzi­li, nie da się też spraw­dzić ile cza­su fak­tycz­nie sprzą­ta­li itp. Zga­dza­my się, a nawet sami zapro­po­no­wa­li­śmy obniż­kę czyn­szu, jed­nak w kwo­cie niż­szej o 300–400 zł od tej któ­rej chcą najem­cy. Najem­cy nie chcą się na to zgo­dzić i w rezul­ta­cie już pra­wie tydzień zwle­ka­ją z zapła­tą czyn­szu. Czy w tym wypad­ku może­my im wypo­wie­dzieć umo­wę naj­mu ze skut­kiem natych­mia­sto­wym i czy w tym wypad­ku czynsz za kolej­ny mie­siąc (mie­sięcz­ny okres wypo­wie­dze­nia) powin­ni zapła­cić ? W jakiej wyso­ko­ści powin­ni zapła­cić czynsz za obec­ny mie­siąc, takiej jak sami chcą czy takiej jakiej my ocze­ku­je­my? Czy w związ­ku ze zwle­ka­niem z zapła­tą czyn­szu moż­na im nali­czyć odset­ki ? Pro­szę bar­dzo o radę. Pozdra­wiam Agniesz­ka

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Te pyta­nia są z gatun­ku bar­dzo trud­nych, któ­rych odpo­wiedź ma cha­rak­ter uzna­nio­wy.

      Jeże­li rzecz naję­ta ma wady, któ­re ogra­ni­cza­ją jej przy­dat­ność do umó­wio­ne­go użyt­ku, najem­ca może żądać odpo­wied­nie­go obni­że­nia czyn­szu za czas trwa­nia wad. Usta­le­nie odpo­wied­niej obniż­ki czyn­szu w tym wypad­ku powin­no opie­rać się o obiek­tyw­ne prze­słan­ki, czy­li czas trwa­nia nie­do­god­no­ści i fak­tycz­ny sto­pień utrud­nień. Osta­tecz­ną decy­zję w tej spra­wie powin­ny pod­jąć stro­ny wspól­nie, albo, gdy nie są w sta­nie tego uzgod­nić, pod­dać pod roz­strzy­gnię­cie sądo­wi.

      Jeże­li cho­dzi o sprzą­ta­nie, to staw­ka 50 zł brut­to za godzi­nę sprzą­ta­nia nie jest staw­ką rażą­co wygó­ro­wa­ną. Szcze­gól­nie w dużej miej­sco­wo­ści. Po udo­ku­men­to­wa­niu tej kwo­ty moż­na ją zali­czyć w kosz­ty uzy­ska­nia przy­cho­du albo doma­gać się zwro­tu od ubez­pie­czy­cie­la. Trze­ba było odpo­wied­nio wcze­śniej zapewnić/umówić z najem­cą sprzą­ta­nie oraz zapew­nić ochro­nę rze­czy najem­cy.

      Najem­ca powi­nien zapła­cić w ter­mi­nie kwo­tę bez­spor­ną, któ­rą uwa­ża za wła­ści­wą. Jeże­li usta­le­nie obniż­ki czyn­szu nastą­pi w ter­mi­nie póź­niej­szym, po orze­cze­niu sądu, to rów­nież od ewen­tu­al­nej dopła­ty będą się nale­żeć odset­ki.

      Nato­miast jeże­li cho­dzi o wypo­wie­dze­nie z powo­du kil­ku­dnio­wej zwło­ki w zapła­cie czyn­szu, to takie wypo­wie­dze­nie będzie bez­sku­tecz­ne. Wię­cej infor­ma­cji jest tutaj: http://skarbonamamony.pl/najemca-nie-placi-czynszu-jak-rozwiazac-umowe-najmu.html

      Pro­blem spro­wa­dza się do tego, że trze­ba roz­ma­wiać z najem­ca­mi. Cza­sa­mi lepiej zamknąć oczy na nie­wiel­ką stra­tę, a za to zyskać dobre­go najem­cę, niż pro­wa­dzić bez­sen­sow­ne woj­ny, któ­re na pew­no będą kosz­to­wać znacz­nie wię­cej.

      • Agniesz­ka

        Staw­ki za sprzą­ta­nie kształ­tu­ją się w tej miej­sco­wo­ści śred­nio 30 zł/h. To w takim razie jak­by najem­ca się uparł, że nie zapła­ci np. poło­wy czyn­szu bo ma brzyd­ką ścia­nę przez 2 tygo­dnie, pomi­mo, że z miesz­ka­nia korzy­stał w pozo­sta­łym zakre­sie (poza 1 poko­jem), korzy­stał z prą­du, wody itp. to pozo­sta­je przy­znać mu rację ? Wg mnie miesz­ka­nie nie znaj­do­wa­ło się z tego powo­du w sta­nie nie­zdat­nym do użyt­ku, a najem­cy sko­ro zauwa­ży­li że się tro­chę kurzy mogli sami we wła­snym zakre­sie np. zasło­nić wej­ście do tego pomiesz­cze­nia folią, albo popro­sić o to eki­pę remon­to­wą. Nie bar­dzo wiem w jaki spo­sób zapew­nić ochro­nę rze­czy najem­cy, sko­ro jego wła­sność nie ule­gła żad­ne­mu znisz­cze­niu, a Pani sprzą­ta­ją­ca była umó­wio­na, jed­nak nie przy­szła na umó­wio­ną godzi­nę i nie odbie­ra­ła tele­fo­nu, o czym najem­cy zosta­li poin­for­mo­wa­ni i zapro­po­no­wa­li­śmy żeby sami kogoś zna­leź­li, a my pokry­je­my kosz­ty. Nie zna­leź­li, sprzą­ta­li sami i wyce­ni­li się bar­dzo dro­go (ceny sprzą­ta­nia kształ­tu­ją się już nawet od 15 zł/h, śred­nia to ok. 30 zł/h). Najem­cy ogól­nie nie zgła­sza­li żad­nych pro­ble­mów doty­czą­cych użyt­ko­wa­nia miesz­ka­nia w tym cza­sie dopó­ki nie przy­szło do pła­ce­nia czyn­szu.

        W pod­pi­sa­nej umo­wie naj­mu jest zapis mówią­cy, że w przy­pad­ku 15 dnio­wej zwło­ki z zapła­tą czyn­szu wynaj­mu­ją­cy mają pra­wo wypo­wie­dzieć najem ze skut­kiem natych­mia­sto­wym. Za tydzień minie 15 dni …

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Pro­blem z taki­mi rosz­cze­nia­mi jest zawsze taki, że każ­de­mu wyda­je się, że on dobrze liczy.
          Moż­na zasto­so­wać takie pro­ste podej­ście. Uzna­je­my, że w trak­cie remon­tu przy­dat­ność loka­lu do umó­wio­ne­go użyt­ku była obni­żo­na o 50%. Gdy tak zało­ży­my, to rachu­nek jest pro­sty. Obniż­ka powin­na wyno­sić: wyso­kość mie­sięcz­ne­go czynszu/30*ilość dni trwa­nia remon­tu i sprzątania*50%. To moim zda­niem była­by odpo­wied­nia obniż­ka.
          Sko­ro fir­ma sprzą­ta­ją­ca nie wyko­na­ła zawar­tej umo­wy, to pro­szę się nie dzi­wić, że najem­cy nie chcie­li cze­kać. Ja też bym nie chciał sie­dzieć w zapy­lo­nym pomiesz­cze­niu. A kwe­stia zapro­po­no­wa­nej przez nich staw­ki to kwe­stia do oce­ny, a przede wszyst­kim roz­mo­wy. Pani argu­men­ty są jak naj­bar­dziej słusz­ne, tyl­ko to po Pani stro­nie jest zapew­nie­nie nale­ży­te­go wyko­na­nia prac przez eki­pę remon­to­wą, w tym zabez­pie­cze­nia mie­nia i sprzą­ta­nia po wyko­na­nej pra­cy.
          Zapis z Pani umo­wy o wypo­wie­dze­niu po 15 dnio­wej zwło­ce jest sprzecz­ny z pra­wem, a w kon­se­kwen­cji nie­waż­ny.

  • Z Wuj­kow­ska

    Najem­ca prze­jął miesz­ka­nie nie­za­ro­ba­czo­ne. Po 5 latach oka­za­ło się ze w miesz­ka­niu są plu­skwy i kołat­ki domo­we. Żąda dezyn­fek­cji miesz­ka­nia któ­re jest bar­dzo dro­gie. Do tej pory poma­ga­łam im wyte­pic rybac­two kar­che­rem, czy­li gorą­cą parą. Jed­nak źyczą sobie che­micz­ne­go odro­ba­cza­nia i myślę że się wypro­wa­dza­ją . Mar­twie się ze będę musia­ła wyrzu­cić meble i zmie­nić pod­ło­gi. Nie wiem jakie mam pra­wa. Pomo­cy 😢

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      To zale­ży z jakiej przy­czy­ny insek­ty te się zna­la­zły.
      Jeże­li jest to jego wina (np. sam dopro­wa­dził to takie­go sta­nu i utrzy­mu­je stan sprzy­ja­ją­cy prze­ży­ciu tych insek­tów) to zgod­nie z wyżej wska­za­ny­mi prze­pi­sa­mi dera­ty­za­cja jest po jego stro­nie. Bowiem to najem­ca obo­wią­za­ny jest utrzy­my­wać lokal oraz pomiesz­cze­nia, do uży­wa­nia któ­rych jest upraw­nio­ny, we wła­ści­wym sta­nie higie­nicz­no-sani­tar­nym. Oczy­wi­ście o ile w umo­wie nie poczy­ni­li­ście innych usta­leń.
      Nato­miast jeże­li przy­czy­na jest zewnętrz­na — pono­si za to odpo­wie­dzial­ność sąsiad albo wspól­no­ta miesz­ka­nio­wa albo ktoś inny, to wte­dy dopro­wa­dze­nie do dezyn­sek­cji będzie Two­im pro­ble­mem. Oczy­wi­ście sam masz pra­wo docho­dzić odszko­do­wa­nia od fak­tycz­nie win­ne­go.
      Zwróć uwa­gę, że wyko­na­na w jed­nym loka­lu dezyn­sek­cja może nie roz­wią­zać pro­ble­mu, albo roz­wią­zać go tyl­ko na jakiś czas. Może trze­ba zaan­ga­żo­wać wspól­no­tę albo nawet sane­pid.

  • Wro­cła­wia­nin

    Witam, pro­szę o pora­dę. Miesz­ka­nie wynaj­mu­ją­ce­go zosta­ło zala­ne przez bro­dzik, któ­ry nie był zasi­li­ko­wa­ny, tyl­ko była pocią­gnię­ta fuga. Pro­blem został zauwa­żo­ny dopie­ro po zoba­cze­niu pla­my na ścia­nie w miesz­ka­niu poni­żej. Wyna­jem­ca zde­mon­to­wał bro­dzik i zoba­czył grzy­by. Czy smród, grzy­by pod bro­dzi­kiem oraz brak bro­dzi­ka może być pod­sta­wą do zerwa­nia umo­wy w try­bie natych­mia­sto­wym przez najem­cę? Wynaj­mu­ją­cy nie chce wypła­cić kau­cji i oskar­ża o dewa­sta­cję miesz­ka­nia najem­cę.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      W mojej oce­nie nie ma pod­staw do wypo­wie­dze­nia umo­wy bez zacho­wa­nia okre­su wypo­wie­dze­nia. Przy­czy­ny zgod­nie z któ­ry­mi najem­ca może wypo­wie­dzieć umo­wę są opi­sa­ne tutaj: http://skarbonamamony.pl/wypowiedzenie-umowy-najmu-przez-najemce.html

      • Wro­cła­wia­nin

        Wra­ca­jąc do poję­cia wad, usta­wo­daw­ca prze­wi­dział jesz­cze jed­ną prze­słan­kę dla wypo­wie­dze­nia umo­wy w związ­ku z wada­mi. Mia­no­wi­cie zgod­nie z art. 682 k.c. jeże­li wady naję­te­go loka­lu są tego rodza­ju, że zagra­ża­ją zdro­wiu najem­cy lub jego domow­ni­ków albo osób u nie­go zatrud­nio­nych to najem­ca może wypo­wie­dzieć najem bez zacho­wa­nia ter­mi­nów wypo­wie­dze­nia. Upraw­nie­nie to może zre­ali­zo­wać nie­za­leż­nie od tego czy o wadach tych wie­dział w chwi­li zawar­cia umo­wy czy też nie.”
        A grzyb nie zagra­ża zdro­wiu najem­cy?

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          To zale­ży jaki grzyb, to po pierw­sze. Czę­sto powierzch­nio­wą pleśń, ktoś kto nigdy nie widział cho­ro­bo­twór­cze­go grzy­ba, trak­tu­je wła­śnie jako nie­bez­piecz­ny grzyb.

          Po dru­gie, pro­szę prze­czy­tać dal­szy ciąg mojej wypo­wie­dzi z tego wpi­su, to prze­ko­na się Pan, że nawet gdy­by to był grzyb to jesz­cze nie mamy prze­słan­ki dla sku­tecz­ne­go wypo­wie­dze­nia umo­wy.

          Poza tym pro­szę zwró­cić uwa­gę na kim spo­czy­wa obo­wią­zek utrzy­ma­nia loka­lu we wła­ści­wym sta­nie tech­nicz­nym i higie­nicz­no-sani­tar­nym.

  • Kasia

    Witam, chcia­ła­bym zapy­tać czy jako najem­ca miesz­ka­nia jestem zobo­wią­za­na pła­cić dodat­ko­we opła­ty w związ­ku z ocie­pla­niem ele­wa­cji budyn­ku. (oko­ło 50zl mie­sięcz­nie przez okres 5 lat) kie­dy umo­wę mamy pod­pi­sa­na na 5 lat. Czy­li przez 4,5 roku (jesz­cze) będę pła­cić za ele­wa­cje budyn­ku. Czy przy­pad­kiem nie jest to obo­wią­zek wynaj­mu­ją­ce­go.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Co do zasa­dy to na wynaj­mu­ją­cym spo­czy­wa obo­wią­zek utrzy­ma­nia budyn­ku oraz czę­ści wspól­nych budyn­ku. Oczy­wi­ście stro­ny mogą umó­wić się odmien­nie, więc wie­le zale­ży od kon­kret­nych zapi­sów umow­nych.

  • Aga­ta

    Witam.

    W wynaj­mo­wa­nym prze­ze mnie miesz­ka­niu popsu­ła się lodów­ka. Okres gwa­ran­cji daw­no już minął, lodów­ka wyglą­da na oko­ło 6–7 let­nią. Postę­po­wa­łam z nią tak, jak nale­ży. Umo­wa była pod­pi­sy­wa­na na rok. Kto w tej sytu­acji pono­si kosz­ty napra­wy — ja czy wynaj­mu­ją­cy? Nie mówiąc już o wymia­nie, gdy­by taka ewen­tu­al­ność zaist­nia­ła.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li w umo­wie nie macie innych usta­leń to Ty pono­sisz kosz­ty napra­wy, jest to opi­sa­ne w powyż­szym arty­ku­le. Jeże­li będzie potrzeb­na wymia­na lodów­ki, to tak­że Ty powin­naś doko­nać wymia­ny wła­snym sta­ra­niem i na wła­sny koszt. W wypad­ku wymia­ny wynaj­mu­ją­cy będzie jed­nak zobo­wią­za­ny zwró­cić Ci kwo­tę odpo­wia­da­ją­cą róż­ni­cy jej war­to­ści mię­dzy sta­nem ist­nie­ją­cym w dniu obję­cia loka­lu oraz w dniu jego opróż­nie­nia. Należ­ne kwo­ty obli­cza się według cen obo­wią­zu­ją­cych w dniu roz­li­cze­nia. To zna­czy, jeże­li lodów­ka, któ­rą wraz z loka­lem otrzy­ma­łaś mia­ła war­tość np. 300 zł, a ta któ­rą zwró­cisz w dniu odda­nia loka­lu będzie mia­ła war­tość 500 zł, to wynaj­mu­ją­cy winien zwró­cić Ci 200 zł. Oczy­wi­ście pod uwa­gę bie­rze się nie cenę, któ­rą zapła­ci­łaś za nowy sprzęt tyl­ko jego war­tość w momen­cie zwro­tu — trze­ba uwzględ­nić stan tech­nicz­ny, sto­pień zuży­cia itp.

      • Łukasz Got­szald

        Nie, koszt pono­si wła­ści­ciel miesz­ka­nia. Pro­szę się zapo­znać z: Kodeks cywil­ny, Najem i dzier­ża­wa, Roz­dział 2, Art. 681:

        Do drob­nych nakła­dów, któ­re obcią­ża­ją najem­cę loka­lu, nale­żą w szcze­gól­no­ści: drob­ne napra­wy pod­łóg, drzwi i okien, malo­wa­nie ścian, pod­łóg oraz wewnętrz­nej stro­ny drzwi wej­ścio­wych, jak rów­nież drob­ne napra­wy insta­la­cji i urzą­dzeń tech­nicz­nych, zapew­nia­ją­cych korzy­sta­nie ze świa­tła, ogrze­wa­nia loka­lu, dopły­wu i odpły­wu wody.”

        Lodów­ka do takich urzą­dzeń nie nale­ży. Lodów­ka nie zapew­nia świa­tła, ogrze­wa­nia ani wody.

      • Łukasz Got­szald

        Najem­ca nie pono­si takich kosz­tów. Pro­szę się zapo­znać z: Kodeks cywil­ny, Najem i dzier­ża­wa, Roz­dział 2, Art. 681:

        Do drob­nych nakła­dów, któ­re obcią­ża­ją najem­cę loka­lu, nale­żą w szcze­gól­no­ści: drob­ne napra­wy pod­łóg, drzwi i okien, malo­wa­nie ścian, pod­łóg oraz wewnętrz­nej stro­ny drzwi wej­ścio­wych, jak rów­nież drob­ne napra­wy insta­la­cji i urzą­dzeń tech­nicz­nych, zapew­nia­ją­cych korzy­sta­nie ze świa­tła, ogrze­wa­nia loka­lu, dopły­wu i odpły­wu wody.”

        Lodów­ka nie zapew­nia świa­tła, ogrze­wa­nia ani wody więc do takich urzą­dzeń nie nale­ży.

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Rela­cja pomię­dzy kodek­sem cywil­nym, a usta­wą o ochro­nie praw loka­to­rów jest taka, że ten pierw­szy jest prze­pi­sem ogól­nym, a ta dru­ga usta­wa jest prze­pi­sem szcze­gól­nym. Jeże­li dwa prze­pi­sy pozor­nie regu­lu­ją taką samą sytu­ację, to sto­su­je się regu­ły koli­zyj­ne. W tej sytu­acji będzie to lex spe­cia­lis dero­gat legi gene­ra­li (prze­pi­sy szcze­gól­ne uchy­la­ją prze­pi­sy ogól­ne). To część rze­mio­sła praw­ni­cze­go.

          Pro­szę teraz zesta­wić sobie art. 6a, 6b i 6e usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów z art. 681 k.c. i zasto­so­wać wska­za­ną regu­łę koli­zyj­ną…

          • Łukasz Got­szald

            Tutaj nie ma koli­zji. Art. 6a-6e wciąż odno­szą się do
            zupeł­nie innych urzą­dzeń. Lodów­ka nie jest wbu­do­wa­nym meblem, trzo­nem kuchen­nym, urzą­dze­niem sani­tar­nym, osprzę­tem insta­la­cji elek­trycz­nej, ani urzą­dze­niem kuchen­nym do malo­wa­nia. Żad­ne z wymie­nio­nych w usta­wach napraw oraz przed­mio­tów nie odno­szą się do lodów­ki. Bar­dzo pro­szę zacy­to­wać kon­kret­ny frag­ment jeże­li jest ina­czej. Zgod­nie z obie­ma usta­wa­mi najem­ca nie ma obo­wiąz­ku napra­wy lodów­ki (chy­ba że sam ją zde­wa­sto­wał). Zga­dza się?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Prze­pis art. 6a nie wska­zu­je na taki obo­wią­zek po stro­nie wynaj­mu­ją­ce­go.

            Moż­na spoj­rzeć na tę spra­wę z dru­giej stro­ny. Usta­wa o ochro­nie praw loka­to­rów odno­si się do loka­lu, oraz urzą­dzeń w nim na sta­łe zain­sta­lo­wa­nych (zwią­za­nych loka­lem). Wszak te tyl­ko są wyszcze­gól­nio­ne w art. 6b.

            Lodów­ka nie jest sta­le zwią­za­na z loka­lem, toteż nale­ży ją potrak­to­wać jako rzecz rucho­mą, któ­ra zosta­ła wyna­ję­ta w ramach umo­wy naj­mu loka­lu. W tej sytu­acji, zgod­nie z art. 662 k.c. drob­ne nakła­dy połą­czo­ne ze zwy­kłym uży­wa­niem rze­czy obcią­ża­ją najem­cę, a jeże­li rzecz naję­ta ule­gła znisz­cze­niu z powo­du oko­licz­no­ści, za któ­re wynaj­mu­ją­cy odpo­wie­dzial­no­ści nie pono­si, wynaj­mu­ją­cy nie ma obo­wiąz­ku przy­wró­ce­nia sta­nu poprzed­nie­go. Tak wiem, że w tym momen­cie przy­wo­ła Pan art. 662 §1 k.c. ale cały amba­ras pole­ga na tym, że cięż­ko oce­nić czy popsu­cie się nie­szczę­snej lodów­ki jest nor­mą czy nie i czy nakład będzie drob­ny czy nie. Oso­ba naj­mu­ją­ca lokal oglą­da­ła lodów­kę przy wyda­niu i nego­cju­jąc umo­wę powin­na prze­wi­dy­wać, że tak sta­re urzą­dze­nie może się popsuć. Prze­wi­du­jąc to win­na zapew­nić sobie korzyst­ne zapi­sy w umo­wie naj­mu bo prze­pis art. 662 k.c. ma cha­rak­ter dys­po­zy­tyw­ny, ana­lo­gicz­nie zresz­tą jak art. 6a, 6b i 6e usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów. Poza tym usta­wa o ochro­nie praw loka­to­rów odno­si się stric­te do naj­mu loka­li. Wypo­sa­że­nie nie zwią­za­ne trwa­le z loka­lem zawsze jest kło­po­tem.

          • Łukasz Got­szald

            Więc prze­pi­sy nie mówią jasno i wprost kto jest odpo­wie­dzial­ny za napra­wę lodów­ki któ­ra nie dzia­ła z przy­czyn eks­plo­ata­cyj­nych. Myślę, że stro­ny mogą roz­ma­wiać o soli­dar­nym podzia­le kosz­tów. Gdy­by sprzęt był nowy to opcja pół na pół wyglą­da na spra­wie­dli­wą. Jed­nak gdy najem­ca miesz­ka tam 1 rok a lodów­ka ma już 10 lat to moż­na roz­wa­żyć koszt dla najem­cy jako 1/10 z jego poło­wy. Prze­cież wcze­śniej inni ludzie to eks­plo­ato­wa­li. Czy to dobra pro­po­zy­cja?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Pomie­sza­łeś poję­cia. Soli­dar­nie nie zna­czy w jakim­kol­wiek ułam­ku.

            W związ­ku z tym, że prze­pi­sy pra­wa są gene­ral­nie abs­trak­cyj­ne, pra­wo się inter­pre­tu­je, a nie czy­ta. Dla­te­go nie musisz szu­kać wprost w pra­wie zapi­su „najem­ca napra­wia lodów­kę” bo go nie znaj­dziesz — tak nie two­rzy się prze­pi­sów pra­wa. Mógł­bym odwró­cić sytu­ację i wska­zać, że zgod­nie z art. 6b ust. 2 pkt 9b po stro­nie najem­cy jest malo­wa­nie urzą­dzeń kuchen­nych. Tyl­ko u licha podaj jeden przy­kład urzą­dze­nia kuchen­ne­go, któ­re się malu­je. Zważ, że meble wbu­do­wa­ne są wymie­nio­ne oddziel­nie.

            Poza tym, kie­dyś czy­ta­łem jeden z komen­ta­rzy do tej usta­wy i autor moc­no ana­li­zo­wał w nim spra­wę pral­ki. W osta­tecz­no­ści zakwa­li­fi­ko­wał ją do urzą­dzeń sani­tar­nych (art. 6b ust. 2 pkt 4). W sumie nale­ży się z nim zgo­dzić. Zgod­nie ze słow­ni­kiem języ­ka pol­skie­go urzą­dze­nia sani­tar­ne to przy­rzą­dy słu­żą­ce do utrzy­ma­nia higie­ny, zain­sta­lo­wa­ne w jakimś pomiesz­cze­niu. No i teraz czy suszar­ka do wło­sów słu­ży zapew­nie­niu higie­ny? Żelaz­ko bar­dziej słu­ży zapew­nie­niu higie­ny czy dobre­mu wyglą­do­wi ubrań? Czy zatem lodów­ka może być uzna­na za urzą­dze­nie sani­tar­ne sko­ro słu­ży zapo­bie­że­niu psu­ciu się żyw­no­ści?

            By to roz­strzy­gnąć trze­ba zesta­wić brzmie­nie całych prze­pi­sów doty­czą­cych obo­wiąz­ków stron — art. 6a i 6b. Z art. 6a wyni­ka gene­ral­ny obo­wią­zek nale­ży­te­go utrzy­my­wa­nia przez wynaj­mu­ją­ce­go budyn­ku, głów­nych insta­la­cji w nim zain­sta­lo­wa­nych, czę­ści wspól­nych budyn­ku oraz jego oto­cze­nia. Na wynaj­mu­ją­cym nie­wąt­pli­wie cią­ży obo­wią­zek napraw o cha­rak­te­rze głów­nym, któ­re wyko­ny­wa­ne są sto­sun­ko­wo (w odnie­sie­niu do trwa­ło­ści budyn­ku) rzad­ko. Ma on obo­wią­zek zapew­nie­nia spraw­ne­go dzia­ła­nia ist­nie­ją­cych insta­la­cji i urzą­dzeń zwią­za­nych z budyn­kiem umoż­li­wia­ją­cych najem­cy korzy­sta­nie z wody, paliw gazo­wych i cie­kłych, cie­pła, ener­gii elek­trycz­nej, dźwi­gów oso­bo­wych oraz innych insta­la­cji i urzą­dzeń sta­no­wią­cych wypo­sa­że­nie loka­lu i budyn­ku okre­ślo­ne odręb­ny­mi prze­pi­sa­mi. Z kolei art. 6b wska­zu­je gene­ral­ny obo­wią­zek najem­cy utrzy­my­wa­nia loka­lu i jego wypo­sa­że­nia w dobrym sta­nie. To w tak usta­lo­nym przez usta­wo­daw­cę podzia­le obo­wiąz­ków nale­ży szu­kać umiej­sco­wie­nia obo­wiąz­ku napra­wy drob­ne­go sprzę­tu jakim jest lodów­ka.

          • Łukasz Got­szald

            Lodów­ka nie jest drob­nym sprzę­tem a kosz­ty jej napra­wy nie są małe (500 — 600 pln). Jak już wspo­mi­na­łem to też nie jest urzą­dze­nie sani­tar­ne, ani inne wymie­nio­ne w usta­wach o któ­rych roz­ma­wia­my.

            Przy­kład z życia: byłem najem­cą, lodów­ka mia­ła 15 lat i się zepsu­ła. Koszt napra­wy pokrył wynaj­mu­ją­cy. Dys­ku­sji nie było. Umo­wa naj­mu była sfor­mu­ło­wa­na bar­dzo ogól­nie, w przy­pad­kach nie­ure­gu­lo­wa­nych odwo­ły­wa­ła się do Kodek­su Cywil­ne­go.

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            W odnie­sie­niu do war­to­ści całe­go przed­mio­tu naj­mu (loka­lu) jest drob­nym, tak samo kwo­ta kosz­tu napra­wy.

            Szcze­rze mówiąc, to sam najem­com wie­lo­krot­nie wymie­nia­łem takie sprzę­ty AGD nie robiąc z tym nigdy pro­ble­mu. Szcze­gól­nie wte­dy, gdy umo­wa naj­mu jest zawar­ta np. na rok, a sprzęt jest kil­ku­na­sto­let­ni. Nato­miast jeże­li umo­wa trwa­ła­by lat kil­ka i przy wyna­ję­ciu najem­ca dostał sprzęt nowy, to już bym się moc­no zasta­na­wiał, bo pra­wo na mnie takie­go obo­wiąz­ku nie nakła­da…

            Czym innym jest obo­wią­zek wyni­ka­ją­cy z pra­wa, a czym innym to co fak­tycz­nie czy­ni­my. Pana wynaj­mu­ją­cy nie sta­no­wi w RP pra­wa, bo ten obszar zare­zer­wo­wa­ny jest do wła­dzy usta­wo­daw­czej.

          • Łukasz Got­szald

            Sko­ro sam Pan wymie­niał najem­com tego typu sprzęt oraz nie zna­leź­li­śmy prze­pi­su naka­zu­ją­ce­go najem­cy ponieść koszt napra­wy lodów­ki, to czy rada dla Pani Aga­ty jest wciąż aktu­al­na?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            W mojej opi­nii jest aktu­al­na. Poda­łem wyżej argu­men­ty praw­ne dla takie­go sta­no­wi­ska.

            Oczy­wi­ście Pan może pozo­stać przy swo­im zda­niu.

  • Paweł

    Witam.

    Wynaj­mu­ję miesz­ka­nie w „odno­wio­nej” ofi­cy­nie kamie­ni­cy na ostat­nim pie­trze jest . Po opa­dach jesien­nych i obec­nych tym bar­dziej zauwa­ży­łem ciek­ną­ce okno i poja­wia­ją­cy się zaciek na sufi­cie. Zgod­nie z zapi­sem w umo­wie naj­mu loka­lu nie­zwłocz­nie powia­do­mi­łem o tym fak­cie wła­ści­cie­la loka­lu. Celem udo­ku­men­to­wa­nia zaist­nia­łej sytu­acji wyko­na­łem zdję­cia świad­czą­ce o tym co się dzie­je. Wła­ści­ciel­ka zgło­si­ła spra­wę admi­ni­stra­cji, ta wysła­ła jakiś 2 panów do uszczel­nie­nia dachu. I wte­dy się zaczę­ła zaba­wa, zaciek nie two­rzy się w jed­nym miej­scu jak dotych­czas tyl­ko w 3 i z jed­ne­go „pięk­ne­go zacie­ku” już zaczy­na kapać brą­zo­wa bre­ja na kuchen­kę induk­cyj­ną co gor­sza w łazien­ce po bel­ce stro­po­wej wola nie ciek­nie a leci już ciur­kiem i kapie do wan­ny, na pod­ło­gę i ciek­nie po ścia­nie. Wła­ści­ciel­ka twier­dzi, że nic z tym nie może zro­bić i twier­dzi, że zmniej­sza to tyl­ko walo­ry este­tycz­ne miesz­ka­nia. Oczy­wi­ście się z tym nie zga­dzam.
    Co mogę w tej sytu­acji zro­bić?

  • Ewa

    Witam,
    Loka­to­rzy poin­for­mo­wa­li mnie, ze lodow­ka sie popsu­la i ciek­nie z niej woda. Po czym oka­za­lo sie, ze nie roz­mra­za­li jej od poczat­ku naj­mu (rok). Przy tym znisz­czy­la sie pod­lo­ga. Zacze­ly odcho­dzic pane­le. Czy loka­to­rzy za to musza zapla­cic? Za pod­lo­ge. I dru­gie pyta­nie. Po roku poin­for­mo­wa­li mnie, ze wer­sal­ka jest brud­na, zebym ja upra­la! Gdy miesz­ka­lam uzy­wa­lam narzu­ty oni tego nie robia. Poza tym maja psa.
    Czy za wypra­nie moge odli­czyc od kau­cji.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Zno­wu lodów­ka ;-(

      Jeże­li loka­to­rzy nie roz­mra­ża­li lodów­ki i z tego powo­du ona się popsu­ła, w następ­stwie cze­go ciek­ną­ca woda spo­wo­do­wa­ła uszko­dze­nie pod­ło­gi, to nie widzę prze­szkód by obcią­żyć ich kosz­ta­mi jej napra­wy. To zwy­kła odpo­wie­dzial­ność z art. 415 k.c.

      Wynaj­mo­wa­ne miesz­ka­nie to nie hotel. Żąda­nie pra­nia tapi­cer­ki jest kom­plet­nie bez­pod­staw­ne. Jeże­li spo­wo­do­wa­li oni jej zabru­dze­nie w spo­sób więk­szy niż wyni­ka­ło­by to z nor­mal­ne­go uży­wa­nia, to też obcią­żył­bym ich kosz­ta­mi pra­nia.

  • Karo­li­na

    Witam, Jakie­go para­gra­fu mam użyć by wymu­sić na wynaj­mu­ją­cym wymia­nę insta­la­cji elek­trycz­nej?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Art. 6a ust. 3 pkt 3a usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów.

      • Karo­li­na

        Mam jesz­cze jed­no pyta­nie, wynaj­mu­ją­cy wzy­wa mnie do wyko­na­nia malo­wa­nia oraz napra­wy uszko­dzeń tyn­ków ścian i sufi­tów. Zgod­nie z art 6a ust 3 pkt 3b to do wynaj­mu­ją­ce­go nale­ży wymia­na tyn­ków

        Nato­miast art 6b ust 2 pkt 9a wspo­mi­na, że tyn­ki nale­żą do najem­cy

        Dodam iż nie mamy spi­sa­ne­go pro­to­ko­łu zdaw­cze­go ani nie posia­da­my żad­nej umo­wy naj­mu. Lokal został sprze­da­ny przez gmi­nę razem z loka­to­ra­mi.

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Wymia­na tyn­ków, a napra­wa tyn­ków to jed­nak róż­ni­ca…

          • Karo­li­na

            Jeże­li ścia­ny w kamie­ni­cy pęka­ją — pod­le­ga wymia­na czy napra­wa tyn­ków?
            Z racji na nie spi­sa­nie pro­to­ko­łu może­my domnie­mać że w chwi­li obję­cia loka­lu przez oso­bę pry­wat­ną był on wła­śnie w takim sta­nie. Dodam, że wła­ści­ciel zaku­pił miesz­ka­nie w tzw „ciem­no” bez oglą­da­nia go.

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Zgod­nie z art. 675 § 3 k.c. domnie­my­wa się, że rzecz była wyda­na najem­cy w sta­nie dobrym i przy­dat­nym do umó­wio­ne­go użyt­ku. A zatem, stan inny niż dobry musi­cie udo­wod­nić, mimo, że nie ma pro­to­ko­łu. Kwe­stią jest, czy uszko­dze­nia wyni­ka­ją z nie­wła­ści­wej kon­ser­wa­cji tyn­ków, czy rze­czy­wi­ście pęka­ją ścia­ny. Tutaj powi­nien wypo­wie­dzieć się eks­pert w zakre­sie budow­nic­twa, a dopie­ro póź­niej praw­nik.

          • Karo­li­na

            W akcie nota­rial­nym jest zapi­sek, że nie­ru­cho­mość jest w sta­nie dosta­tecz­nym.

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            Ale akt nota­rial­ny był zawie­ra­ny po ilu latach od wyda­nia loka­lu Tobie?

          • Karo­li­na

            umo­wę z gmi­ną mamy z 92 a lokal został sprze­da­ny w 2001. Akt nota­rial­ny jest wła­śnie z 2001

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            No to domnie­mu­je się, że lokal został wyda­ny w sta­nie dobrym w 1992 roku.

          • karo­li­na

            Na decy­zji z gmi­ny jest zapis że lokal jest do remon­tu w zakre­sie wła­snym.

            Ale pod­czas obję­cia przez wła­ści­cie­la pry­wat­ne­go był w sta­nie dosta­tecz­nym (wyni­ka z jego aktu nota­rial­ne­go)- czy­li mogę się na tym opie­rać, tak?

          • skar­bo­na­ma­mo­ny

            W momen­cie sprze­da­ży budynku/lokalu nastę­pu­je pro­sta zmia­na pod­mio­to­wa po stro­nie wynaj­mu­ją­ce­go. Więc stan z tej chwi­li jest kom­plet­nie nie­istot­ny.
            Nato­miast decy­zja z gmi­ny może potwier­dzać fatal­ny stan tyn­ków w momen­cie wyda­nia loka­li (1992 rok).

  • Karo­la

    Mam pyta­nie. Wynaj­mo­wa­li­smy miesz­ka­nie na kto­rym ciek­na­ca splucz­ka oraz kran byly od same­go poczat­ku. Napra­wi­li­smy to pomi­mo zata­je­nia przez wla­sci­ciel­ke. Czy zy za napra­we powin­na nam zwro­cic koszt czy to bylo w naszym inte­re­sie. Oczy­wi­scie nie wiem czy nie wie­dzia­la o tym czy popro­stu nam nie powie­dzia­la

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Czy wynaj­mu­ją­ca wie­dzia­ła czy nie, tego nie wiem. Ale zapew­ne Wy przyj­mu­jąc miesz­ka­nie mogli­ście na to zwró­cić uwa­gę w pro­to­ko­le prze­ka­za­nia. Wte­dy nie miał­bym naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści, że napra­wę powi­nien pokryć wynaj­mu­ją­cy.

  • D.Ewa

    Dzień dobry! Wczy­ta­łam się w tekst, jed­nak nie zna­la­złam odpo­wie­dzi na moje pyta­nie. A co w przy­pad­ku, kie­dy z łazien­ki inten­syw­nie śmier­dzi? Wzy­wa­li­śmy hydrau­li­ka ze spół­dziel­ni i oka­za­ło się, że z racji tego, że sedes stoi przy złej ścia­nie, nie da się tego spraw­dzić, gdyż nigdzie nie ma doj­ścia bez kucia w podłodze/ścianach. Ja rozu­miem, że to po mojej stro­nie leżą wszel­kie drob­ne napra­wy, w tym kana­li­za­cji i wie­dzia­łam w dniu zawie­ra­nia umo­wy, że sedes stoi w złym miej­scu, ale nie zakła­da­łam, że z tej przy­czy­ny łazien­ka (i w związ­ku z tym całe miesz­ka­nie) oka­że się nie­zdat­na do użyt­ku ze wzglę­du na okrop­ny odór. Czy mimo tego, że napra­wa wią­żę się z ogrom­ny­mi kosz­ta­mi (wymia­na bro­dzi­ka prysz­ni­co­we­go, pły­tek na pod­ło­dze i ścia­nach) to wszyst­ko to nale­ży to do moich obo­wiąz­ków? Innym pro­ble­mem jest to, że podej­rze­wam, że wła­ści­ciel­ka po pro­stu liczy na dar­mo­wy remont, gdyż w spół­dziel­ni „nie­ofi­cjal­nie” (o zgro­zo, nie uda­ło mi się wyeg­ze­kwo­wać tego na piśmie) powie­dzie­li mi, że pro­blem śmier­dzą­cej łazien­ki w tym miesz­ka­niu cią­gnie się od lat, a wła­ści­ciel­ka mnie poin­for­mo­wa­ła, że to dopie­ro po moim wpro­wa­dze­niu zaczę­ło śmier­dzieć. Czy moż­na to zakla­sy­fi­ko­wać jako ukry­tą wadę miesz­ka­nia?
    Wła­śnie zadzwo­nił do mnie praw­nik wła­ści­ciel­ki i chce jutro przy­je­chać do mnie do miesz­ka­nia roz­ma­wiać o tej spra­wie. Wła­ści­ciel­ka, z tego co zro­zu­mia­łam, nie zamie­rza doło­żyć ani gro­sza do napra­wy (sam fakt, że zamiast wydać 100zł na hydrau­li­ka wola­ła prze­zna­czyć je na praw­ni­ka daje spo­ro do myśle­nia).

  • Damian Moń­ko

    Witam, mam pyta­nie. Jestem najem­ca miesz­ka­nia od dwóch lat, w nie­dzie­le zepsuł się jun­kers któ­ry ma już pra­wie 8 lat (zepsuł się ze sta­ro­ści), wynaj­mu­ją­cy twier­dzi ze wymia­na na nowy jest w moim zakre­sie. Ja jed­nak sądzę że nale­ży to do jego obo­wiąz­ków, np. Ja wymie­nię mu teraz ten jun­kers któ­ry kosz­tu­je 1350 zł a on za mie­siąc mnie wyrzu­ci z tego miesz­ka­nia. Pro­szę o pomoc.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Odpo­wiedź jest w tre­ści arty­ku­łu. Gdy umo­wa nie prze­wi­du­je innych usta­leń, to najem­cę obcią­ża napra­wa i kon­ser­wa­cja grzej­ni­ków wody prze­pły­wo­wej (gazo­wych, elek­trycz­nych i węglo­wych), pod­grze­wa­czy wody łącz­nie z ich wymia­ną (art. 6b ust. 2 pkt 4 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów). Nato­miast jeże­li najem­ca w okre­sie naj­mu doko­nał wymia­ny tego wypo­sa­że­nia, przy­słu­gu­je mu zwrot kwo­ty odpo­wia­da­ją­cej róż­ni­cy ich war­to­ści mię­dzy sta­nem ist­nie­ją­cym w dniu obję­cia loka­lu oraz w dniu jego opróż­nie­nia. Należ­ne kwo­ty obli­cza się według cen obo­wią­zu­ją­cych w dniu roz­li­cze­nia (art. 6e ust. 1 tej­że usta­wy).

      Poza tym, wynaj­mu­ją­cy nie może od tak wyrzu­cić z miesz­ka­nia: http://skarbonamamony.pl/wypowiedzenie-umowy-najmu-mieszkania-przez-wynajmujacego.html

  • Jacek Pio­trow­ski

    Panie Pio­trze, jak zwy­kle bar­dzo dobrze napi­sa­ne! Powi­nie­nem wydru­ko­wać ten arty­kuł i wysłać wszyst­kim moim najem­com 🙂

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Pod warun­kiem, że w umo­wie naj­mu nie masz innych zapi­sów.

      Dziś się widzi­my na miesz­ka­nicz­ni­ku?

  • Użyt­kow­nik

    Dzień dobry. 5.10.2016 wyna­ję­łam miesz­ka­nie, umo­wę pod­pi­sy­wa­łam z ojcem wła­ści­ciel­ki, bo ta prze­by­wa­ła za gra­ni­cą. Pierw­sze spo­tka­nie z wła­ści­ciel­ką mia­łam 3.11 i wte­dy zgło­si­łam jej, że zmy­war­ka nie dzia­ła (nie dzia­ła­ła od począt­ku, zmy­wa po 6–8 godzin). Do dnia dzi­siej­sze­go (wła­ści­wie 3 mie­sią­ce) zmy­war­ka nie zosta­ła napra­wio­na, a wła­ści­ciel­ka miesz­ka­nia sprze­da­ła je i od jutra mamy nowe­go wła­ści­cie­la. Wczo­raj dosta­li­śmy maila, że dzwo­ni­ła do sie­men­sa i powie­dzie­li, że to wina zatka­ne­go fil­tra — prze­czy­ści­li­śmy zmy­war­kę i dalej tak dłu­go zmy­wa. Dzi­siaj sama zadzwo­ni­łam do sie­men­sa i powie­dzie­li, że pro­blem wyni­ka z grza­nia wody i fak­tycz­nie po godzi­nie mycia woda jest zim­na. Kto powi­nien ponieść koszt napra­wy?

    • Marze­na Pie­kar­ska

      Wszyst­kie drob­ne napra­wy są po stro­nie najem­cy.

      • Użyt­kow­nik

        Co rozu­mieć przez drob­ne napra­wy? Wymia­na tej czę­ści kosz­tu­je ok. 450 zł. To raczej nie nale­ży do drob­nych napraw. Dodat­ko­wo jest to ele­ment, któ­re­go nie uszko­dzo­no tech­nicz­nie, po pro­stu się zużył.

  • loka­tor

    Co w sytu­acji gdy brak było umo­wy naj­mu, wła­ści­ciel nie pobrał kau­cji, a teraz po jego zakoń­cze­niu żąda kosz­tów wyko­na­nia remon­tu miesz­ka­nia, w tym malo­wa­nia i mate­ria­łów do tego potrzeb­nych? Dodam, że uszko­dze­nia oczy­wi­ście są, ale drob­ne i wyni­ka­ją­ce z tego że lokal był zamiesz­ki­wa­ny, a loka­to­rzy zapro­po­no­wa­li, że zwró­cą kosz­ty odpo­wia­da­ją­ce jed­ne­mu czyn­szo­wi.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li umo­wa naj­mu zosta­ła zawar­ta w for­mie ust­nej, to zapew­ne nie ma innych usta­leń zwią­za­nych remon­tem po zakoń­cze­niu naj­mu. W takim wypad­ku, zgod­nie z art. 6e ust. 1 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów, po zakoń­cze­niu naj­mu i opróż­nie­niu loka­lu najem­ca jest obo­wią­za­ny odno­wić lokal i doko­nać w nim obcią­ża­ją­cych go napraw.

      • loka­tor

        Tyl­ko, że wynaj­mu­ją­cy nie chce żeby odno­wił go loka­tor, co ten zapro­po­no­wał, tyl­ko chce pie­nią­dze na odno­wie­nie. Poza tym lokal w chwi­li roz­po­czę­cia nie był świe­żo wyre­mon­to­wa­ny, a jego stan nie zmie­nił się na tyle aby koniecz­ny był gene­ral­ny remont. Wyda­je się, więc że wynaj­mu­ją­cy sta­ra się wyko­nać remont loka­lu na koszt loka­to­ra. Poza tym prze­pis, któ­ry Pan powo­łał odno­si się raczej do obo­wiąz­ku odda­nia loka­lu w sta­nie nie­po­gor­szo­nym i takim któ­ry umoż­li­wia zamiesz­ka­nie w nim kolej­nym oso­bom.

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Prze­pis w cało­ści brzmi:

          Art. 6e
          1. Po zakoń­cze­niu naj­mu i opróż­nie­niu loka­lu najem­ca jest obo­wią­za­ny odno­wić lokal i doko­nać w nim obcią­ża­ją­cych go napraw, a tak­że zwró­cić wynaj­mu­ją­ce­mu rów­no­war­tość zuży­tych ele­men­tów wypo­sa­że­nia tech­nicz­ne­go, wymie­nio­nych w art. 6b ust. 2 pkt 4, któ­re znaj­do­wa­ły się w loka­lu w chwi­li wyda­nia go najem­cy. Jeże­li najem­ca w okre­sie naj­mu doko­nał wymia­ny nie­któ­rych ele­men­tów tego wypo­sa­że­nia, przy­słu­gu­je mu zwrot kwo­ty odpo­wia­da­ją­cej róż­ni­cy ich war­to­ści mię­dzy sta­nem ist­nie­ją­cym w dniu obję­cia loka­lu oraz w dniu jego opróż­nie­nia. Należ­ne kwo­ty obli­cza się według cen obo­wią­zu­ją­cych w dniu roz­li­cze­nia.
          2. Wynaj­mu­ją­cy może żądać usu­nię­cia ulep­szeń wpro­wa­dzo­nych przez najem­cę z naru­sze­niem art. 6d i przy­wró­ce­nia sta­nu poprzed­nie­go, jeże­li nie naru­szy to sub­stan­cji loka­lu, albo ulep­sze­nia zatrzy­mać za zwro­tem ich war­to­ści uwzględ­nia­ją­cej sto­pień zuży­cia według sta­nu na dzień opróż­nie­nia loka­lu.

          Jak z nie­go wyni­ka, to najem­ca powi­nien odno­wić lokal i doko­nać w nim obcią­ża­ją­cych go napraw. Wła­snym sta­ra­niem i na wła­sny koszt. Wynaj­mu­ją­cy może to uczy­nić jedy­nie zastęp­czo, gdy najem­ca odma­wia wyko­na­nia obo­wiąz­ku, na pod­sta­wie uprzed­nio wyko­na­ne­go kosz­to­ry­su.

          A zatem, żąda­nie wynaj­mu­ją­ce­go, w świe­tle Pań­skiej wypo­wie­dzi, jest nie­upraw­nio­ne.

  • Maciej

    Panie Pio­trze, po prze­ana­li­zo­wa­nia niniej­sze­go arty­ku­łu rodzi się pyta­nie… Czy na przy­kład udo­ku­men­to­wa­ny i ponie­sio­ny koszt wymia­ny, pod­kre­ślę wie­ko­wej (ponad 18 lat) wan­ny wraz z zabu­do­wą płyt­ko­wą, któ­ry wziął na wła­sne bar­ki wynaj­mu­ją­cy kie­ru­jąc się dobrą współ­pra­cą z Najem­cą może, zostać nie uzna­ny jako koszt uzy­ska­nia przy­cho­du w rozu­mie­niu updof przez US? przy­to­czo­ne przez Pana para­gra­fy usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów pozwa­la­ją­ce na obcią­że­nie kosz­ta­mi w/w napra­wy Najem­cę sta­ją się istot­niej­sze niż stan fak­tycz­ny wan­ny i cha­rak­ter podat­ko­wy ponie­sio­ne­go kosz­tu bez wąt­pie­nia zmie­rza­ją­cy do pod­trzy­ma­nia źró­dła przy­cho­du? Nad­mie­nię, że dość szcze­gó­ło­wy pro­to­kół prze­ka­za­nia loka­lu tak szcze­gó­ło­wej kwe­stii jak stan tech­nicz­ny wan­ny i jej wiek, nie­ste­ty nie poru­sza.
    pozdra­wiam,
    Maciek

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Na samym począt­ku wska­za­łem, że stro­ny umo­wy naj­mu mogą swo­je pra­wa i obo­wiąz­ki z tym zakre­sie poczy­nić odmien­nie (art. 6f usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów). Nie ma też prze­szkód, by takie usta­le­nia czy­nić już w trak­cie trwa­nia umo­wy naj­mu.

      Sko­ro stro­ny poro­zu­mia­ły się w zakre­sie wan­ny w ten spo­sób, że to wynaj­mu­ją­cy pokry­je kosz­ty jej wymia­ny, to nie widzę moż­li­wo­ści, by wyda­tek ten nie mógł­by być kosz­tem uzy­ska­nia przy­cho­du.

  • Danu­ta

    Mam pyta­nie- 28 lute­go zda­je mieszkanie/wynajem od oso­by prywatnej/. Najem­ca wyma­ga ode mnie zda­nia o godz. 15 wyma­lo­wa­ne­go miesz­ka­nia. Miesz­kam 2 lata i miesz­ka­nie nie było odna­wial­ne. Zna­jo­mi Niem­cy mówią mi,że to bzdu­ry, że miesz­ka­nie według nowych zasad powin­no być tyl­ko poza­mia­ta­ne. Pro­szę o szyb­ką odpo­wiedź. Danu­ta

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li umo­wa nie zawie­ra innych usta­leń to zgod­nie z art. 6e ust. 1 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów po zakoń­cze­niu naj­mu i opróż­nie­niu loka­lu najem­ca jest obo­wią­za­ny odno­wić lokal i doko­nać w nim obcią­ża­ją­cych go napraw, a tak­że zwró­cić wynaj­mu­ją­ce­mu rów­no­war­tość zuży­tych ele­men­tów wypo­sa­że­nia tech­nicz­ne­go, wymie­nio­nych w art. 6b ust. 2 pkt 4, któ­re znaj­do­wa­ły się w loka­lu w chwi­li wyda­nia go najem­cy.

  • Kasia

    Witam. Od pra­wie roku wynaj­mu­ję miesz­ka­nie. Od kil­ku mie­się­cy (jakoś od września)zdarza się, że w łazien­ce okrop­nie cuch­nie. W łazien­ce jest wan­na i prysz­nic. Śmier­dzi z, i spod wan­ny. Od kie­dy zauwa­ży­łam pro­blem pró­bu­ję od wła­ści­cie­la wyeg­ze­kwo­wać napraw­dę. Cały czas mnie zby­wa, zale­ca zatkac wan­nę. Cią­gle wie­trzę i sta­ram się mieć poza­ty­ka­ne wszyst­kie odply­wy, żeby nie pod­tu­wac się smier­dza­cym gazem. Z koń­cem lute­go koń­czy mi się umo­wa. W jaki spo­sób wła­ści­ciel­ka mogła­by ponieść kon­se­kwen­cje zanie­dba­nia? Dodam że wypro­wadz­ka przed upły­wem roku wią­za­ła się ze stra­tą wpła­co­nej prze­ze mnie kau­cji.

  • Seba­stian

    Dzień dobry, tydzień temu wyna­ją­łem miesz­ka­nie świe­żo po remon­cie wypo­sa­żo­ne w nowe, nie­uży­wa­ne ele­men­ty wypo­sa­że­nia tech­nicz­ne­go. Nie­ste­ty oka­za­ło się, że sprzę­ty te zosta­ły nie­pra­wi­dło­wo zamon­to­wa­ne bądź nie zosta­ły pod­łą­czo­ne do sie­ci elek­trycz­ne, a pod­łą­cze­nie zwią­za­ne jest z roz­ło­że­niem mebli pod zabu­do­wę. Mówiąc wprost — lodów­ka i pły­ta induk­cyj­na nie dzia­ła­ją bo nie zosta­ły pod­łą­czo­ne, a prysz­nic został wadli­wie zamon­to­wa­ny i woda zale­wa całą łazien­kę. Dodat­ko­wo nie­moż­li­we jest korzy­sta­nie z szaf­ki i zamra­żar­ki w lodów­ce gdyż ich otwar­cie blo­ku­je futry­na drzwi i skrzyn­ka insta­la­cji elek­trycz­nej. Uro­ki nowe­go miesz­ka­nia 🙂 Czy w związ­ku z tym, że o wadach przed wynaj­mem nie wie­dzia­łem, a ist­nia­ły od począt­ku to przy­słu­gu­je mi obni­że­nie czyn­szu za czas trwa­nia wad? Oczy­wi­ście uwa­żam, że był­by to fatal­ny start z nowym wynaj­mu­ją­cym, chciał­bym jed­nak poznać swo­je pra­wa. Jeśli takie mi przy­słu­gu­je — jak obli­czyć wymie­nio­ną kwo­tę?

  • Wła­dy­sław

    Witam.

    Uprzej­mie pro­szę o wery­fi­ka­cję, czy dobrze rozu­mu­je obo­wiąz­ki oby­dwu stron.

    Wynaj­mu­je jeden z pokoi w dużym domu prze­zna­czo­nym na wyna­jem. Toa­le­ta non stop się zaty­ka, ponie­waż sedes jest kon­struk­cyj­nie nie­przy­sto­so­wa­ny do kana­li­za­cji odpły­wo­wej, cały prysz­nic, łącz­nie z bro­dzi­kiem oraz drzwia­mi i ścian­ka­mi jest roz­wa­la­ją­cy się, kable elek­trycz­ne z pusz­ki do pusz­ki są pocią­gnię­te po ścia­nie na zewnątrz, a z puszek wysta­ją kable pod napię­ciem 220V, z pral­ki ciek­nie, lodów­ka już chło­dzi tak jak powin­na.

    Tak było od same­go począt­ku wpro­wa­dze­nia się, a wła­ści­cie­la nie moż­na się dopro­sić o remont. Umo­wę mamy pisem­ną, ale ogól­ną, więc w przy­pad­ku spo­ru, musiał­by być bra­ny pod uwa­gę art. 6a usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów. Czy w zgo­dzie z lite­rą pra­wa, te i podob­ne aspek­ty, obo­wią­za­ny jest napra­wić najem­ca, czy­li my loka­to­rzy???

    Dzię­ku­ję ser­decz­nie

    Pozdra­wiam

    • Wła­dy­sław

      Mia­ło być: ” lodów­ka już chło­dzi nie tak jak powin­na.”

  • Anna Rabi­kow­ska

    Moje pyta­nie odno­si się do pęk­nię­te­go pane­lu szkla­ne­go w kuch­ni. Panel pękł praw­do­po­dob­nie z powo­du wyso­kiej tem­pe­ra­tu­ry pły­ty elek­trycz­nej. Dodam, że nie jest to szkło har­to­wa­ne. Zatem, jeśli zamon­to­wa­no nie­od­po­wied­ni do takie­go miej­sca mate­riał, koszt wymia­ny pane­lu powi­nien ponieść Najem­ca czy Wynaj­mu­ją­cy?

    Z góry dzię­ku­ję za odpo­wiedź.

  • Gra­bol

    Witam.
    Art. 6f sta­no­wi, że stro­ny mogą usta­lić odmien­nie pra­wa i obo­wiąz­ki wymie­nio­ne w
    art. 6a–6e.
    Jeże­li więc w umo­wie nie będzie żad­nych regu­la­cji dot. obo­wiąz­ków wymie­nio­nych w tych arty­ku­łach, stro­ny obo­wią­zu­ją regu­la­cje zawar­te w tych­że arty­ku­łach.
    Czy jed­nak kata­log praw i obo­wiąz­ków zawar­tych w ww arty­ku­łach jest kata­lo­giem zamknię­tym? Czy stro­ny mogą go roz­sze­rzać w umo­wie o inne obo­wiąz­ki?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Zwróć uwa­gę, że kata­log obo­wiąz­ków usta­wo­wych najem­cy miesz­ka­nia ma wła­śnie cha­rak­ter zamknię­ty. Obo­wiąz­ki wynaj­mu­ją­ce­go są sfor­mu­ło­wa­ne w usta­wie jako kata­log otwar­ty.
      Sko­ro stro­ny mogą odmien­nie usta­lić swo­je pra­wa i obo­wiąz­ki to mogą to zro­bić prak­tycz­nie dowol­nie, oczy­wi­ście o ile nie będzie naru­szać to cha­rak­te­ru umo­wy naj­mu oraz zasad współ­ży­cia spo­łecz­ne­go i nie będzie pro­wa­dzić do wyzy­sku jed­nej ze stron. Roz­sze­rze­nie czy zawę­że­nie obo­wiąz­ków jed­nej ze stron jest jak naj­bar­dziej dopusz­czal­ne. Nale­ży jed­nak dbać o jak naj­bar­dziej jed­no­znacz­ne zapi­sy umow­ne.

  • Anna Kon­drac­ka

    Moje pyta­nie doty­czy komi­nów węglo­wych a dokład­nie ich okre­so­we­go czysz­cze­nia. Kto jest za to odpo­wie­dzial­ny wynaj­mu­ją­cy czy najem­ca ?

  • Gra­bol

    Witam.
    Zgod­nie z usta­wą, jeże­li stro­ny w umo­wie nie okre­śli­ły ina­czej, moż­na (uprasz­cza­jąc) powie­dzieć, że wynaj­mu­ją­ce­go obcią­ża wymia­na, a najem­cę napra­wa i kon­ser­wa­cja.
    Jak jed­nak, z tech­nicz­ne­go punk­tu widze­nia usta­lić, czy dany ele­ment wyma­ga już wymia­ny, czy uza­sad­nio­na jest jesz­cze jego napra­wa?
    Przy­kła­dy z życia:
    1. kil­ku­dzie­się­cio­let­nia sto­lar­ka okien­na w sta­rej kamie­ni­cy.
    2. prze­pły­wo­wy dwu­funk­cyj­ny piec gazo­wy (pod­grze­wa­nie wody i c.o.), ok. 10 let­ni, koszt nowe­go ok. 3000 PLN, najem­ca napra­wiał go już trzy­krot­nie, łącz­nie na kwo­tę 1200 PLN.
    Czy w razie spo­ru jedy­nym roz­wią­za­niem jest powo­ła­nie bie­głe­go w postę­po­wa­niu sądo­wym?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Dla­cze­go wszy­scy zaraz chce­cie cho­dzić do sądu? Trze­ba ze sobą roz­ma­wiać.

      Wra­ca­jąc do meri­tum to fak­tycz­nie usta­le­nie czy dany ele­ment wypo­sa­że­nia lub część budyn­ku nada­je się do napra­wy czy powi­nien być wymie­nio­ny może być kło­po­tli­we. Nie­mniej jed­nak odpo­wied­ni spe­cja­li­sta jest w sta­nie oce­nić, czy ele­ment ten jest już cał­ko­wi­cie wyeks­plo­ato­wa­ny i powi­nien być wymie­nio­ny czy jesz­cze zasad­na jest jego napra­wa.

      Aku­rat spra­wa okna jest oczy­wi­sta, bo bar­dzo cięż­ko jest napra­wić drew­nia­ne okna i tutaj gołym okiem moż­na stwier­dzić, że na sku­tek kom­plet­ne­go wypa­cze­nia drew­na jest ono cał­ko­wi­cie wyeks­plo­ato­wa­ne.

      Z pie­cem dwu­funk­cyj­nym jest dodat­ko­wy pro­blem. Z jed­nej stro­ny słu­ży on ogrza­niu wody użyt­ko­wej, a z dru­giej stro­ny jest czę­ścią cen­tral­ne­go eta­żo­we­go ogrze­wa­nia. I tak w myśl art. 6b ust. 2 pkt 4 Ochr­Lo­kU, gdy­by stro­ny nie usta­li­ły nic inne­go, to piec powi­nien być wymie­nia­ny przez najem­cę z uwa­gi na to, że jest prze­pły­wo­wym, gazo­wym ogrze­wa­czem wody, a z dru­giej stro­ny, w myśl art. 6a ust. 3 pkt 3 Ochro­Lo­kU powi­nien być wymie­nia­ny przez wynaj­mu­ją­ce­go z uwa­gi na to, że jest ele­men­tem insta­la­cji grzew­czej, któ­ry nie jest wymie­nia­ny przez najem­cę. I jak ten pro­blem roz­strzy­gnąć? Nie zna­la­złem żad­ne­go orze­cze­nia, któ­re osą­dza­ło­by ten pro­blem. Dla­te­go wynaj­mu­ją­cy powin­ni tę spra­wę jed­no­znacz­nie usta­lić już w umo­wie naj­mu.

      • Gra­bol

        Dla­cze­go gene­ra­li­zu­jesz uwa­ża­jąc, że wszy­scy chce­my cho­dzić do sądu? Z moje­go komen­ta­rza to nie wyni­ka. Wręcz prze­ciw­nie, zada­łem pyta­nie, czy JEDYNIE bie­gły w postę­po­wa­niu sądo­wym może dać jed­no­znacz­ną odpo­wiedź.
        Ponoć Pola­cy zbyt czę­sto cho­dzą do sądów. Nie jest to jed­nak ich wina, tyl­ko sze­re­gu kwe­stii. Poziom świa­do­mo­ści praw­ni­czej w spo­łe­czeń­stwie jest niski. Nie cho­dzi tutaj o wysu­bli­mo­wa­ną pro­ble­ma­ty­kę, ale o pod­sta­wo­we kwe­stie „z życia”, czy­li pra­wa kon­su­men­ta, umo­wa naj­mu loka­lu miesz­kal­ne­go, umo­wy o pra­cę i zle­ce­nie, mająt­ko­we ustro­je mał­żeń­skie itp. Spo­tka­łem się z argu­men­ta­mi, że aby to wszyst­ko pojąć, trze­ba być praw­ni­kiem. Jako kontr­ar­gu­ment przy­ta­czam tezę, że zgod­nie z tym rozu­mo­wa­niem upraw­nie­nia do pro­wa­dze­nia pojaz­dów kat. B win­ni mieć jedy­nie praw­ni­cy, jako że prze­pi­sy usta­wy Pra­wo o ruchu dro­go­wym są bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne niż np. zagad­nie­nia praw kon­su­men­ta. Bez prze­sa­dy moż­na stwier­dzić, że każ­dy śred­nio inte­li­gent­ny czło­wiek powi­nien opa­no­wać pod­sta­wo­we prze­pi­sy, o ile zosta­ną stwo­rzo­ne porad­ni­ki, a de fac­to tłu­ma­cze­nia prze­pi­sów z języ­ka praw­ni­cze­go na ludz­ki. Taką funk­cję peł­ni wła­śnie niniej­szy blog.
        Trze­ba rów­nież zauwa­żyć, że dostęp do pomo­cy praw­nej, tzw. „pra­wo ubo­gich” rów­nież w Pol­sce kule­je. Nie każ­de­go stać na to, aby wydać 100 PLN na wizy­tę u praw­ni­ka, któ­ry czę­sto za tę kwo­tę zacy­tu­je usta­wę, ale za spo­rzą­dze­nie wzo­ru pisma zażą­da dodat­ko­wej opła­ty. Repre­zen­ta­cja przed sądem to kwo­ty zapo­ro­we, od 2000 PLN. Co cie­ka­we, z dru­giej stro­ny mece­na­si narze­ka­ją, że rynek usług praw­ni­czych jest nasy­co­ny i cięż­ko się utrzy­mać, a udzie­la­nie dar­mo­wych porad praw­nych przez róż­ne orga­ni­za­cje spo­łecz­ne uwa­ża­ją za psu­cie ryn­ku. W mojej oce­nie, to mece­na­som nie chce się schy­lać po „drob­ni­cę”. Jak­kol­wiek, najem­cy loka­li miesz­kal­nych to oso­by nie­za­moż­ne, o niskich docho­dach, nie posia­da­ją­cy wie­dzy praw­ni­czej, któ­rzy swo­je potrze­by miesz­ka­nio­we muszą jakoś zaspo­ka­jać. Usta­wo­daw­ca inge­ru­je w swo­bo­dę umów naj­mu loka­li miesz­kal­nych z uwa­gi na to, że najem­ca jest stro­ną słab­szą w tym ukła­dzie. War­to­ścio­wych infor­ma­cji na Two­im blo­gu szu­ka­ją głów­nie najem­cy, nie­ste­ty czę­sto po pod­pi­sa­niu umo­wy. W swo­jej pra­cy zawo­do­wej spo­ty­kam się z czę­sty­mi przy­pad­ka­mi, gdy wynaj­mu­ją­cy rażą­co naru­sza pra­wa najem­cy. Naru­sza­nie to wyni­ka z uni­kal­ne­go połą­cze­nia igno­ran­cji praw­nej wła­ści­cie­la nie­ru­cho­mo­ści oraz jego aro­gan­cji wyni­ka­ją­cej z błęd­ne­go prze­ko­na­nia, że „wła­ści­cie­lo­wi wszyst­ko wol­no”, co nasu­wa bez­po­śred­nie sko­ja­rze­nia z sys­te­mem feu­dal­nym. Czę­ste zapi­sy umów naj­mu, któ­rych wzo­ry narzu­ca­ją wynaj­mu­ją­cy, to np. bez­zwrot­na kau­cja, trzy­dnio­wy okres wypo­wie­dze­nia umo­wy ze stro­ny wynaj­mu­ją­ce­go, czy pra­wo komi­syj­ne­go wej­ścia i opróż­nie­nia loka­lu w przy­pad­ku jed­no­mie­sięcz­nej zale­gło­ści w czyn­szu (sic!). Najem­cy pozba­wie­ni pomo­cy praw­nej godzą się na takie bez­praw­ne warun­ki, oba­wia­jąc się „eks­mi­sji na bruk”, któ­rej rze­ko­me ist­nie­nie jest tak głę­bo­ko zako­rze­nio­ne jak np. mel­du­nek dają­cy pra­wo do loka­lu, czy ist­nie­nie „żół­tych papie­rów”.
        Prze­cho­dząc do meri­tum: oczy­wi­ście, że wza­jem­ne poro­zu­mie­nie jest dro­gą naj­lep­szą, ponie­waż jest naj­tań­sze i naj­szyb­sze. Są jed­nak nie­rzad­kie sytu­acje, kie­dy wynaj­mu­ją­cy bez­praw­nie naru­sza pra­wa loka­to­ra, a po pisem­nym wezwa­niu go do zaprze­sta­nia naru­szeń wypo­wia­da, rów­nież bez­pod­staw­nie, umo­wę naj­mu. Następ­nie pisem­nie infor­mu­je najem­cę, że „za trzy dni przyj­dzie ze szwa­grem i wyrzu­ci z loka­lu”. W takich przy­pad­kach uwa­żam, że najem­ca (z pomo­cą praw­ni­ka) powi­nien wysłać wynaj­mu­ją­ce­mu kul­tu­ral­ne pismo z infor­ma­cją wska­zu­ją­cą naru­szo­ne prze­pi­sy i rze­tel­nie infor­mu­ją­cą jakie kro­ki praw­ne zosta­ną pod­ję­te, czy­li pozew do sądu ale rów­nież zawia­do­mie­nie o podej­rze­niu popeł­nie­nia prze­stęp­stwa, czy to z art. 193 kk czy też 191 §1a kk.

      • Gra­bol

        Dla­cze­go gene­ra­li­zu­jesz uwa­ża­jąc, że wszy­scy chce­my cho­dzić do
        sądu? Z moje­go komen­ta­rza to nie wyni­ka. Wręcz prze­ciw­nie, zada­łem
        pyta­nie, czy JEDYNIE bie­gły w postę­po­wa­niu sądo­wym może dać
        jed­no­znacz­ną odpo­wiedź.

        Ponoć Pola­cy zbyt czę­sto cho­dzą do sądów. Nie jest to jed­nak ich
        wina, tyl­ko sze­re­gu kwe­stii. Poziom świa­do­mo­ści praw­ni­czej w
        spo­łe­czeń­stwie jest niski. Nie cho­dzi tutaj o wysu­bli­mo­wa­ną
        pro­ble­ma­ty­kę, ale o pod­sta­wo­we kwe­stie „z życia”, czy­li pra­wa
        kon­su­men­ta, umo­wa naj­mu loka­lu miesz­kal­ne­go, umo­wy o pra­cę i
        zle­ce­nie, mająt­ko­we ustro­je mał­żeń­skie itp. Spo­tka­łem się z
        argu­men­ta­mi, że aby to wszyst­ko pojąć, trze­ba być praw­ni­kiem.
        Jako kontr­ar­gu­ment przy­ta­czam tezę, że zgod­nie z tym rozu­mo­wa­niem
        upraw­nie­nia do pro­wa­dze­nia pojaz­dów kat. B win­ni mieć jedy­nie
        praw­ni­cy, jako że prze­pi­sy usta­wy Pra­wo o ruchu dro­go­wym są
        bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne niż np. zagad­nie­nia praw kon­su­men­ta. Bez
        prze­sa­dy moż­na stwier­dzić, że każ­dy śred­nio inte­li­gent­ny
        czło­wiek powi­nien opa­no­wać pod­sta­wo­we prze­pi­sy, o ile zosta­ną
        stwo­rzo­ne porad­ni­ki, a de fac­to tłu­ma­cze­nia prze­pi­sów z języ­ka
        praw­ni­cze­go na ludz­ki. Taką funk­cję peł­ni wła­śnie niniej­szy
        blog.

        Trze­ba rów­nież zauwa­żyć, że dostęp do pomo­cy praw­nej, tzw.
        „pra­wo ubo­gich” rów­nież w Pol­sce kule­je. Nie każ­de­go stać na
        to, aby wydać 100 PLN na wizy­tę u praw­ni­ka, któ­ry czę­sto za tę
        kwo­tę zacy­tu­je usta­wę, ale za spo­rzą­dze­nie wzo­ru pisma zażą­da
        dodat­ko­wej opła­ty. Repre­zen­ta­cja przed sądem to kwo­ty zapo­ro­we, od
        2000 PLN. Co cie­ka­we, z dru­giej stro­ny mece­na­si narze­ka­ją, że rynek
        usług praw­ni­czych jest nasy­co­ny i cięż­ko się utrzy­mać, a
        udzie­la­nie dar­mo­wych porad praw­nych przez róż­ne orga­ni­za­cje
        spo­łecz­ne uwa­ża­ją za psu­cie ryn­ku. W mojej oce­nie, to mece­na­som
        nie chce się schy­lać po „drob­ni­cę”. Jak­kol­wiek, najem­cy loka­li
        miesz­kal­nych to oso­by nie­za­moż­ne, o niskich docho­dach, nie
        posia­da­ją­cy wie­dzy praw­ni­czej, któ­rzy swo­je potrze­by miesz­ka­nio­we
        muszą jakoś zaspo­ka­jać. Usta­wo­daw­ca inge­ru­je w swo­bo­dę umów
        naj­mu loka­li miesz­kal­nych z uwa­gi na to, że najem­ca jest stro­ną
        słab­szą w tym ukła­dzie. War­to­ścio­wych infor­ma­cji na Two­im blo­gu
        szu­ka­ją głów­nie najem­cy, nie­ste­ty czę­sto po pod­pi­sa­niu umo­wy. W
        swo­jej pra­cy zawo­do­wej spo­ty­kam się z czę­sty­mi przy­pad­ka­mi, gdy
        wynaj­mu­ją­cy rażą­co naru­sza pra­wa najem­cy. Naru­sza­nie to wyni­ka z
        uni­kal­ne­go połą­cze­nia igno­ran­cji praw­nej wła­ści­cie­la
        nie­ru­cho­mo­ści oraz jego aro­gan­cji wyni­ka­ją­cej z błęd­ne­go
        prze­ko­na­nia, że „wła­ści­cie­lo­wi wszyst­ko wol­no”, co nasu­wa
        bez­po­śred­nie sko­ja­rze­nia z sys­te­mem feu­dal­nym. Czę­ste zapi­sy umów
        naj­mu, któ­rych wzo­ry narzu­ca­ją wynaj­mu­ją­cy, to np. bez­zwrot­na
        kau­cja, trzy­dnio­wy okres wypo­wie­dze­nia umo­wy ze stro­ny wynaj­mu­ją­ce­go,
        czy pra­wo komi­syj­ne­go wej­ścia i opróż­nie­nia loka­lu w przy­pad­ku
        jed­no­mie­sięcz­nej zale­gło­ści w czyn­szu (sic!). Najem­cy pozba­wie­ni
        pomo­cy praw­nej godzą się na takie bez­praw­ne warun­ki, oba­wia­jąc się
        „eks­mi­sji na bruk”, któ­rej rze­ko­me ist­nie­nie jest tak głę­bo­ko
        zako­rze­nio­ne jak np. mel­du­nek dają­cy pra­wo do loka­lu, czy ist­nie­nie
        „żół­tych papie­rów”.

        Prze­cho­dząc do meri­tum: oczy­wi­ście, że wza­jem­ne poro­zu­mie­nie jest
        dro­gą naj­lep­szą, ponie­waż jest naj­tań­sze i naj­szyb­sze. Są jed­nak
        nie­rzad­kie sytu­acje, kie­dy wynaj­mu­ją­cy bez­praw­nie naru­sza pra­wa
        loka­to­ra, a po pisem­nym wezwa­niu go do zaprze­sta­nia naru­szeń
        wypo­wia­da, rów­nież bez­pod­staw­nie, umo­wę naj­mu. Następ­nie pisem­nie
        infor­mu­je najem­cę, że „za trzy dni przyj­dzie ze szwa­grem i
        wyrzu­ci z loka­lu”. W takich przy­pad­kach uwa­żam, że najem­ca (z
        pomo­cą praw­ni­ka) powi­nien wysłać wynaj­mu­ją­ce­mu kul­tu­ral­ne pismo z
        infor­ma­cją wska­zu­ją­cą naru­szo­ne prze­pi­sy i rze­tel­nie infor­mu­ją­cą
        jakie kro­ki praw­ne zosta­ną pod­ję­te, czy­li pozew do sądu ale
        rów­nież zawia­do­mie­nie o podej­rze­niu popeł­nie­nia prze­stęp­stwa, czy
        to z art. 193 kk czy też 191 §1a
        kk.

      • Gra­bol

        Pozwo­le sobie zadać pyta­nie, czy ja mam bana? Dwa razy wkle­ja­łem już swo­ją odpo­wiedź, któ­ra po chwi­li zni­ka­ła. Chy­ba że jest jakieś ogra­ni­cze­nie w ilo­ści zna­ków w poście?

        • skar­bo­na­ma­mo­ny

          Chy­ba DISQUS ozna­czył Cię jako spa­me­ra 🙂

  • Milva

    Witam,
    wynaj­mu­ję miesz­ka­nie, w któ­rym są sta­re tape­ty i sufit ze sty­ro­pia­nu lub cze­goś podob­ne­go. Przy pod­pi­sy­wa­niu umo­wy wynaj­mu­ją­cy powie­dział, że jeże­li będę chcia­ła poma­lo­wać ścia­ny, to nie ma pro­ble­mu. Jed­nak nie omó­wi­li­śmy kto ponie­sie tego kosz­tu. Jak wyglą­da to z praw­nej stro­ny? Czy powinnam/mogę popro­sić wynaj­mu­ją­ce­go cho­ciaż­by o zapła­ce­nie poło­wy kwo­ty malo­wa­nia? Moim zda­niem to inwe­sto­wa­nie w miesz­ka­nie, a w dodat­ku dużo wło­żo­nej pra­cy, bo zamie­rzam to zro­bić sama, więc czy jest tak, że nie dość, że męczę się z tape­ta­mi i dziw­nym sufi­tem w miesz­ka­niu, któ­re­go nie jestem wła­ści­ciel­ką, to jesz­cze muszę za to wszyst­ko zapła­cić?
    Dodam, że nie ma abso­lut­nej koniecz­no­ści malo­wa­nia tych ścian. Tape­ty są sta­re i nie wyglą­da­ją zbyt ład­nie, no ale są i nic poza tym się z nimi nie dzie­je.
    Z góry dzię­ku­ję za radę 🙂

  • Dejv

    Witam,
    Wynaj­mu­je miesz­ka­nie, w któ­rym pękła praw­do­po­dob­nie rura w pod­ło­dze.
    Oczy­wi­ście sąsiad miesz­ka­ją­cy na dole został „zala­ny” (ściek na sufi­cie).
    Jak rozu­miem z arty­ku­łu powy­żej, winę za to pono­szę Ja czy­li Najem­ca, jed­nak­że jeże­li Wynaj­mu­ją­cy nie zadbał wcze­śniej o to czy rura jest spraw­na i uster­ka powięk­sza­ła się z bie­giem cza­su to w tej sytu­acji koszt napra­wy pono­si Wynaj­mu­ją­cy tak?

  • Iza

    no dobrze… a co jesli wynaj­mu­ją­cy chce robić remont miesz­ka­nia. Bo aku­rat zachcia­ło mi sie pane­li pod­ło­go­wych. W związ­ku z tym trze­ba kolej­ny raz malo­wać ścia­ny. To wszyst­ko nie wyni­ka z zanie­dba­nia najem­cy, jedy­nie zachcian­ki wynaj­mu­ją­ce­go. I co teraz ma najem­ca począć?

  • zroz­pa­czo­na

    Witam oko­ło mie­sią­ca mie­li­śmy zatru­cie tlen­kiem węgla oka­za­ło się że to wina komi­na zły stan komi­na mie­siąc póź­niej ta sama sytu­acja niby wszyst­ko było zro­bio­ne dobrze ale wywietrz­nik nie speł­nił wyma­gań chcia­łam sta­rać się o odszko­do­wa­nie ale tak­że chcia­łam iść na kom­pro­mis c
    Cho­dzi­ło mi o to żeby zro­bi­li mi jun­kers na cie­płą wodę czy ktoś wie co zesk ma robić w miesz­ka­niach komu­nal­nych czy to my jako najem­cy musi­my robić wszyst­ko na wła­sny koszt cho­ciaż to i tak nie nasze miesz­ka­nie czy do nich też coś nale­ży i czy zesk mógł­by iść na kom­pro­mis czy jed­nak wal­czyć o odszko­do­wa­nie

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Zgod­nie z art. 6b ust. 2 pkt 4 wymia­na prze­pły­wo­wych grzej­ni­ków wody obcią­ża najem­cę chy­ba, że umo­wa to zagad­nie­nie regu­lu­je ina­czej.

    • T.

      Przy­kro mi, ale dopó­ki nie nauczy się Pani pisać po pol­sku na pozio­mie wie­dzy ze szko­ły pod­sta­wo­wej, gdzie naucza się uży­wa­nia spój­ni­ków, nie będzie­my w sta­nie Pani pomóc.

  • Mar­le­na Choj­nac­ka

    witam wynaj­mo­wa­łam miesz­ka­nie w któ­rym wła­sci­ciel oprócz stan­dar­do­wych oplat za ogrze­wa­nie gazo­we rów­nież nas obcią­żył rocz­ną inspek­cją pie­ca gazo­we­go 270 zł, i rocz­na amor­ty­za­cją pica 350 zł czy mial do tego pra­wo ?

  • Nata­lia Pata­la

    A co w przy­pad­ku gdy że ścia­ny odpa­da kamień dekoracyjny?polowa ścia­ny jest do zdję­cia i przy­kle­je­nia na nowo.czy to po mojej stro­nie nale­ży napra­wa cze­goś co samo odpa­da od ściany,bo zosta­lo spar­to­lo­ne od same­go począt­ku?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      W tej sytu­acji to raczej uznał­bym, że lokal ma wadę po pro­stu i powi­nien napra­wy doko­nać wynaj­mu­ją­cy. Zakła­dam, że odpa­da­nie kamie­nia nie nastę­pu­je po 10 latach 🙂

  • Ania

    Witam, moi najem­cy zgu­bi­li jeden kom­plet klu­czy. Zapro­po­no­wa­łam wymia­nę co naj­mniej jed­ne­go z zam­ków na ich koszt. W odpo­wie­dzi otrzy­ma­łam odmo­wę z uza­sad­nie­niem, że dopó­ki są w miesz­ka­niu, ryzy­ku­ją więk­szy­mi stra­ta­mi niż ja, a jeśli się wypro­wa­dzą, wów­czas ja i tak powin­nam wymie­nić zam­ki…
    Poważ­nie oba­wiam się, że ktoś wtar­gnie do miesz­ka­nia i doko­na znisz­czeń… co robić w takim przy­pad­ku? Z góry dzię­ku­je za odpo­wiedz…

    • Loqu

      Wymie­nić zamek na swój koszt.

  • Pau­la

    Witam,
    W sierp­niu wyna­ję­li­śmy miesz­ka­nie. Nie­daw­no w blo­ku zosta­ło włą­czo­ne ogrze­wa­nie i oka­za­ło się, że jeden grzej­nik mimo, że jest wyłą­czo­ny to cią­gle grze­je. Po tele­fo­nie do wła­ści­ciel­ki dosta­li­śmy infor­ma­cję, że ta uster­ka jest już w tym miesz­ka­niu od jakie­goś roku i jej to w niczym nie prze­szka­dza­ło, a my jak chce­my to może­my napra­wić, ale na swój koszt. Spraw­dzi­li­śmy w umo­wie, że jest zapis że to ona za to odpo­wia­da, ale tłu­ma­czy róż­nym rozu­miem „zapew­nić nie­za­kłó­co­ne korzy­sta­nie z miesz­ka­nia”. Jej to nie prze­szka­dza­ło, bo mając małe dziec­ko musia­ła utrzy­my­wać wyż­szą tem­pe­ra­tu­rę, ale my musi­my okna otwie­rać, żeby nie było za gorą­co. Do tego docho­dzi kwe­stia rachun­ków, któ­re przez uster­kę mogą być wyż­sze. Zapro­po­no­wa­ła podzie­le­nie kosz­tów napra­wy na pół. Dodam jesz­cze, że o uster­ce nas nie poin­for­mo­wa­ła przed pod­pi­sa­niem umo­wy.
    Kto w takiej sytu­acji odpo­wia­da za napra­wę?

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li nic inne­go nie wyni­ka z umo­wy naj­mu to jest to po stro­nie wynaj­mu­ją­ce­go. Nale­ży wezwać do doko­na­nia napra­wy zakre­śla­jąc odpo­wied­ni ter­min. W razie nie­wy­ko­na­nia napra­wy moż­na zro­bić ją na koszt wła­ści­cie­la (potrą­cić z czyn­szu).

      • Pau­la

        Dzię­ku­ję za szyb­ką odpo­wiedź.
        W umo­wie jest zapis „wynaj­mu­ją­cy będzie wyko­ny­wal na wla­sny koszt wszel­kie napra­wy, któ­re będą koniecz­ne, aby najem­ca mogl w spo­sób nie­za­kłó­co­ny korzy­stać w przed­mio­tu naj­mu obej­mu­ją­ce w szcze­gól­no­ści: urzą­dze­nia dopro­wa­dza­ją­ce wode, ogrze­wa­nie, elek­trycz­ność”
        dla mnie jest to zapis mowia­cy, ze nie będzie­my pono­sić kosz­tów napra­wy, ale wla­sci­ciel­ka tłu­ma­czy:
        „Kwe­stia seman­ty­ki: „w spo­sób nie­za­kłó­co­ny” może­cie Pań­stwo korzy­stać z nie­ru­cho­mo­ści, lek­ko cie­pły kalo­ry­fer w tym nie prze­szka­dza.
        Tu cho­dzi o nie­dzia­ła­ją­ce ele­men­ty wypo­sa­że­nia, lub takie któ­rych nie­na­pra­wie­nie gro­zi umie­moż­li­wie­niem korzy­sta­nia z miesz­ka­nia.”
        czy ma rację?

  • Marek Kró­li­kow­ski

    Witam. Mógł­by mi ktoś odpo­wie­dzieć czy wymia­na ciek­ną­ce­go, głów­ne­go zawo­ru c.o. Przy pie­cu weglo­wym leży po stro­nie najem­cy czy wynajmujacego.Umowa tej kwe­stii nie regu­lu­je. Z góry dzię­ku­ję za odpo­wiedź.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li umo­wa nie zawie­ra innych usta­leń to zgod­nie z art. 6b ust. 2 pkt 2 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów najem­cę obcią­ża napra­wa i kon­ser­wa­cja:
      […]
      6) pie­ców węglo­wych i aku­mu­la­cyj­nych, łącz­nie z wymia­ną zuży­tych ele­men­tów;
      7) eta­żo­we­go cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia, a w przy­pad­ku gdy nie zosta­ło ono zain­sta­lo­wa­ne na koszt wynaj­mu­ją­ce­go, tak­że jego wymia­na;

  • edek264

    witam, wynaj­mu­je­my miesz­ka­nie juz pra­wie 2 lata, kawa­ler­ka w cen­trum. Miesz­ka­nie ma indy­wi­du­al­ne ogrze­wa­nie a mia­no­wi­cie dwu­funk­cyj­ny piec gazo­wy, pra­wie 20 let­ni, do tej pory nie bylo z nim pro­ble­mow ale aktu­al­nie nie zala­cza sie cie­pla woda i szwan­ku­je cen­tral­ne, mie­siac temu byl spec za kto­rym ja cho­dzi­lem wzial za napra­we 200zl ale pro­blem dalej wyste­pu­je, oka­zu­je sie ze napra­wa moze wyniesc nawet 1000zł. Pierw­szy rachu­nek podzie­li­li­smy na pol z wynaj­mu­ja­cym ale to w sumie nie duza kwo­ta byla oczy­wi­scie chcia­łem odli­czyc calosc z czyn­szu no ale sta­ne­lo ze pół na pół. Teraz przy kwo­cie oko­ło 1000zł mamy juz dyle­mat czy to jed­nak nie powi­nien wynaj­mu­ja­cy pokryć, z uwa­gi choc­by na fakt ze piec jest juz leci­wy. Co radzi­cie ? umo­we naj­mu jest stan­dar­do­wa.

    • skar­bo­na­ma­mo­ny

      Jeże­li umo­wa nie zawie­ra innych usta­leń to zgod­nie z art. 6b ust. 2 pkt 2 usta­wy o ochro­nie praw loka­to­rów najem­cę obcią­ża napra­wa i kon­ser­wa­cja:
      […]
      4) … grzej­ni­ków wody prze­pły­wo­wej (gazo­wych, elek­trycz­nych i węglo­wych), pod­grze­wa­czy wody…
      […]
      6) pie­ców węglo­wych i aku­mu­la­cyj­nych, łącz­nie z wymia­ną zuży­tych ele­men­tów;
      7) eta­żo­we­go cen­tral­ne­go ogrze­wa­nia, a w przy­pad­ku gdy nie zosta­ło ono zain­sta­lo­wa­ne na koszt wynaj­mu­ją­ce­go, tak­że jego wymia­na;

      • edek264

        ok napra­wa rozu­miem ale co jesli piec ma sie kwa­li­fi­ko­wac do wymia­ny, tzn mam rozu­miec ze jeli napra­wa pie­ca prze­wyz­sza jego war­tosc i kto ma np o tym zde­cy­do­wac insta­la­tor itd ???? aktu­al­nie piec nam cal­ko­wi­cie wysiadl cze­ka­my na fachow­ca a w domu zim­no .….

  • Mar­ta

    Witam. Wpro­wa­dzi­łam się do miesz­ka­nia W któ­rym cią­gle wystę­pu­ją jakieś uster­ki. Obec­nie mam pro­blem 3 rze­cza­mi: kana­pa któ­ra jest w miesz­ka­niu jest wyko­na­na z eko­lo­gicz­nej skó­ry, dodat­ko­wo ma prze­ży­cia na całej sze­ro­ko­ści. W momen­cie wpro­wa­dze­nia się widać było już prze­tar­cia w miej­scach tych prze­szyc. W związ­ku z tym, że loz­ko nie nada­wa­ło się do spania,zakupiłam do nie­go mate­rac któ­ry cały czas leży na tej kana­pie, ale pod­czas zmia­ny poscie­li widzę jak coraz bar­dziej ten mate­riał się wycie­ra. Czy wynaj­mu­ją­cy ma pra­wo żądać ode mnie zwro­tu pie­nię­dzy za to loz­ko? Kolej­na spra­wa to sza­fa w zabu­do­wie w któ­rej cią­gle drzwi wypa­da­ją z szyn. Widać, że uster­ka wystę­po­wa­ła już wcze­śniej. I ostat­ni mój pro­blem to prysz­nic z radiem i sau­na mar­ki krzak, któ­ry to po 3 mie­sią­cach od zamiesz­ka­nia prze­stał dzia­lac (tj to radio i sau­na), kon­sul­to­wa­lam to z fachow­cem, powie­dział, że to chin­czyk i to się bar­dzo czę­sto psu­je. Za 2 tygo­dnie koń­czy mi się umo­wa, wla­sciel­ka jest praw­nicz­ka i jest oso­ba któ­ra za wszyst­ko karze mi pła­cić. Tra­fi­łam do miesz­ka­nia któ­re się sypie… czu­je, że będzie woj­na o kau­cję, a ona chce sobie zro­bić remont za moje pie­nia­dze. Pro­szę o pomoc.

  • Mal­go­rza­ta

    Osoby,którym wynaj­mu­je od 6 mie­się­cy miesz­ka­nie wła­śnie mnie powia­do­mi­ły ze maja pluskwy,na czyj koszt powin­na być prze­pro­wa­dzo­na dezyn­sek­cja?

  • Kasia

    Witam
    Wynaj­mu­ję pokój od pra­wie dwóch lat, nie mam umo­wy z wła­ści­cie­lem miesz­ka­nia. Jakiś czas temu wymie­ni­łam w poko­ju dywan (któ­ry praw­do­po­dob­nie nigdy nie był wymie­nia­ny i przede mną było wie­lu innych loka­to­rów). Zamon­to­wa­ne zosta­ły też listwy któ­rych wcze­śniej w ogó­le nie było i poma­lo­wa­ne zosta­ły ścia­ny, któ­re też wyma­ga­ły malo­wa­nia bo praw­do­po­dob­nie nigdy nie były odma­lo­wy­wa­ne. Z wpi­su wyni­ka że napra­wa i kon­ser­wa­cja wykła­dzin pod­ło­go­wych oraz malo­wa­nie nale­ży do mnie ale wynaj­mu­ją­cy powi­nien doko­ny­wać nie­zbęd­nych wymian pod­łóg, posa­dzek i wykła­dzin pod­ło­go­wych. Istot­na jest defi­ni­cja „nie­zbęd­nej wymia­ny” bo wg wynaj­mu­ją­ce­go sta­ra brud­na wykła­dzi­na będą­ca sie­dli­skiem kurzu i bak­te­rii, któ­rą „odzie­dzi­czy­łam” po poprzed­nich loka­to­rach może nie pod­cho­dzić pod nie­zbęd­ną wymia­nę bo jest sta­ra ale np bez dziur. Czy­li malo­wa­nie powin­nam pokryć ja a co do wykła­dzi­ny czy mogę się zwró­cić o zwrot pie­nię­dzy ? Pozdra­wiam

  • ola

    Jasne najem­ca powi­nien zro­bic z miesz­ka­nia cac­ko a potem wynaj­mu­ją­cy mu zabie­rze bo prze­pi­sy się zmie­nia . żena­da tym więk­sza że oso­bi­ście po zamia­nie dosta­łam syf bo poprzed­ni­cy nie robi­li nic 20 lat tone­li w bru­dach zapu­ści­li na amen, Jak sły­sze że mam obo­wiąz­ki to krew mnie zale­wa. Mogę ale nie muszę

  • Aga

    Witam Panie Pio­trze
    Jak sie ma spra­wa z powsta­lym grzy­bem w miesz­ka­niu? (nie ma zadne­go zapi­su na ten temat w umo­wie)
    Dzie­ku­je za pomoc