Czym grozi zameldowanie najemcy w mieszkaniu?

By | 18 października 2016

podpisane-niechcianej-umowy

Usta­la­jąc warun­ki naj­mu, najem­cy czę­sto pyta­ją o moż­li­wość zamel­do­wa­nia się w miesz­ka­niu. W takiej sytu­acji wynaj­mu­ją­cy bar­dzo czę­sto po pro­stu odma­wia­ją albo zaczy­na­ją się w nich budzić praw­dzi­we demo­ny i podej­rze­nia. Czy zamel­do­wa­nie fak­tycz­nie gro­zi jakimś kosz­ma­rem? Tak napraw­dę najem­ca wca­le nie musi się pytać o zgo­dę. Co wię­cej, może się zamel­do­wać w miesz­ka­niu nawet bez zgo­dy wynaj­mu­ją­ce­go. 

Obowiązek meldunkowy w ogólności

Ist­nie­je prze­świad­cze­nie, ze zamel­do­wa­nie się w okre­ślo­nej miej­sco­wo­ści może być potrzeb­ne najem­cy w celu wyko­ny­wa­nia swo­je­go pra­wa wybor­cze­go. Nie­któ­rzy też sądzą, że może to być nie­zbęd­ne dla otrzy­ma­nia świad­czeń socjal­nych na dzie­ci albo sko­rzy­sta­nia z pomo­cy spo­łecz­nej. Zda­rza się, że uczel­nie wyma­ga­ją od stu­den­tów przed­sta­wie­nia zaświad­cze­nia o zamel­do­wa­niu na pobyt cza­so­wy w celu przy­zna­nia sty­pen­dium socjal­ne­go. To wszyst­ko spra­wia, że roz­mo­wy o zamel­do­wa­niu prze­wi­ja­ją się od cza­su do cza­su w trak­cie wynaj­mo­wa­nia miesz­ka­nia. Rów­nież w mailach od moich czy­tel­ni­ków pyta­nie o zamel­do­wa­nie najem­cy na pobyt sta­ły lub cza­so­wy prze­wi­ja się dość czę­sto. Na forach inter­ne­to­we z tą tema­ty­ką nie­jed­no­krot­nie pro­wa­dzo­no oży­wio­ne dys­ku­sje.  Muszę przy­znać, że sam nigdy loka­to­rom nie robi­łem z tego powo­du trud­no­ści. Znam jed­nak przy­pad­ki, gdy zamel­do­wa­nie najem­cy w miesz­ka­niu przy­spo­rzy­ło wynaj­mu­ją­ce­mu nie­po­trzeb­nych ner­wów. Nikt nie chce znaj­do­wać w skrzyn­ce listów od komor­ni­ka, albo prze­ży­wać wizyt komor­ni­ka poszu­ku­ją­ce­go oso­by, któ­ra pomi­mo, że jest zamel­do­wa­na pod kon­kret­nym adre­sem, już daw­no pod nim nie miesz­ka.

Spra­wy mel­dun­ku osób na tery­to­rium Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej ure­gu­lo­wa­ne zosta­ły w prze­pi­sach usta­wy z dnia 24 wrze­śnia 2010 roku o ewi­den­cji lud­no­ści, a ści­ślej w prze­pi­sach art. 24 — 44 tej usta­wy. Usta­wa ta zastą­pi­ła nie­co ana­chro­nicz­ny akt praw­ny, tj. usta­wę z 10 kwiet­nia 1974 roku o ewi­den­cji lud­no­ści i dowo­dach oso­bi­stych.

Co kil­ka lat, rzą­dzą­cy zapo­wia­da­ją osta­tecz­ne uchy­le­nie obo­wiąz­ku mel­dun­ko­we­go. W pier­wot­nym brzmie­niu wyżej wska­za­nej usta­wy z 2010 roku zapi­sa­no nawet, że od dnia 1 stycz­nia 2014 roku zno­si się obo­wią­zek mel­dun­ko­wy. Póź­niej prze­pis ten zno­we­li­zo­wa­no zmie­nia­jąc datę na 1 stycz­nia 2016 roku. Jed­nak w dru­giej poło­wie 2015 roku po raz kolej­ny zno­we­li­zo­wa­no prze­pi­sy, wska­zu­jąc datę znie­sie­nia obo­wiąz­ku na 1 stycz­nia 2018 roku. Jak z tego wyni­ka, tak napraw­dę poże­gna­my obo­wią­zek mel­dun­ko­wy dopie­ro wte­dy, gdy fak­tycz­nie docze­ka­my się minię­cia usta­wo­we­go ter­mi­nu. Póki co, po raz kolej­ny może oka­zać się, że usta­wę wystar­czy zno­we­li­zo­wać by prze­dłu­żyć trwa­nie aktu­al­ne­go sta­nu. Nie­ste­ty nie poże­gna­my się z obo­wiąz­kiem mel­dun­ko­wym. Usta­wo­daw­ca osta­tecz­nie uchy­lił prze­pis zno­szą­cy obo­wią­zek mel­dun­ko­wy. Obo­wią­zek mel­dun­ko­wy jest i pozo­sta­nie w naszym sys­te­mie praw­nym, choć mamy dodat­ko­we uła­twie­nia, umoż­li­wia­ją­ce wyko­na­nie obo­wiąz­ku dro­gą elek­tro­nicz­ną. 

Co cie­ka­we, obo­wią­zek zamel­do­wa­nia się nie speł­nia istot­nej roli zarów­no w sto­sun­kach admi­ni­stra­cyj­nych jak i cywil­nych. Wła­ści­wość miej­sco­wą urzę­du skar­bo­we­go okre­śla się według miej­sca zamiesz­ka­nia podat­ni­ka, a nie miej­sca jego zamel­do­wa­nia. Tak samo kodeks wybor­czy trak­tu­je moż­li­wość dopi­sa­nia się do spi­su wybor­ców miej­sco­wo­ści, w któ­rej się miesz­ka, nawet w wybo­rach lokal­nych. Rów­nież w wypad­ku ZUS, zgła­sza­jąc pra­cow­ni­ka do ubez­pie­cze­nia, pra­co­daw­ca poda­je przede wszyst­kim adres zamiesz­ka­nia i może opcjo­nal­nie podać rów­nież adres zamel­do­wa­nia, a nawet zupeł­nie inny adres do kore­spon­den­cji. Rów­nież wno­sząc pozew do sądu, musi­my podać adres zamiesz­ka­nia pozwa­ne­go, a nie jego adres zamel­do­wa­nia. To wszyst­ko powo­du­je, że prze­pi­sy o obo­wiąz­ku mel­dun­ko­wym w prak­ty­ce pozo­sta­ją nie­mal mar­twe.

Jesz­cze kil­ka lat temu, nie­do­peł­nie­nie obo­wiąz­ku mel­dun­ko­we­go było wykro­cze­niem. Zgod­nie z wcze­śniej obo­wią­zu­ją­cym art. 147 § 1 kodek­su wykro­czeń, kto nie dopeł­niał cią­żą­ce­go na nim obo­wiąz­ku mel­dun­ko­we­go, pod­le­gał karze ogra­ni­cze­nia wol­no­ści, grzyw­ny albo karze naga­ny. Odpo­wie­dzial­ność za wykro­cze­nie spo­czy­wa­ła tak­że na tym, kto będąc do tego obo­wią­za­ny, nie zawia­do­mił wła­ści­we­go orga­nu o nie­do­peł­nie­niu przez inną oso­bę cią­żą­ce­go na niej obo­wiąz­ku mel­dun­ko­we­go. Za to wykro­cze­nie gro­zi­ła kara grzyw­ny albo kara naga­ny. Z dniem 1 stycz­nia 2013 roku prze­pis ten jed­nak osta­tecz­nie uchy­lo­no. Od kil­ku­na­stu lat próż­no jed­nak szu­kać oso­by, któ­ra z tych prze­pi­sów zosta­ła ska­za­na. Orga­ny sto­ją­ce na stra­ży prze­strze­ga­nia pra­wa nie były sko­re do wsz­czy­na­nia postę­po­wań. Fak­tycz­nie, było ciche przy­zwo­le­nie na nie­wy­cią­ga­nie kon­se­kwen­cji.

Nie ule­ga wąt­pli­wo­ści, że obo­wią­zek mel­dun­ko­wy ma cha­rak­ter ści­śle admi­ni­stra­cyj­ny. Nie wkra­cza on w sfe­rę sto­sun­ków cywil­no­praw­nych. Jak wska­zał Naczel­ny Sąd Admi­ni­stra­cyj­ny w wyro­ku z 8 stycz­nia 2013 roku (sygn. akt II OSK 1595/11), ewi­den­cja lud­no­ści słu­ży reje­stro­wa­niu poby­tu, ma ona cha­rak­ter wyłącz­nie porząd­ko­wy, co ozna­cza, że zamel­do­wa­nie nie jest zwią­za­ne z roz­strzy­ga­niem upraw­nień do loka­lu, ani tym samym pra­wa do prze­by­wa­nia w nim. Jedy­nie stwier­dze­nie fak­tu prze­by­wa­nia w loka­lu win­no być kry­te­rium roz­strzy­ga­ją­cym o zamel­do­wa­niu, a pod­sta­wę do wymel­do­wa­nia sta­no­wi usta­le­nie przez wła­ści­wy organ fak­tu opusz­cze­nia loka­lu. Dla oso­by zgła­sza­ją­cej się do zamel­do­wa­nia, jak też dla orga­nu doko­nu­ją­ce­go czyn­no­ści zamel­do­wa­nia, wystar­cza­ją­cy jest potwier­dzo­ny mia­ro­daj­nym dowo­dem fakt prze­by­wa­nia w loka­lu z okre­ślo­nym zamia­rem.

Postę­po­wa­nie w spra­wie mel­dun­ko­wej pole­ga na reje­stra­cji sta­nu fak­tycz­ne­go (zamiesz­ki­wa­nia), a nie reje­stra­cji czy usta­la­niu sta­nu praw­ne­go (wła­sno­ścio­we­go) dane­go loka­lu. Organ mel­dun­ko­wy nie ma upraw­nie­nia do bada­nia, czy oso­ba któ­ra lokal zaj­mu­je, posia­da do nie­go jaki­kol­wiek tytuł praw­ny. Nawet wte­dy, jeśli z mate­ria­łu dowo­do­we­go wyni­ka, że oso­ba ubie­ga­ją­ca się o zamel­do­wa­nie nie ma praw do loka­lu, ale w nim zamiesz­ku­je, organ ma obo­wią­zek doko­na­nia reje­stra­cji tego fak­tu w ewi­den­cji lud­no­ści. Obo­wią­zek zamel­do­wa­nia takiej oso­by cią­ży na orga­nie gmi­ny nawet wte­dy, gdy zapadł wobec tej oso­by pra­wo­moc­ny wyrok eks­mi­syj­ny, jeże­li wyrok ten nie został do dnia wyda­nia decy­zji o zamel­do­wa­niu wyko­na­ny.

Obo­wią­zek mel­dun­ko­wy pole­ga na:

  • zamel­do­wa­niu się w miej­scu poby­tu sta­łe­go lub cza­so­we­go;
  • wymel­do­wa­niu się z miej­sca poby­tu sta­łe­go lub cza­so­we­go;
  • zgło­sze­niu wyjaz­du poza gra­ni­ce Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej oraz powro­tu z wyjaz­du poza gra­ni­ce Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej.

Obo­wią­zek ten cią­ży na oby­wa­te­lach pol­skich prze­by­wa­ją­cych na tery­to­rium Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej, ale tak­że, w nie­co innej for­mie, na cudzo­ziem­cach. Oby­wa­tel pol­ski prze­by­wa­ją­cy na tery­to­rium Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej jest obo­wią­za­ny zamel­do­wać się w miej­scu poby­tu sta­łe­go lub cza­so­we­go naj­póź­niej w 30 dniu, licząc od dnia przy­by­cia do tego miej­sca.

Jak wyni­ka z powyż­sze­go, zamel­do­wa­nie może nastą­pić na pobyt sta­ły lub pobyt cza­so­wy. Poby­tem sta­łym jest zamiesz­ka­nie w okre­ślo­nej miej­sco­wo­ści pod ozna­czo­nym adre­sem z zamia­rem sta­łe­go prze­by­wa­nia. Poby­tem cza­so­wym jest prze­by­wa­nie bez zamia­ru zmia­ny miej­sca poby­tu sta­łe­go w innej miej­sco­wo­ści pod ozna­czo­nym adre­sem lub w tej samej miej­sco­wo­ści, lecz pod innym adre­sem, przez okres ponad 3 mie­się­cy.

Rów­no­cze­śnie moż­na mieć jed­no miej­sce poby­tu sta­łe­go i jed­no miej­sce poby­tu cza­so­we­go. Zamel­do­wa­nie się w kolej­nym miej­scu na pobyt sta­ły, powo­du­je auto­ma­tycz­ne wymel­do­wa­nie się z poprzed­nie­go miej­sca zamel­do­wa­nia na pobyt sta­ły. Dzie­je się to z mocy pra­wa. Ana­lo­gicz­nie zamel­do­wa­nie w nowym miej­scu na pobyt cza­so­wy, powo­du­je wymel­do­wa­nie z poprzed­nie­go miej­sca zamel­do­wa­nia na taki pobyt.

Zameldowanie w praktyce

Oso­ba będą­ca oby­wa­te­lem pol­skim doko­nu­je zamel­do­wa­nia się na pobyt sta­ły lub cza­so­wy pod okre­ślo­nym adre­sem, przed­kła­da­jąc urzęd­ni­ko­wi gmi­ny, w któ­rej poło­żo­na jest nie­ru­cho­mość, wypeł­nio­ny spe­cjal­ny for­mu­larz. Ponad­to przed­sta­wia do wglą­du swój dowód oso­bi­sty lub pasz­port. Poza tym oso­ba mel­du­ją­ca się oka­zu­je do wglą­du doku­ment potwier­dza­ją­cy tytuł praw­ny do loka­lu. Doku­men­tem potwier­dza­ją­cym tytuł praw­ny do loka­lu może być w szcze­gól­no­ści umo­wa cywil­no-praw­na (np. umo­wa naj­mu), wypis z księ­gi wie­czy­stej, decy­zja admi­ni­stra­cyj­na lub orze­cze­nie sądu. Przy zamel­do­wa­niu na pobyt cza­so­wy nale­ży wska­zać dekla­ro­wa­ny okres poby­tu w tym miej­scu. Teo­re­tycz­nie wyma­ga­ne jest też przed­sta­wie­nie potwier­dze­nia poby­tu w loka­lu, doko­na­ne przez wła­ści­cie­la lub inny pod­miot dys­po­nu­ją­cy tytu­łem praw­nym do loka­lu. Potwier­dze­nie to powin­no być umiesz­czo­ne na for­mu­la­rzu.

W powyż­szym aka­pi­cie wska­za­łem, że potwier­dze­nie poby­tu w loka­lu doko­na­ne przez wła­ści­cie­la wyma­ga­ne jest teo­re­tycz­nie. W prak­ty­ce wie­le urzę­dów (jak nie więk­szość) doko­nu­je zamel­do­wa­nia oso­by jedy­nie na pod­sta­wie przed­sta­wio­nej umo­wy naj­mu. W tym dzia­ła­niu nie moż­na odmó­wić im słusz­no­ści. Sko­ro obo­wią­zek mel­dun­ko­wy spo­czy­wa na oby­wa­te­lu, to poprzez sam fakt zawar­cia umo­wy naj­mu wynaj­mu­ją­cy potwier­dza powsta­nie tytu­łu praw­ne­go do zaj­mo­wa­ne­go loka­lu. Wie­le urzę­dów odma­wia jed­nak mel­dun­ku na pobyt sta­ły, jeże­li umo­wa naj­mu zawar­ta jest na sto­sun­ko­wo krót­ki czas ozna­czo­ny. W takim wypad­ku najem­ca nie może bowiem wyka­zać się, że pod wska­za­nym adre­sem ma zamiar prze­by­wać sta­le. To też jed­nak nie regu­ła. Wie­le zale­ży od tego w jaki spo­sób najem­ca będzie pro­wa­dził roz­mo­wę z urzęd­ni­kiem. Może on zapew­nić urzęd­ni­ka, że umo­wę będzie prze­dłu­żał.

Ponie­waż obo­wią­zek mel­dun­ko­wy spo­czy­wa na najem­cy, to nawet wyraź­ny sprze­ciw wynaj­mu­ją­ce­go, zawar­ty czy to w umo­wie naj­mu czy nade­sła­nym do urzę­du oświad­cze­niu, nie może mieć wpły­wu na reje­stra­cję sta­nu fak­tycz­ne­go zamiesz­ki­wa­nia najem­cy w jego loka­lu. Tak napraw­dę wynaj­mu­ją­cy nie jest koniecz­ny przy zamel­do­wa­niu się najem­cy w miesz­ka­niu. Najem­ca przed­sta­wia umo­wę naj­mu oraz oświad­cza, że prze­by­wa w naj­mo­wa­nym lokal z zamia­rem poby­tu sta­łe­go lub cza­so­we­go. Dopie­ro w razie ujaw­nie­nia się wąt­pli­wo­ści, gmin­ny urzęd­nik powi­nien w postę­po­wa­niu admi­ni­stra­cyj­nym wyja­śnić wszel­kie wąt­pli­wo­ści i wydać decy­zję admi­ni­stra­cyj­ną o zamel­do­wa­niu bądź o odmo­wie zamel­do­wa­nia.

Jak z tego wyni­ka, to czy najem­ca zamel­du­je się w naszym miesz­ka­niu zale­ży tyl­ko i wyłącz­nie od nie­go. Wynaj­mu­ją­cy w tej spra­wie nie ma nic do powie­dze­nia.

Skutki zameldowania się najemcy w mieszkaniu

Jak już wska­za­łem, zamel­do­wa­nie się najem­cy w naszym miesz­ka­niu nie wpły­wa w żaden spo­sób na sto­sun­ki cywil­no-praw­ne. W takim wypad­ku może­my spo­koj­nie umo­wę naj­my wypo­wie­dzieć. Gdy zisz­czą się prze­słan­ki do tego, to wypo­wie­dze­nie będzie w peł­ni sku­tecz­ne. Mel­du­nek nie wywo­łu­je też jakich­kol­wiek skut­ków w zakre­sie trwa­nia umo­wy naj­mu — nie powo­du­je auto­ma­tycz­ne­go prze­dłu­że­nia umo­wy naj­mu zawar­tej na czas ozna­czo­ny. Zamel­do­wa­nie loka­to­ra w miesz­ka­niu nie wpły­wa na moż­li­wość usu­nię­cia go z loka­lu, gdy nie będzie pła­cił czyn­szu. W tym wypad­ku nie­zbęd­ne będzie prze­pro­wa­dze­nie postę­po­wa­nia eks­mi­syj­ne­go ale fakt mel­dun­ku nie wpły­wa na decy­zję sądu wyda­ją­ce­go wyrok w spra­wie o eks­mi­sję oraz na komor­ni­ka, któ­ry egze­kwu­je taki wyrok.

Po pro­stu zamel­do­wa­nie w miesz­ka­niu nie świad­czy o tym, że najem­ca może prze­by­wać w loka­lu. Z punk­tu widze­nia pra­wa cywil­ne­go, dla posia­da­nia loka­lu nie­zbęd­ne jest bowiem posia­da­nie tytu­łu praw­ne­go do loka­lu.

W kon­se­kwen­cji, zamel­do­wa­nie się najem­cy nie daje mu żad­nych więk­szych praw do miesz­ka­nia niż gdy­by nie był zamel­do­wa­ny.

W pew­nej sytu­acji, zamel­do­wa­nie się oso­by spo­krew­nio­nej z najem­cą może jed­nak spo­wo­do­wać, że wej­dzie on w jego miej­sce w wypad­ku śmier­ci głów­ne­go najem­cy. Nie ma tu jed­nak zna­cze­nia sam fakt zamel­do­wa­nia ale zamiesz­ki­wa­nie z tym najem­cą. Temat ten już kie­dyś opra­co­wa­łem na blo­gu.

Wymeldowanie najemcy

Oby­wa­tel pol­ski, któ­ry opusz­cza miej­sce poby­tu sta­łe­go albo opusz­cza miej­sce poby­tu cza­so­we­go przed upły­wem dekla­ro­wa­ne­go okre­su poby­tu obo­wią­za­ny jest wymel­do­wać się. Może to być doko­na­ne w for­mie pisem­nej na spe­cjal­nym for­mu­la­rzu, albo w for­mie doku­men­tu elek­tro­nicz­ne­go na for­mu­la­rzu umoż­li­wia­ją­cym wpro­wa­dze­nie danych do sys­te­mu tele­in­for­ma­tycz­ne­go orga­nu gmi­ny. Moż­na też wymel­do­wać się z miej­sca poby­tu sta­łe­go lub cza­so­we­go doko­nu­jąc zamel­do­wa­nia w nowym miej­scu poby­tu, odpo­wied­nio na pobyt sta­ły lub cza­so­wy. Oby­wa­tel pol­ski, któ­ry wyjeż­dża z kra­ju z zamia­rem sta­łe­go poby­tu poza gra­ni­ca­mi Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej, jest obo­wią­za­ny zgło­sić swój wyjazd. Obo­wią­zek ten cią­ży tak­że na oby­wa­te­lu wyjeż­dża­ją­cym poza gra­ni­ce Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej, bez zamia­ru sta­łe­go poby­tu, na okres dłuż­szy niż 6 mie­się­cy. W takim wypad­ku trze­ba zgło­sić swój wyjazd oraz powrót. Zgło­szeń tych nale­ży doko­nać w orga­nie gmi­ny, w któ­rej jest się zamel­do­wa­nym na pobyt sta­ły lub cza­so­wy, naj­póź­niej w dniu opusz­cze­nia miej­sca poby­tu sta­łe­go albo cza­so­we­go. Zgło­sze­nie wyjaz­du poza gra­ni­ce Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej skut­ku­je wymel­do­wa­niem z miej­sca poby­tu sta­łe­go i cza­so­we­go.

Zgło­sze­nie zgo­nu doko­na­ne w urzę­dzie sta­nu cywil­ne­go, zgod­nie z prze­pi­sa­mi pra­wa o aktach sta­nu cywil­ne­go, zastę­pu­je wymel­do­wa­nie oso­by zmar­łej z miej­sca poby­tu sta­łe­go i cza­so­we­go.

Rów­nież wynaj­mu­ją­cy może wymel­do­wać najem­cę. W tym celu powi­nien on zło­żyć poda­nie do wła­ści­we­go urzę­du gmi­ny. Wymel­do­wa­nie w takim wypad­ku nastę­pu­je w dro­dze decy­zji admi­ni­stra­cyj­nej. W poda­niu wynaj­mu­ją­cy powi­nien wyka­zać swój tytuł praw­ny do loka­lu. Naj­czę­ściej będzie to pra­wo wła­sno­ści, a więc nale­ży co naj­mniej wska­zać numer księ­gi wie­czy­stej nie­ru­cho­mo­ści. Ponad­to wynaj­mu­ją­cy musi wyka­zać, że najem­ca opu­ścił lokal trwa­le i dobro­wol­nie. O trwa­ło­ści świad­czy mię­dzy inny­mi fakt, że loka­tor prze­niósł na sta­łe cen­trum życio­we w inne miej­sce. Liczy się rów­nież dłu­gość okre­su pozo­sta­wa­nia poza miej­scem dotych­cza­so­we­go poby­tu. Jak pod­kre­ślił przy tym Woje­wódz­ki Sąd Admi­ni­stra­cyj­ny w Gdań­sku (wyrok z 4 sierp­nia 2011 r., III SA/Gd 127/11), sam fakt przej­ścio­wej nie­obec­no­ści czy też wystę­po­wa­nie nawet regu­lar­nych okre­sów fizycz­nej nie­obec­no­ści w miej­scu sta­łe­go zamel­do­wa­nia nie upo­waż­nia­ją jesz­cze do auto­ma­tycz­ne­go stwier­dze­nia, iż zamel­do­wa­ny opu­ścił miej­sce poby­tu. Nato­miast dobro­wol­ność prze­ja­wia się tym, iż dana oso­ba z wła­snej woli rezy­gnu­je z przy­by­wa­nia w loka­lu, a nie pod wpły­wem przy­mu­su czy naci­sku psy­chicz­ne­go oso­by trze­ciej — cho­dzi tu na przy­kład o groź­by wła­ści­cie­la miesz­ka­nia czy wymia­nę zam­ków wej­ścio­wych do domu. Sku­tecz­ne wyka­za­nie w poda­niu tych aspek­tów spra­wy, powin­no przy­śpie­szyć cały pro­ces oraz dopro­wa­dzić do pozy­tyw­ne­go dla nas skut­ku. Takie postę­po­wa­nia admi­ni­stra­cyj­ne trwa­ją zwy­kle od 2 do 3 mie­się­cy i koń­czą się wyda­niem decy­zji admi­ni­stra­cyj­nej.